|
11-24-2007, 12:24
|
#11
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 1,498
|
RE: Sława
Cytat:
Miss Bagwell napisał/a:
Zacznę od pytania do was na, które spodziewam się w większości takich samych odpowiedzi; Czy chcecie być sławni?
|
W pierwszym poście zapomniałam na to odpowiedzieć. Mnie sława nie interesuje. Chce skończyć prawo, potem politologie i sprubować zostać ambasadorem. A czy ktoś będzie o mnie mówił czy nie mnie to nie obchodzi. Chcę mieć tylko poczucie spełnionego obowiązku.
Co do sławy samej w sobie nie jest ona złą rzeczą, czasem bardzo pomocną lub motywującą, jednak tylko jeśli człowiek nie opiera się na zdaniu: "Nie ważne czy mówią o mnie źle czy dobrze, ważne by mówili". Wtedy mamy do czynienia z sławą często wymuszoną i"niezdrową"
__________________
" - Ten Eyrieńczyk był zbyt arogancki, jak na twoje potrzeby.
- Masz brata, który jest jeszcze bardziej arogancki,
- Chcesz się z nim przespać?
- Prędzej zjem dżdżownicę. Żywą.- Ponieważ zemdliło ją na samą myśl o tym, pociągnęła spory łyk brandy. - Choć oczywiście go lubię - dodała. - Może nawet trochę go kocham, tak po siostrzanemu... kiedy nie jest takim upartym fiutem.
- Aha. Tak z pięć minut w miesiącu."
Kocham Daemona i Surreal xD
|
|
|
11-24-2007, 12:50
|
#12
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 357
|
RE: Sława
Britney
Bono
Marylin Manson
Elton John
GeneraŁ Franco
Tony Blair
Judasz
Matka Teresa
Józef Stalin
John Kenedy
Każdy jest znany, sławny, wielbiony (lub "wielbiony", w niektórych z powyższych przypadków). Każdy za coś innego.
Za co wy chcielibyście być sławni?
Czy to sławy każdy człowiek pożąda?
Czy może akceptacji, zrozumienia, szacunku, władzy?
Co stawiacie w pierwszej kolejności?
Być na ustach wszystkich, czy być szanowanym?
Co ma większą wartość?
Jakie z tego płyną korzyści, lub przeciwnie, problemy?
Czy sława może być piętnem?
Do własnych przemyśleń
|
|
|
11-24-2007, 19:11
|
#13
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 405
|
RE: Sława
Cytat:
I trochę żałuje, że tak zjechałam Miss. Nie dlatego, że zmieniłam zdanie, tylko mam przeczucie, że gdybym się w ogóle nie odezwała, tyle łudząco podobnych postów by się nie ukazało...
No nie ważne.
|
lothien, a skąd przekonanie, że każdy tak pisze tylko dlatego że Ty tak uważasz? Można mieć różne zdania na ten temat. Nie wiem jak inni, ale ja napisałam to co ja osobiście uważam w związku z tym tematem. Wątpię żebym zmieniła zdanie, gdybyś napisała zupełnie co innego.
|
|
|
11-24-2007, 19:29
|
#14
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: !Error! Acces Denied!
Posty: 2,907
|
RE: Sława
Ależ nie - je nie uważam, że ja sprawiłam, że zaczęliście myśleć jak ja czy coś, tylko z doświadczenia wiem, że gdybym nic nie napisała, nie pokazało by się aż tyle negatywnych głosów.
Chodzi mi o to, że każdy myśli co myśli - i ja nikomu nie bronie 'mojego myślenia' (chociaż również można by stwierdzić, że to Twoje myślenie, czy kogoś tam jeszcze...), tylko mój post - wg. mnie - sprawił, że inne osoby też 'odważyły' się coś podobnego napisać.
Nie wiem, czy zrozumiałaś, co chciałam przekazać - mam ostatnio z tym problemy :|
Anyway - No offence.
