Wróć   HPN.pl > Pozostałe > Inne

Odpowiedz
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 04-26-2008, 16:31   #21
Nacia1234
Moderator
 
Nacia1234 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Lokalizacja: Trondheim
Posty: 4,354
Domyślnie RE: Samoocena - kompleksy, wady ;]

Cytat:
Nacia, wiem! xD Ale mi to przeszkadza i rzuca się w oczy! xD
Ale jakbyś teraz miała większe piersi, to pomyśl, jakie miałabyś w przyszłości.
Cytat:
Ejj. Nie słyszałeś, co mówi się o facetach z dużymi stopami? ;]
A co się mówi?
__________________
Life is wasted on the living
Nacia1234 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 04-26-2008, 17:17   #22
Hermiona12
Senior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 1,079
Wyślij wiadomość przez MSN do Hermiona12
Domyślnie RE: Samoocena - kompleksy, wady ;]

A więc na początek wygląd (która dziewczyna nie ma żadnego kompleksu na tym punkcie):

1. Wzrost
Cytat:
* nie cierpię swojego wzrostu, a mierzę... ponad 150cm? Powaga =[ Ale jak patrzę na dziewczyny z 180cm to od razu mój problemik znika =D
U mnie w szkole E-V, swoim wzrostem byś nie odróżniała od swoich rówieśniczek ;)

Cytat:
- Wzrost. Jestem za wysoka! Mam 168 cm wzrostu. Boże... Nienawidzę tego.
E-V, Ania 95, Wy chociaż jesteście jakieś, ja jestem pośrednia ;/ Ani wysoka, ani niska. Nie biorą mnie do żadnych przedstawień (płatnych, w szkolnych jeszcze występuje), ponieważ jestem za wysoka. Na modelkę też wzrostowo się nie nadaje. Moje 158,5 cm jest tak dobijające, że już wolałabym mieć 150, czy też 168.
Ale ma to tez jeden plus. Sztukę chodzenia na szpilkach i obcasach bardzo dobrze opracowałam. Bez problemu w nich chodzę, ba ja nawet w nich biegam ;D Na urodzinach mojej koleżanki i jej brata (xD) prześcignęłam w 5 cm szpilkach wszystkich chłopaków =) Czasem jak widzę jak moje koleżanki chodzą w takich malutkich (może z 3 cm mają) szpileczkach to ledwo nie spadłam z krzesła. A ostatnio dorwałam się do mojej babci 8,5 cm szpilek xD
Powracając do mojego wzrostu to mam na jego punkcie obsesje co dziennie błagam rodziców by mnie zmierzyli, bo wydaje mi się, że urosłam ;P Ale od września urosłam tylko 1,5 cm -.-

2. Waga:
Sadzę, że powinnam ważyć z 10 kilo mniej. Tak naprawdę powinnam ważyć 7 kilo mniej. Według rozpiski szkolnej. Jeśli uważacie, że to przesada to powiem, że w warszawskiej szkole baletowej powinnam ważyć o 12 kilo mniej.
Moje koleżanki wszystkie są takie szczuplutkie. Ech, zazdroszczę im. Jedzą tony słodyczy i nie tyją. chociaż ja nie za bardzo przepadam za słodyczami. Jedynie to uwielbiam lody, ale to gdzie indziej.

3. Mięśnie:
Tłuszczu to się da jeszcze pozbyć, ale mięśni już nie -.- Nienawidzę moich ud i łydek. chociaż jak ktoś mi powie, że mam piękne podbicie to mi to przechodzi. Fakt faktem, że gdybym nie miała tak umięśnionych łydek, to bym nie miała takie ślicznego podbicia, które osobiście uwielbiam =)

4. Włosy:
Ja tam nie wiem co Olek w nich widzi (kiedyś im się nawet oświadczał!). Kolor nijaki, cienkie, łamliwe. Żadnej fryzury nie mogę z nich zrobić, bo po 5 minut wszystko się rozsypuje.

Cytat:
Ejj. Mnie cały make up, prostowanie włosów zajmuje 25 minut xD.
Flegma jak tak możesz traktować swoje włosy. To jest morderstwo w biały dzień (czy jak to się tam mówi)! Ja już wszystko robię by mi się włosy choć trochę falowały i tak nic z tego nie wychodzi ;/

I tak to raczej większych kompleksów nie mam z powodu swojego wyglądu. Jeszcze twierdzę, że wyglądam trochę dziecinnie, choć koleżanki mówią, że nie.

