|
09-09-2008, 14:27
|
#241
|
|
Moderator
Zarejestrowany: Jun 2008
Lokalizacja: In this fuckin' world.
Posty: 431
|
RE: Harry Potter w życiu codziennym.
Moony wielkie dzięki. Rzeczywiście jest czarny, Severus to fantastyczny pomysł... Wpadłam na pomysł, żeby go nazwać Lupin lub Fred, ale Severus to lepsze imie. Naprawde dzięki.
Co do odchyłów to przypomniał mi się jednen.
Byłam w te wakacje na obozie, nad morzem. Ide sobie z kumpelą po jakimś dreptaku w Kołobrzegu, a tu lody... Nie pamiętam jaka firma, chyba Zielona Budka. Poszłyśmy na te lody i patrze na tabliczkę ze smakami. Najpierw jakieś zielone to Shrek, potem Kubuś Puchatek... Aż tu patrze takie granatowe i żółte, a na tablicze Harry Potter. Nie zdążyłam już kupić lodów, bo zbiórka była, ale i tak się wydarłam na cay głos, że "Co za Bencwały, biorą jakieś badziewne, wodniste lody i wymyślają znaną nazwę, np. Harry Potter i już myślą, że wszyscy będą na nie lecieć". Facetka, która sprzedawała lody nie była zachwycona moim tekstem. Ciekawe czy te lody były chociaż dobre...
Moony Alex, jeszcze raz wielke dzięki za pomysł na imię.
__________________
|
|
|
10-06-2008, 21:14
|
#242
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Oct 2008
Posty: 14
|
Heeh . no widać ,ze żyjesz Harrym Potterem . Ja często wplątuje w rozmowę coś w stylu : Nie jestem Hermioną i nie jestem w dwóch miejscach jednocześnie'' . W tamtym roku razem z moimi koleżankami również fankami HP zrobiłyśmy sobie różdżki ( przepiękne patyki) i chodziłyśmy do parku . Czasami wydciągałyśmy nasze różdżki i darłyśmy się '' Expecto Patronum! No i założyłyśmy sobie świat Harry'ego Pottera . 
|
|
|
10-07-2008, 11:14
|
#243
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Sep 2007
Lokalizacja: Silesia.
Posty: 321
|
.
Harry Potter w moim życiu codziennym bierze udział,i to nawet nagminnie.
Nie chodzi tu o sytuacje, a raczej cytowanie.
Kilka razy dziennie łapię się na tym, że znów powtarzam po Voldziu, Hermionie itp.
Na szczęście (?) moje grono znajomych nie zalicza się do wielkich fanów Pottera, więc nikt tego nie zauważa.
Myślę, żę jeżeli ktoś czytał dużo razy tą sama książkę, lub jeśli mu sie podobała, też tak ma.
|
|
|
11-24-2008, 12:02
|
#244
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Oct 2008
Posty: 44
|
podczas robienia prawa jazdy kiedy jechałam samochodem mój instruktor kazał mi zrobić trudny manewr i na samym końcu wjechać w jedno miejsce ja "jezu ja tam mam wjechać?" a mój instruktor na to " no przecież się nie teleportujesz" byłam tak zachwycona tym co powiedział i tym , że w takim razie czytał Harrego , że straciłąm panowanie nad keirownicą ;D
na pierwszym wykładzie z Prawa Konstytucyjnego powiedziałam do dziewczyny siedzącej obok , ze profesorka wygląda jak pani Hooch ;D tak jakbym myślałą, że wszyscy znają świat Harrego Pottera
no i często powtarzam " dla większego dobra" jak Dumbledore
Ostatnio edytowane przez czarna_dalia : 11-24-2008 o 12:12.
|
|
|
01-27-2009, 17:32
|
#245
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Posty: 1,162
|
Miałam dość długi odpoczynek, kilkumiesięczny, od wygłupów świrniętego Potteromaniaka. Z wielką radością przyznaję się, że uwielbienie do HP, Remusomania i świractwo wróciło mi chociaż troszeczkę.
Choć nadal nie zdarzają mi się tak zabawne przygody jak wcześniej, czasami znajdzie się jakiś harrypotterowy akcent w moim zwyczajowo nudnym życiu.
Na przykład w sklepie mi kiedyś odbiło (w Lidlu bodajże) i zaczęłam machać karniszem, usiłując rzucić zaklęcie Avada Kedavra... Hoduję Nar... yyy... narcyzy na parapecie. Rysuję coś w stylu harrypotterowych plakatów, jak mnie najdzie wena twórcza. Czytam fanficków na pęczki (szczególnie odnawiam sobie te moje ulubione i te z dużą dawką Remusa). Uciekam myślami daleko stąd, a gdzie? To już każdy powinien się domyślić.