|
|
|
11-24-2007, 19:43
|
#15
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 405
|
RE: Sława
Wiem o co Ci chodzi. Ale mówię, że jeśli chodzi o mnie, to napisałabym to co napisałam, nawet bez Twojego postu ;).. Ja tam zawsze walę prosto z mostu, chociaż czasami mogłabym czegoś nie dopisywać. Czasami powiem za dużo i niestety komuś może się wtydy zrobić odrobinę przykro. No coż.. taka moja wada. Ale przynajmniej nie mam pretensji co do szczerości innych.. ;)
|
|
|
11-24-2007, 20:13
|
#16
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 1,006
|
RE: Sława
achh jakie to glebokie. Nie wiem, czy powtorze to co pisaly tu inne osoby przede mna, bo nie czytalam innych postow oprocz Twojego ( czujesz sie zadowolona z tego faktu?^^). Nie chce wyjsc tu na wysmiewajaca sie ze wszystkiego co napiszesz, okropna dziewczyne, ktora sie "czepia", ale w tym temacie przeszlasc sama siebie. Po pierwsze nie podoba mi sie to, jak piszesz, ze do slawy doszlas miedzy innymi dzieki skandalom. Chce zaznaczyc, ze nie rodza sie skandalisci, wiec musialas szokowac dlatego, ze tego chcialas. No i tutaj nie masz sie czym chwalic. Bo dla mnie byc slawnym tylko dlatego, ze sie szokuje to nie slawa, a zal w oczach ludzi. Rozumiem, ze Twoja Brit jest ostatnio tylko dzieki temu slawna, ale zauwaz, ze prawie kazda gwiazdka doszla do slawy na poczatku dzieki talentowi ( wyjatek np. Paris Hilton). A z tego co tu piszesz, twpim jedynym narazie rozglosnionym talentem ( bo nie pisze, ze masz tylko jeden, tego nie wiem) to talent pisania. Ale i tutaj wnioskuje, ze szokujesz, skoro o malo co nie wywalili Cie ze szkoly. I nie rozumiem jak mozna byc z tych "osiagniec" dumny oraz jak mozna chwalic sie tym, ze np. nie nosi sie stanika. Wiesz osoby, kotre troche lepiej znaja zycie wiedza, ze kluby i zabawa w nienoszaca majetek Spears to wielkie zero. Nie rozumiem takich ludzi i nie bede umiala zrozumiec. Mi tez zdarza sie szokowac i to specjalnie ale wszystko z dobrym smakiem i bez przegiecia. Jak sama piszesz chcialas, ale nie zadowala Cie to. No coz ja tez nie bylabym zadowolona na Twoim miejscu, bo teraz kazdy Cie pewnie uwaza za nieprzewidywalna tak jak sama napisalas dziwke. Lecz nie zaluje Cie, bo sama na taki wlasnie wlasyn obraz zapracowalas. Jeszcze tylko jedno pytanie : warto bylo?
Do tego czy chce byc slawna. Ciezkie pytanie. Wiadomo, ze chcialabym byc podziwiana, lubiana, kochana i akceptowana. Zeby rodzina byla ze mnie dumna a znajomi mnie uwielbiali, aby o mnie pisano i zeby kopiowano moj styl. Tylko czy slawa mi to wszystko zapewni? Niestety nie. Za wszystko trzeba bedzie pozniej zaplacic. Falszywi znajomi, rodzina ma dosc Twojego gornolotnego charakteru i po paru latach zostajesz calkowicie sam. Stres i rzeczywisctosc zaczynaja Cie dobijac. Jezeli w odpowiednim czasie nie zrozumiesz, ze skonczylo sie Twoje 5 min. czas zaczac zycie od nowa to stoczysz sie na dno....Nie sadze, abym jak wszela w zycie bylcia slawym potem mialabym sile aby zrozumiec, ze juz sie wszystko skonczylo. Dlatego narazie ciesze sie z tego, ze mam grupe zaufanych przyjaciol, ktorzy sa w stanie ze mna wytrzymac. I tyle.
|
|
|
11-26-2007, 09:21
|
#17
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: Jaskinia Platona
Posty: 988
|
RE: Sława
Ach, spodziewałam się takich reakcji.... 
Nie jestem na nikogo zła ani obrażona bo wiem jak ludzie reagują na postaci takie jak ja.
A więc zacznę po kolei;
Limonka; Moje miasto liczy ok. 100 tys. mieszkańców. Oczywiście zapewne wyda ci się ,że moje spostrzeżenia co do własnej osoby są wyeamigowane i wyolbrzymione ,ale nie zaprzeczam- może ja widzę to nieco inaczej. Na początku nie zdawałam sobie sprawy ,że można z takich idotycznych powodów być znanym...no bo kto rozumny przyczepił by sie do kogoś kto nie nosi stanika? A jednak tacy ludzie SĄ. Wyda wam sie to niewiarygodne i nie ma zamiaru nikogo przekonywać do swoich racji, ale kiedy ludzie popychaja mnie na mieście i zagadują choc czasem nawet ich nie znam tpo jest dla mnie dziwne. I proszę nie mócie ,że próbuje zrobić z siebie ''gwiazdę'' i takie tam, ale ja NAPRAWDĘ nie ma na to wpływu.To Że jestem jak jestem- to nie moja wina. Nie ukrywam- jestem pewna siebie i bywam arogancka, ale dzięki temu osiągam swoje cele i dziękuje Bogu za to ,ze obdarzył mnie takimi cechami. Widzicie w tym coś złego?