Charakter:

1. Nieśmiałość:
Jestem baaardzo nieśmiała, co utrudnia mi w zawieraniu nowych znajomości. Co najlepsze to to, że jestem nieśmiała, ale uwielbiam być w centrum uwagi i jak ktoś (albo jeszcze lepiej; mnóstwo ktosiów) się na mnie gapi xD

2. Spóźnialstwo:
Ech, u mnie to rodzinne. zawsze jak babcia zapraszam nas na obiad to wie, że się spóźnimy godzinę i ziemniaki wstawia dopiero jak przyjdziemy ;P Tak samo na każdą imprezę, urodziny, imieniny, czy na co ja tam jeszcze jestem zapraszana, spóźniam się od pół do dwóch godziny. Szczerze to się dziwię, że jeszcze ktoś mnie zaprasza.

3. Skleroza:
Potrafię pójść po coś, np. do kuchni i się zastanawiać pół godziny po co ja tam poszłam xD Zazwyczaj wracam się do miejsca w którym myślałam o tym. Nawet czasem mi się przypomina.

4.Uzależnienia:
Bardzo szybko się uzależniam od różnych rzeczy. Ale jest jeden wyjątek. Alkohol. Mimo, że pije (małymi ilościami zaczęłam, żeby nie było, że mnie rodzice upijali xD) od 4 roku życia, nie uzależniłam się jeszcze od niego.

5. Lenistwo:
Zazwyczaj objawia się przy odrabianiu lekcji i uczeniu do klasówek. Prawie nigdy nie robię prac domowych i nigdy się nie uczę do klasówek. Nikt mi nie chce w to uwierzyć, bo mam z większości klasówek (i kartkówek) 4, 5 lub 6.

6. Chłopaki:
Potrafię się do nich lepić jak mucha do miodu (?), ale również być dla nich baaardzo oschła i wredna. I tylko do tych co mi się podobają xD Kiedyś Szymon wylał na moją ławkę sok, a że nie miał chusteczek (ja miała xD), to ścierał to swoją własną bluzą.



Póki co to wszystko. Choć jestem pewna, że jeszcze cos do tego dodam.

EDIT: A nie mówiłam, że cos mi się przypomni.
Nie wiem, czy to mozna zaliczyć do charakteru. Jestem człowiek-demolka xDNiszczę, psuję wszystko co jest w zasięgu moich łapek. Jak miałam 3 lata jadłam szklanki. O dziwo nic mi nigdy po tym nie było. W wieku 5 lat wyrwałam klamkę od szfki w kuchni. 3 lata temu (miałam wtedy niepełne10 lat) na wakacjach wywarzyłam drzwi ;D I coś jeszcze takiego wiekszego było, ale zapomniałam. Oczywiście pominęłam takie drobne rzeczy jak: łamanie opasek (nie moich), łamanie noży, psucia komputera i klawiatury(ubustwiam wciskać nieznane mi guziczki xD), tłuczenia kupków, talerzy itp., łamaniu linijek, ołówkó i innych przyborów szkolnych, niechcącym podpalaniu domu, gnieceniu zeszytów i długo by jeszcze wymieniać.

EDIT 2:

7. Kłamstwa:
Jak mogłam zapomnieć o moim przykrym nawyku kłamania w każdej sytuacji. Nie ważne, czy to coś zmienia, czy nie. Kłamie na przykład w takich błahych sytuacjach:
Mama: Chcesz herbaty?
Ja: Tak, poproszę - a mi się wcale pić nie chce. A potem wylewam tą herbatę, bo zanic jej nie wypiję.
Czemu to robię? Nie wiem xP
Hermiona12 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 04-26-2008, 17:24   #23
E-Vaire
Super Moderator
 
E-Vaire na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Aug 2006
Lokalizacja: Trójmiasto
Posty: 1,768
Domyślnie RE: Samoocena - kompleksy, wady ;]

Cytat:
Wzrost - Przydałoby się kilka centymetrów więcej. Narazie mierzę 165 i chciałabym dobić do 170.
masz dopiero 13 lat więc jestem prawie pewna, że do 170 dobijesz, a może urośniesz jeszcze więcej. Jest tez możliwość, że bardzo szybko przestaniesz rosnąć, niektórzy się wybijają w podstawówce, a potem stoją O.o Ale ja bym się cholernie cieszyła z 165cm! Sama mam ponad 150cm. Jesteś jak dla mnie już teraz wysoka ;p
E-Vaire jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 04-26-2008, 18:23   #24
Flegma
Omijać szerokim łukiem
 