'Harry Potter', chociaż według niektórych brzmi to tak banalnie i w tym momencie uśmiechają się szyderczo/z politowaniem, tak namieszał w moim życiu, że nie da o sobie zapomnieć. I nawet jak przygaśnie na chwilę, to tylko po to, aby odrodzić się za jakiś czas...
Popadłam w dziką melancholię.
Kocham Was wszystkich.
Niedosłownie  ).
|
|
|
01-27-2009, 18:04
|
#246
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Jan 2009
Lokalizacja: File Island
Posty: 529
|
1.No to teraz ja....
Pewnego dnia w szkole na lekcji matematyki siedziałem z kolegą blisko biurka nauczycielki. Paplała coś o algebrze, redukcji i pierwiastkowaniu. My tego nie słuchaliśmy... może trochę. I ja mówię do kolegi :,,ej, może rzucimy na nią zaklęcie poplątania języka lub crucio, przestanie gadać ?''. Ona to uszłyszała i pomyślała, że to obraza i wezwała moich rodziców do szkoły. Oni wytłumaczyli jej, że to zaklęcia z HP, ale ona nie uwierzyła i miałem przerąbane u niej.
2. Hmm... mama wysłała mnie do sklepu, by kupić jakiś serek na deser. Wchodzę do sklepu niewinny, beztroski i zobaczyłem jakiś żółty. Pisze ,, Felis''. Mówię do sprzedawczyni :,, Poproszę Felix Felcis''. Jakoś tak mi się skojażył ten eliksir.
3.Była wycieczka do Olsztyna. Chodziliśmy po zamku itd. itp. etc. Niebo było burzowe i zapowiadało się, jakby miał padać deszcz. No więc Pani każe nam wracać do autokaru. Był dalek, ba! baaardzo daleko. Mi się nie chcialo iść, więc spytałem się głośno kolegów czy nie umieją aportować lub deportować. Patrzyli się na mnie jak na Voldemorta, chyba. Pani przez parę minut mówiła, żeby tak nie mówić do kolegów i koleżanek. ,, aportować''
//i to tyle narazie, bo tyle pamiętam//
|
|
|
01-28-2009, 21:55
|
#247
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Dec 2008
Lokalizacja: KBK
Posty: 176
|
Moony Alex swietny temat
ja osobiście pamiętam tylko jedną taką scenkę: było ciemno, wychodzę razem z mamą z basenu(w sensie że z budynku w którym mieści się basen) wychodzę, zatrzymałam się, patrzę a przede mną stoi czarny pies, z początku rochę mnie zamurowało, i nagle krzyknęłam "Syyy.. słodki piesek" dopiero później do mnie dotarło dlaczego powiedziałam "Sy" na początku, no bo skojarzyło mi się z Syriuszem, mało brakowało a krzyknęłabym "Syriusz"
__________________
"Oto nadeszła pora
Wzejdzie młody las.
Jak zeschnięta kora,
zło opadnie z nas.
Zasiejemy w sercach naszych, w sercach wszystkich ludzi,
ziarno wiary i nadziei.
Miłość się wzbudzi"
|
|
|
01-29-2009, 07:22
|
#248
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Jan 2009
Lokalizacja: Sosnowiec
Posty: 29
|
och ja czesto mam takie odchyly. ale nie, ze plata mi sie jezyk... nie, ja poprostu caly czas mam takie filozoficzne mysli o tym np, w jaki sposob sev okazywal swa milosc do lilly... i jak wpadne na dobry tok myslenia to zaczynam gadac o tym o czym mysle. i zawsze jest taki teks "e... patrycja o czym ty do cholery gadasz...?" a po 10 minutach i tak juz mnie nikt nie slucha. zreszta nauczylam sie juz gadac ze scianami wiec...^^ a poza taka gadanina to takze dostrzegam cechy bohaterow pottera w ludziach na okolo.... czesto porownuje tez rzeczy do swiata harrego.
__________________
"Draco dormiens nunqam titilandus"
"Istnieje tyle obliczy piękna ile umysłów je doceniających"
"-Expecto partonum! -Z konca jego różdzki wystrzeliła srebna łania. Wylądowała na podłodze, przebiegła przez pokój i wyskoczyła przez okno. Dumbledore patrzył, aż jej srebna poświata zniknęła w ciemności, a potem odwrócił się do Snape'a. Oczy miał pełne łez.
-Przez te wszystkie lata?
-Zawsze."
|
|
|
01-31-2009, 10:04
|
#249
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Jan 2009
Lokalizacja: File Island
Posty: 529
|
Mam pytanie....
A kto z tych co bardzo lubią HP nie miał odchyłów...
Dobra,....
Szłem przez ulicę, a była straszna pogoda. Wiało, padało ???
Szła jakaś starsza pani, a ja wypaliłem do niej :
- Dzień Dobry! Taka pogoda przez dementorów.
Ona się zdziwiła i odeszła.
|
|
|
01-31-2009, 20:22
|
#250
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jan 2009
Posty: 24
|
jakie historie
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:11.
|
|