lothien; nie twierdzę ,że znają mnie wszyscy, bo to raczej nie możliwe.  Skoro uważasz to za kłamstwo to twoja sprawa. Ja napisałam to w celu by PRZESTRZEC przed tym zjawiskiem, bez względu na to co ty i inni o tym myślicie. Ja takie zachowanie odbieram często jako zazdrość,ale tu zrobię wyjatek, bo rozumiem że całej sytucji nie znacie. Nie ma powodów by kłamać. Pragnę tyko na podstwie własnych doświadczeń powiedzieć wam ,że życie ludzie znanych nie jest takie jak pkazuje TV czy gazety. A póki mogłam czegoś takiego doświdaczyć, co prawda nie w prawdziwym shwo-biznesie (i dzięki Bogu) to chcę się tym podzielić. Paris nie jest moją idolką nie wiem skąd to wywnioskowałaś. Ake Briteny lubię i proszę byś tego nie kwestioniowała bo to kwestia gustu.
adzila; Nie wiem czego to pytanie dotyczy, ale uważąm ,ze czasem wystarczy parę minut by poznać człowieka. Może nie za dobrze ,ale można dowiedzieć się kim jest.
Johnson; wiesz to co mówisz o '';gwiazdach'' jest trochę naiwne...Naprawdę sądzisz ,że większosć gwiazd doszło do sławy dzięki jak to mówisz- talentowi? Ja nie chcę uchodzić za zarozumialca, ale to co piszesz to najczęściej bajka. Teraz większośc wokalistek musi sypiać z swoimi producentami bhy wydać płyte. Mój nauczyciel gry na perksuji , miał z żoną swój zespół i również chciał wydać plytkę z swoimi songami...Oczywiście zgodzili się...za noc z jego żoną.
Co do mojego wyobrazenia...zapracowałam na niego dzięki stylowi bycia iwyraząnia SWOICH pogladów. Czy żałuję? Ani przez chwilę. Bo gdybym tego nie robiła nie byłam bym sobą.
I jeszcze raz powtórzę; Nie chcę nikogo przekonywać ,że jestem cudowna, utalentowana czy nie wiadomo jaka. Nic nie poradzę na to ,że zwracam na siebie uwagę i przyciągam ludzi jak magnse. To po prostu taka cecha. Zresztą...kto powiedził, że tacy ludzie są lubiani? No właśnie...B)
I jeszcze jedno; Czy myślicie ,że byłabym taka głupia by robić sobie tu wrogów i narażać się ludziom, których lubię i sznuję? (nie wszystkich rzecz jasna lubię ,ale wszystkich darzę szacunkiem)) Miałam zupełnie inny cel, ale wqidzę ,żę został źle zrozumiany.Niestety....Czekam na ciąg dalszy epitetów i wyszukanych inwetktyw ...
ishar; zadajesz ciekawe pytania...
Cytat:
Czy to sławy każdy człowiek pożąda?
Czy może akceptacji, zrozumienia, szacunku, władzy?
Co stawiacie w pierwszej kolejności?
Być na ustach wszystkich, czy być szanowanym?
Co ma większą wartość?
Jakie z tego płyną korzyści, lub przeciwnie, problemy?
Czy sława może być piętnem?
Do własnych przemyśleń
|
Pytanie number 1; Myślę ,ze w jakimś stopniu każdy jej pożąda, bo niby skąd ta zadrość wśród ludzi, wobec ludzi, którzy są znani?
Z wartosci ,które podałeś nie potrafie wybrać jednej, bo t5ak naprawdę żadnej z nich nie cenie pond wszytko. Nie szukam zrozumienia,bo wiem że go nie znajdę.Akceptacji też nie poszukuję , ponieważ opócz garstki bliskich mi osób nie wiele tak naprawdę zna mnie dobrze. No i nikt mnie zna mnie na ''wylot''...oprócz Boga  Co do szacunku...Ja darzę wszytkich luddzi szcunkiem, ale oczywiscie nie wszystkich jednakowym, bo nie wszycy na taki zasługują.A co do władzy...hom, to bardzo kontrowersyjsna kwestia, która chcąc nie chcąc wiąże sie z sławą. Lubię rządzić i skoro jest wybierana na stanowiska przewodniczących to znaczy ,że mam do tego smykałkę i robię to dobrze. Dlatego chcę być politykiem...B)
Co do korzyści i problemów wynikajacych z sławy...po każdej stronie jest ich wiele. Po za tym dla kazdego coś miłego. Jeżeli ktoś ma chcicę na i parcie na szkło- to proszę nie się pcha.W 21 wieku nie jest to trudne zdanie...