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,708
Domyślnie RE: Samoocena - kompleksy, wady ;]

Cytat:
Flegma jak tak możesz traktować swoje włosy. To jest morderstwo w biały dzień (czy jak to się tam mówi)! Ja już wszystko robię by mi się włosy choć trochę falowały i tak nic z tego nie wychodzi ;/
Nienawidzę moich włosów. Jak rano wstaję to wyglądam jak Chopin. Do tego używam szamponu prostującego, odżywki prostującej i odżywki w sprayu xP. I co? Nadal się lokują! Ughh. Poza tym, mam grzywkę, a beznadziejnie wygląda zlokowana grzywka.

Cytat:
Moje koleżanki wszystkie są takie szczuplutkie. Ech, zazdroszczę im. Jedzą tony słodyczy i nie tyją. chociaż ja nie za bardzo przepadam za słodyczami. Jedynie to uwielbiam lody, ale to gdzie indziej.
Do czasu. Prędzej czy później, odbije im się to. Nawet moja mama jak spotyka swoje koleżanka z klasy, co "mogły jeść, ile chciały", to widzi, że wyglądają teraz jak trzydrzwiowe szafy. Albo moja koleżanka. Była bardzo szczupła, jadła, ile chciała, ale powoli zaczyna nabierać ciała.

Cytat:
Sztukę chodzenia na szpilkach i obcasach bardzo dobrze opracowałam. Bez problemu w nich chodzę, ba ja nawet w nich biegam ;D Na urodzinach mojej koleżanki i jej brata (xD) prześcignęłam w 5 cm szpilkach wszystkich chłopaków =) Czasem jak widzę jak moje koleżanki chodzą w takich malutkich (może z 3 cm mają) szpileczkach to ledwo nie spadłam z krzesła.
Ja spadam z krzesła, jak widzę, gdy dziewczynki z podstawówki czy tam jakieś 12,13-latki próbują chodzić w "szpileczkach". Sorry, ale dla mnie to wygląda co najmniej zabawnie =P.
__________________
Because nothing sucks worse than feeling alone, no matter how many people are around.
Flegma jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 04-26-2008, 18:26   #25
Veela
Omijać szerokim łukiem
 
Veela na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 1,115
Wyślij wiadomość przez MSN do Veela
Domyślnie RE: Samoocena - kompleksy, wady ;]

Cytat:
Żadnej fryzury nie mogę z nich zrobić, bo po 5 minut wszystko się rozsypuje.
Moim zdaniem, to nie wina włosów, tylko Twoja. Nie ma kłaczków nie-do-ułożenia, jest tylko brak odpowiednich umiejętności i kosmetyków.
Veela jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 04-26-2008, 18:51   #26
nimfadora21
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
 
Zarejestrowany: Dec 2007
Posty: 131
Wyślij wiadomość przez ICQ do nimfadora21
Domyślnie RE: Samoocena - kompleksy, wady ;]

Ciężki ten temat... no dobra jak już wszyscy wymienili to ja też nie będę tchórzem:

1. Zagospodarowanie czasu. Nigdy nie umiem tak zrobić, żeby na wszystko znaleść czas. Jak przychodze ze szkoły to sobie wmawiam, że siądę tylko na pół godziny na kompa. Niestety zanim się nie obejrzę będzie 21.

2. Słodycze. Strasznie lubie czekoladki, batoniki, cukiereczki... za każdym razem jak mówie sobie, że koniec, już więcej nie będę jadła to zjadam jeszcze więcej.

3. Normalne, jak normalne jedzenie. Nie potrafię jeść normalnego jedzenia typu: pomidor, sałata, ogórek i tego typu warzywa. O zupach wole nie wspominać.

4. Nie potrafię być sobą. To jest chyba mój największy błąd. Zawsze robie tak, żeby innym się podobało. Tylko w swoim własnym pokoju umiem zabłysnąć w swoim własnym świetle.

5. Nie umiem zasnąć bez przeczytania chociaż jednego rozdziału pożądnej ksiązki. Codziennie musze się pogrążyć w jakiejś książc bo inaczej nie zasnę do rana. A wynik jest taki, że rano zasypiam i zawsze się spóźniam.

