*rozsypuje pół paczki na cały pokój, krzycząc, bo Emma już zamiast gryźć żelki uczepiła się jej ręki*
wstaje z podłogi i zaczyna na klęczkach zbierać porozrzucane misie
*oj sorry -mówi śmiejąc się*
*e..eee to dasz mi te żelki czy nie - wtrąca nieśmiało..żeby nie urazić asi*
*no wiesz.... niechcący e..ee ugryzłam twoją ręke... e..e... wiem , że mi przebaczysz no bo ... tego... ty..e..ee jesteś..taka super yhm...*
zawsze mam rację
*mruknęła starając sobie przypomnieć ile sztuk żelek zjadła*
czy ktoś widział może dzisiaj profesora Slughorna? Emma to nic ;] juz nie boli
*odpowiada pocierają ramię*