A czy sława moze być pietnem? Owszem może i to wielkim. Ale można sobie z tym poradzić.
__________________
''The world is spinning too fast
I'm buying lead Nike shoes
To keep myself tethered
To the days I try to lose''
|
|
|
11-26-2007, 13:15
|
#18
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 1,006
|
RE: Sława
Hehe chyba pomyliłas stwierdzenia. Ja pisałam o prawdziwych gwiazdach, a nie o ludzich, którzy zasłyneli tylko tym, że byli, ale nic nowego nie wnieśli. Bo Ci wszyscy szokerzy, dziewczyny z uwydatnionym "seksapilem" i młode gwiazdki porno nie zaliczyłabym do grona prawdziwych gwiazd^^ Myślisz, ze nie ma już osób, które zasłyneły talentem? Skoro tak to widać jak dużo Cię ten temat obchodzi. Ale nie będę sie z Tobą wykłócać, narazie poprostu mam wieksze problemy....Napisałaś tu tylko, ze tego nie żałujesz, a w pierwszym poscie nazwałas sławe:
Sława to nie tylko kapryśna przyjaciółka jak powiedział Lockhart. Sława to zła przyjaciółka , która wciąga i powoli zabija. każdy znany człowiek tego doświadcza, choć ostatnia rzecz jaka by zrobił to przyznanie się do tego.
Więc podoba Ci sie to? Skoro tak to gratuluje, ja bym nie wytrzymała xD
Co do ishara....
Za co wy chcielibyście być sławni?
Cięzkie pytanie, może dlatego, że nie odkryłam jeszcze moich talentów ( a nie ma człowieka beztalencia moim zdaniem^^). Jeżeli już miałabym być sławna to napewno za jakis talent, który nie niszczy i nie rani. Moze to troche nierealne, ale chcieć to nie zawsze znaczy móc
Czy to sławy każdy człowiek pożąda?
Nie wiem, czy wolno mi odpowiadać za każdego człowieka. Ale sądzę, ze ludzie często mylą pojecie sława z pojęciem zrozumienie, akceptacja, podziw....Bo z tego co słysze właśnie tego ostatnio potrzebują ludzie. I ja chyba też. Co do władzy no cóż....Skłamałabym gdybym nie napisała, że lubie sie rządzić. Ale to chyba po części wynika dlatego, że lubie mieć wszystko pod kontrolą i nad wszystkim panować
Co stawiacie w pierwszej kolejności?
Być na ustach wszystkich, czy być szanowanym?
Mogę sie założyć, że w tym pytaniu wszyscy wybiorą opcje drugą. I dobrze^^ Bo mi sie to stwierdzenie "byc na ustach wszystkich" kojarzy z obgadywaniem. Ale ja tutaj nie umiałabym wskazać co jest pierwsze. Bo lubie jak ludzie o mnie gadają, a szczególnie jeśli mylnie mnie oceniaja. Wtedy mogę być przy nich inna, jakby z maską i mieć ich gdzieś. Ale jednocześnie nie potrafie nawet spojrzeć na ludzi, którzy mnie nie szanują. Wyznanie zasady, że możemy nawet kogoś nienawidzić, ale powinniśmy każdego szanować. Więc jeśli miałabym szczerze odpowiedzieć to wybrałabym obie opcje...
Co ma większą wartość?
Moim zdaniem szacunek, bo ludzie zawsze kiedyś znajdą sobie coś aby Cię obgadać, albo powiedzieć coś o Tobie innym, a z szacunkiem nie zawsze jest tak prosto. Zreszta czy potrafilibyście przyjaźnić się z kimś, lub nawet z nim być jeśli ta osoba nie ma do Was szacunku? A jeśli nie ma szacunku do samego siebie? Właśnie.
Jakie z tego płyną korzyści, lub przeciwnie, problemy?