6. Nie potrafie, żyć bez tej stronki. Nie żebym sie podlizywała komuś, ale lubie sobie chociaż raz dziennie wejść i napisać jednego pościka. Nie wiem czy to można zaliczać do wad.

No to takie moje małe wadeńka (wiem, że to słowo nie jest zbyt gramatyczne).
nimfadora21 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 04-26-2008, 22:07   #27
Mistrzyni_Afrytow
Praktykant Voodoo
 
Mistrzyni_Afrytow na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 749
Domyślnie RE: Samoocena - kompleksy, wady ;]

Cytat:
Ciężki ten temat... no dobra jak już wszyscy wymienili to ja też nie będę tchórzem:
Wybacz, że to skomentuję, ale ostatnio jestem niezwykle uczulona na tego typu wypowiedzi. Jak inni robią, to ja też, jak nie robią, to ja również nie zrobię. To jest moim zdaniem największa wada współczesnych nastolatków. Tak ślepo wierzą w innych, tych uważanych za lepszych, że niemal stanowią ich cienie, ich podobizny.

Cytat:
4. Nie potrafię być sobą. To jest chyba mój największy błąd. Zawsze robie tak, żeby innym się podobało. Tylko w swoim własnym pokoju umiem zabłysnąć w swoim własnym świetle.
Po tym także to wnioskuje. Dobrze, istnieją tacy ludzie, ale nie czujesz się czasem przytłoczona tym, że nie potrafisz ukazać innym prawdziwej siebie? Takiej jaka jesteś na prawdę? To na serio można zmienić, wystarczy odnaleźć w sobie trochę samodyscypliny =) A teraz nie chcąc abyście mylnie pomyśleli, iż się najnormalniej w świecie "czepiam" opiszę trochę swoich kompleksów. Zacznę od
Wyglądu

Wzrost

Taak. Nienawidzę, wprost nienawidzę mówić o swoim wzroście. Co prawda nie wyglądam jak krasnoludek, przyjaciele ( płci męskiej ) twierdzą, że nie jest źle, bo " dziewczyna nie powinna być za wysoka", ale jednak... to jest mój największy problem. Przez wzrost wyglądam na młodszą ( dlatego też nie ma moich zdjęć w internecie, nie chciałabym aby ktoś zarzucił mi, że kłamałam mówiąc ile mam latek. Na dzień dzisiejszy nie stać mnie na mocny kontratak ), a raczej już nie urosnę... No cóż, jeszcze parę lat i będę zadowolona z faktu, że wyglądam na młodszą. Tylko troszkę sobie poczekam.

Sylwetka

Ogółem nie mam jej nic do zarzucenia, po paru treningach dość nieźle ją przybliżyłam do mojego "ideału", ale... no właśnie. Ogółem bardzo lubię sport, najbardziej gimnastykę i akrobatykę. Niestety moje mięśnie mają dość specyficzną zdolność. Mianowicie dość szybko się "umięśniają" a mi raczej przez wzgląd na to, że jestem dość drobną o kruchej budowie dziewczyną, nie pasuje umięśniona sylwetka. Więc każdy trening muszę co jakiś czas przerywać i dawać sobie spokój. Wiem, że to może dla niektórych będzie wydawać się głupstwem, ale ja na prawdę bardzo dziwnie wyglądałabym z kaloryferem na brzuszku. Nie, to nie dla mnie. A trenować kocham =/

Z wyglądu to chyba te dwie najważniejsze cechy. Wbrew pozorom nie uważam się za jakąś ślicznotkę, ale schudnąć nie muszę, oczy i uszy oraz nos w normie, więc chyba... koniec. Teraz najlepsze^^

Charakter

Spóźnialstwo

Rodzinna tradycja. Co dziwne, na randki się zazwyczaj nie spóźniam. Ale ogółem jestem znana z tego, że wiecznie trzeba na mnie czekać. I to nie jest tak, że odpoczywam sobie do nie wiadomo której a potem nagle zrywam się natchniona, że "chyba byłam z kimś umówiona". Nie, to nie tak. Ja po prostu jestem zawsze przynajmniej pół godziny przed umowną godziną spotkania się ze znajomymi tak zajęta i zarobiona, iż mimo dobrych chęci się nie wyrabiam... Ale moi znajomi już to zaakceptowali i zawsze mówią mi za wczesną godzinę i jest w porządku. Na wszystko się znajdzie złoty środek.

Wyobraźnia

Jako małe dziecko nie panowałam nad nią w ogóle. Zyłam w swoim własnych świecie marzeń i złudzeń i tak dalej. Nie będę Was tym zanudzać. Do dziś zostało mi z niej wiele, choć ponoć z wiekiem ona przechodzi. Kiedy się rozkręcę często zdarza mi się palnąć jakąś głupotę nie z tej ziemi. Moja dawna Pani od polskiego bała się moich wypracowań. Z nudnej rozprawki o jakiś tam świetlanych tezach i jeszcze nudniejszych interpretacji wiersza robiłam raz przejmującą a innym razem humorystyczną opowieść. Zależało to od mojego humorku. Często też wymyślałam jako opiekunka na koloniach większość zabaw dla dzieci, aby się nie nudziły. Jednak jest to również moja wada. Nie panując nad nią potrafię zdenerwować ludzi, podkoloryzować pewne fakty ( jednak plotki mnie nigdy nie bawiły i nie będą bawić^^), często też wyolbrzymiam czyjś problem ( moje problemy sprowadzam do zaskakującego minimum xD ). Zresztą wyobraźnia mi przeszkadza. Jak powinnam się nie śmiać to się śmieje, jak jest zabawnie - poważnieje. Często również przewijają mi się obrazy z mojej przyszłość, najczęściej te najtragiczniejsze i to też nie ułatwia mi wcale życia. Ale cóż... z tym też się da żyć.

Pozory

Bardzo lubię stwarzać pozory. Obracam się w dość specyficznym towarzystwie. Wokół pełno fałszu, plot, ludzie tutaj żyją tylko po to aby drugiego człowieka zniszczyć. Nie jesteś mocny, nie odpyskujesz - przygrywasz. I mieszają Cię z błotem. Na długiii czas. Może to brzmi dla Was groteskowo, niemal jak z filmu o Afroamerykanach, ale tak po prostu jest. Jednak ja przyjęłam dość wygodną dla mnie i dla innych postawę. Otóż Natalia pewnego pięknego dnia wpadła na doskonałą myśl która potem nie do końca okazała się idealna. Naturalnie wtedy jeszcze o skutkach nie pomyślałam. Natalia myślała mniej więcej tak: "Przecież nie zaboli mnie coś co będzie nie prawdą. Mogę stwarzać pozory takiej o jakiej jak będą chcieli to sobie poplotkują a jak nie to nie. Dla tych drugich pokaże siebie, tych pierwszych będę mogła zawsze i szczerze olać." Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Jednak zapomniałam, że na początku jako nowa Ja będę na językach wszystkich. U mnie nie lubią wszystkie co nowe, inne i tak dalej... Do dziś zostało mi stwarzanie pozorów, choć teraz robię to niemal nieświadomie. Jednak aby nie było nieporozumień - to co mówię, piszę to jest tylko moje i ta gra pozorów jest częścią mnie. Nie udaje kogoś, po prostu zmieniam cechy charakteru. Raz budzę się i jestem fajną kumpelą, innym razem rano wstaje i odzywa się we mnie seksapil. Ale to jestem JA.

Mówienie prawdy

Błędem było uświadamianie mnie, że "Nie rób drugiemu co Tobie nie miłe". I staram się nie robić. Jednak chodzi o to, iż ja nienawidzę jak ktoś ukrywa przede mną prawdę, boi się ją przekazać, lubi mówi tylko pół z niej. To jest oznaka tchórzostwa i nawet jak nie wiadomo jak bolesna byłaby ta prawda, to jestem realistką i chce wiedzieć na czym stoję. Dlatego ja również nie ukrywam prawdy, chyba iż zauważę, że ta osoba wcale tej prawdy znać nie chce. Wtedy taktownie milczę. Aczkolwiek nie zawsze jestem w stanie to zauważyć i czasem potrafię zadać komuś ból. Przynajmniej nikt mi nie zarzuci, że jestem mało wiarygodna.