Z bycia na ustach ludzi? Jak już pisałam nie przeszkadza mi to do czasu. Bo szala się przechyla, jeśli zaczynają w to wierzyć ludzie, których mam za przyjaciół. Strasznie ciężko jest później z tego bagna samemu wyjśc, jeśli przez ludzi nawet przyjaciele we wszystko, w każde takie kłamstwo uwierzą. Albo w prawdę, która się "lekko podkoloryzowało". Bo wiadomo, że nikt święty nie jest xD Tyle, że jak nawet sie już wywiniesz z tego i przyjaciele znów powróca poczujesz, że coś miedzy Wami już jest nie tak, coś pękło. Co do szacunku----> tutaj każdy sam wyciąga swoje wnioski.
Czy sława może być piętnem?
Oczywiście jak wszystko. Ale nie będę już przynudzać, na to pytanie odpowiedziała juz Miss Bagwell ostrzegając Nas właśnie przedtym. Przynajmniej tak ja to zrozumiałam. I wlaśnie co do Ciebie Bagwell. To miło, że nawet mnie szanujesz. Dziekuje
|
|
|
11-26-2007, 15:53
|
#19
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 405
|
RE: Sława
Cytat:
|
Ach, spodziewałam się takich reakcji....smiley
|
Skoro się spodziewałaś, to po co w ogóle zamieściłaś tutaj tą bajeczkę..? Ja osobiście, gdybym wiedziała z jaką reakcją się spotkam, podarowałabym sobie niektóre rzeczy.. xPP juz na pewno to że chodzisz bez stanika..xPP
Cytat:
|
Nie jestem na nikogo zła ani obrażona bo wiem jak ludzie reagują na postaci takie jak ja.
|
Postaci takie jak Ty.. O co Ci tu konkretnie chodzi? O postaci sławne? wielbione? "wielkie"? Czy sugerujesz tutaj może, że ludzie tak na Ciebie naskoczyli przez zwyczajną zazdrość..? wytłumacz mi proszę, bo nie rozumiem.. ;)
Cytat:
|
I proszę nie mócie ,że próbuje zrobić z siebie ''gwiazdę'' i takie tam, ale ja NAPRAWDĘ nie ma na to wpływu.To Że jestem jak jestem- to nie moja wina. Nie ukrywam- jestem pewna siebie i bywam arogancka, ale dzięki temu osiągam swoje cele i dziękuje Bogu za to ,ze obdarzył mnie takimi cechami. Widzicie w tym coś złego?
|
Robisz z siebie gwiazdę właśnie w tej chwili.. ;) Dziękujesz Bogu za to, że jesteś arogancka? No ale co w tym dziwnego.. jeśli jest to cecha, która pomaga Ci w zdobywaniu celów, to jest u Ciebie jak najbardziej mile widziana.. xP I tak.. ja widzę w tym coś złego.. Dziękowanie Bogu za swoją arogancję jest trochę dziwne.. nie uważasz? ;)
Cytat:
|
Ja napisałam to w celu by PRZESTRZEC przed tym zjawiskiem, bez względu na to co ty i inni o tym myślicie. Ja takie zachowanie odbieram często jako zazdrość,ale tu zrobię wyjatek, bo rozumiem że całej sytucji nie znacie
|
PRZESTRZEC tak..? to dlaczego piszesz, że to Ci się podoba..? że jest to w ogóle fajne itp. Być taką s ławną.. etc.. sama sobie przeczysz.. zastanów się chwilę, bo gubisz się w zeznaniach.. ;)
Co do tej drugiej części.. to tak jak myslałam.. chodzi Ci tu przede wszystkim o zazdrość.. typowe.. xP
Cytat:
|
Naprawdę sądzisz ,że większosć gwiazd doszło do sławy dzięki jak to mówisz- talentowi? Ja nie chcę uchodzić za zarozumialca, ale to co piszesz to najczęściej bajka. Teraz większośc wokalistek musi sypiać z swoimi producentami bhy wydać płyte. Mój nauczyciel gry na perksuji , miał z żoną swój zespół i również chciał wydać plytkę z swoimi songami...Oczywiście zgodzili się...za noc z jego żoną.
|
"bajką" (w innym znaczeniu oczywiście) jest to co tu piszesz. Angelina w tym ma rację. Większość doszła do sławy, NA POCZĄTKU dzięki swojemu talentowi.. Zwróć uwagę na podkreśloną część, i pomyśl chwilę nad tym co napisałaś ;)
|
|
|
11-26-2007, 18:56
|
#20
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 357
|
RE: Sława
Skoro już każdy wałkuje temat braku stanika... tak jak mówi lothien, robisz swojemu wykształceniu przedniemu straszną krzywdę, nie nosząc go.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:04.
|
|