To chyba te główne, najbardziej zauważalne cechy. O tych innych raczej nie mówię nawet w rl, więc nie czuję się zobowiązana do wypisania ich Wam tutaj. Jednak jak zauważyliście ( o ile to czytaliście^^) to pod koniec pisałam jakby takie sprostowanie. To po to, aby Wam uzmysłowić, że każda wada może być naszą mniej doskonałą zaletą. Nie musimy się na siłę zmieniać. Wystarczy jakoś wykorzystać nasze niedoskonałości. I znaleźć w sobie samodyscyplinę. To dobra metoda i zawsze działa. Dziękuje
__________________
"Może ten baron dusz, anioł stróż przegrał w karty z diabłem. A rano już ludzie wzięli szable i bagnet"

***

Skoro nie mam nadziei, abym jeszcze zaznał,
Niepewnej chwały określonej chwili.
Skoro nie sądzę.
Skoro wiem, że nie zaznam,
Prawdziwej mocy, która przemija.
Skoro nie mogę pić,
Skąd piją kwiaty drzew i źródła rzek,

***

bo nic tam już nie ma.
Mistrzyni_Afrytow jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 04-27-2008, 14:50   #28
Liza
Member
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do Liza
Domyślnie RE: Samoocena - kompleksy, wady ;]

[small]Choleraa, cały post skasowałam przez przypadek i muszę od nowa pisać, buu[/small]

E-Vaire napisała:
Cytat:
masz dopiero 13 lat więc jestem prawie pewna, że do 170 dobijesz, a może urośniesz jeszcze więcej. Jest tez możliwość, że bardzo szybko przestaniesz rosnąć, niektórzy się wybijają w podstawówce, a potem stoją O.o Ale ja bym się cholernie cieszyła z 165cm! Sama mam ponad 150cm. Jesteś jak dla mnie już teraz wysoka ;p
E-V, weź mi o tym nie przypominaj^^ Ja mam zaledwie 148 cm wzrostu i... mało czasu mi zostało na rośnięcie, baardzo mało. Żebym jeszcze trochę urosła muszę brac jakieś pieprzone tabletki. ;/ Ale cóż, trzeba żyć.

~ Cera, nie nawidzę jej, a raczej trądziku znajdującego się na twarzy. Fuuj... Nie pomagają żadne toniki, maści, kremy itp.

~ Waga. Powinnam ważyć conajmniej 4-5 kilo mniej. I uda. Są za grube i to dużo. ^^

~ Nos. Jest brzydki, okropny, dziwny... Nie chodzi o to, że jest za szeroki, za dlugi, czy za duży. Ale po prostu taki jakiś... Nie wiem nawet jak to nazwać, zadarty? W każdym razie strasznie mi się nie podoba.

No to z wyglądu chyba tyle^^

Teraz...

~ Lenistwo. Jestem straaasznie leniwa. Szczególnie jeśli chodzi o sprzatanie^^ Mój pokój czasami wygląda jak... wysypisko na śmieci.

~ Mój nauczyciel od muzyki uważa, że mam kompleksy właśnie 'na punkcie' tego przedmiotu. No, nie powiem strasznie nie lubię tych lekcji. Np. jak ostatnio tańczyliśmy 'Poloneza' robili to wszyscy oprócz mnie. Ja sobie najspokojniej w świecie siedziałam na fortepianie znajdującym się w klasie, jednak pan G. ( Boż... jak to brzmi^^ ) nie zawsze mi odpuszcza. Ze śpiewaniem i graniem na róznych instrumentach jest trochę gorzej... Ja po prostu mam uprzedzenie do tego przedmiotu, przez co psuję sobie średnią. ^^

~ Gadatliwość i cięty język...? Tyaa... Może nie zawsze jest to wadą, ale dość często przeszkadza. Szczególnie mojemu biednemu dzienniczkowi, który jest już pełen uwag.

~ Uzależnienie od komputera, a dokładniej internetu, komórki i ( może to dziwnie zabrzmi) słuchawek. No cóż, jesli nie ma się mp3 trzeba mieć słuchawki i duuużo miejsca w komórce.
Ostatnio przez jakieś jedenaście dni nie miałam dostępu do netu... Dorwałam się do niego dopiero wczoraj wieczorem xDD To było dość trudne^^ Na szczęście miałam co robić, nowe miejsce itp ale jednak^^

~ Tak jak wiele osób... Najpierw coś robię, dopiero potem myślę^^ Tyaa szkoda, że nie na odwrót xD Często zdarza się, ze powiem, lub napiszę coś czego potem żałuję.

Na razie tyle. Chociaż mogę się założyć, że z czasem będą mi się przypominac różnee rzeczy. xDD
Liza jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 04-27-2008, 17:00   #29
Thonks
Senior Member
 
Thonks na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 631
Wyślij wiadomość przez MSN do Thonks
Domyślnie RE: Samoocena - kompleksy, wady ;]

Wady i kompleksy? Jakby tak pomyśleć to znajdzie się ich naprawdę sporo.

Jeśli chodzi o wygląd to:

- bardzo jasna karnacja, gdy widzę moje koleżanki, które mają ciemniejszą karnację to aż mnie zazdrość bierze. Niby to nic takiego ważnego, ale zawsze mi głupio, gdy to ja jestem najbardziej blada. Już nie wspominając o tym, że ile bym się nie opalała to i tak będę czerwona, a nie brązowa.

- pryszcze, całe moje czoło jest w kropki. Chociaż w tym przypadku grzywka zawsze coś tam zasłoni. xD

- włosy, strasznie cienkie i strasznie łamliwe. Za każdym razem, gdy się czesze na szczotce zostaje mi okropna ilość włosów. Poza tym strasznie się przetłuszczają. Teraz codzienne mycie to niestety konieczność.

- biust, za mały, za mały, za mały...

- moja sylwetka, niby nie mam konkretnego miejsca, które wydaje mi się za grube, ale ogólnie ze 2 kg mnie by się przydało. ^^

Jeśli chodzi o charakter:

- jak to mój tata mówi: "słaba silna wola" i brak konsekwentności. Ile razy ja już sobie obiecywałam, że przestane jeść słodycze. I co? I na następny dzień wcinam jakiegoś batonika. Tak samo ma się do mojego "codziennego" biegania. W ciągu ostatnich dwóch tygodni byłam tylko 3 razy. ^^ Już nawet nie wspomnę o nauce. Też sobie ciągle obiecuje, że zacznę się uczyć, ale nijak mi nigdy nie wychodzi. ^^

- bałaganiarstwo, mi to ani trochę nie przeszkadza, ale gdy mama wchodzi do mojego pokoju to przez najbliższe pół godziny jest krzyk i wrzask, że mój pokój wygląda jak chlew. Chociaż wydaje mi się, że tu większą rolę odgrywa pedantyzm mojej matki, a nie moje bałaganiarstwo.

- najpierw coś robię, później myślę, niby wszystko w porządku, bo nie zastanawiam się nad niczym długo, od razu podejmuje decyzje, ale gdy przychodzi do poniesienia konsekwencji to już trochę gorzej.

- egoizm, już od wielu osób słyszalam, że jestem okropną egoistką. Najpierw myślę o sobie potem o innych, ale mi z tym dobrze. I jak najbardziej mi to odpowiada.

Wad mam ogólnie naprawdę sporo, ale zalet znacznie więcej. xDD I nigdy, NIGDY nie chciałabym się z nikim zamienić. Mam swoje słabości, ale akceptuje siebie taką jaka jestem i żadne opinie innych tego nie zmienią. Lubię siebie i dobrze mi z tym. ^^
Thonks jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 04-27-2008, 17:08   #30
Liza
Member
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 78
Wyślij wiadomość przez MSN do Liza
Domyślnie RE: Samoocena - kompleksy, wady ;]

Thonks napisała:
Cytat:
- jak to mój tata mówi: "słaba silna wola" i brak konsekwentności. Ile razy ja już sobie obiecywałam, że przestane jeść słodycze. I co? I na następny dzień wcinam jakiegoś batonika. Tak samo ma się do mojego "codziennego" biegania. W ciągu ostatnich dwóch tygodni byłam tylko 3 razy. ^^ Już nawet nie wspomnę o nauce. Też sobie ciągle obiecuje, że zacznę się uczyć, ale nijak mi nigdy nie wychodzi. ^^
Tyaa... Ja mam to samo^^ Ciągle coś sobie obiecuję, a potem i tak i tak tego nie robię. Najczęściej tyczy się to biegania i ćwiczenia^^

Cytat:
- bardzo jasna karnacja, gdy widzę moje koleżanki, które mają ciemniejszą karnację to aż mnie zazdrość bierze. Niby to nic takiego ważnego, ale zawsze mi głupio, gdy to ja jestem najbardziej blada. Już nie wspominając o tym, że ile bym się nie opalała to i tak będę czerwona, a nie brązowa.
Ja również jestem baaardzo 'biała'. Nie chodzi o samą twarz... Ręce i nogi także. To jest bardzo wkurzające^^

Liza jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Odpowiedz


Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Wady czarodziejskiego świata loona94 Świat Magii 35 02-06-2010 10:49


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:12.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.