|
05-31-2008, 10:41
|
#21
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: Jaskinia Platona
Posty: 988
|
RE: Chorzy na znieczulicę
Cytat:
|
Omg, Miss, powiedz mi może, że mam się przejmować każdym umierającym człowiekiem na świecie? Wow. Co sekundę ktoś umiera, normalnie na okrągło powinnam lamentować 'OCH! Znowu ktoś umarł *szloch* Jaki ten świat jest beznadzieeeeeeeejny *szloch*". No daj spokój.
|
Wiesz jeżeli ty nie potrafisz pokazać , że mogłabyś przejąć się człowiekiem który umiera obok ciebie to jak ja mam wymagać byś przejmowała się wszystkimi ludźmi na świcie???B)
Skorzystam z rady Filemony i przerwę to sprzeczkę bo moim zdaniem nie ma sensu kłócić się z dzieckiem, które na forum stworzyło sobie image który nie odzwierciedla rzeczywistości.
Cytat:
|
PS Trochę to odbiega od tematu, ale muszę przyznać, że jestem nieco dziwna. Bo gdy widzę wychudzone koty, od razu robi mi się ich żal. Od niedawana dokarmiam nawet znajomą, bezdomną gromadkę futrzaków. Do ludzie nie czuję podobnych uczuć. Czemu? Sama nie wiem. Jakoś nie mogę pojąć tego, że przecież nie wszyscy są źli...
|
Ciekawe... reagujesz tylko na koty? Ja lubię koty, ale parę dni temu znalazłam w szczycie bloku cukrówkę ze złamanym skrzydełkiem. Pierwsze co mi przyszło na myśl to te paskudne koty które mogą ją sobie zjeść...A więc jak widać ten mechanizm działa w zależności od sytuacji. Przynajmniej u mnie.
Cytat:
|
Ja się uczyłam w czwartej klasie, ale i tak nic z tego nie pamiętam, bo nie było przyjemnością CIĄGŁE PISANIE na około 8 lekcjach ; /
|
Niesłychane- nauka pierwszej pomocy w zeszycie.... 
To już jest błąd szkoły i tych którzy was uczyli. Ale pewnie w dalszych klasach dostaniesz lepsze wykształcenie pod tym względem. Na to między innymi zbiera pieniądze Owsiak.
__________________
''The world is spinning too fast
I'm buying lead Nike shoes
To keep myself tethered
To the days I try to lose''
|
|
|
05-31-2008, 11:10
|
#22
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: May 2008
Posty: 6
|
RE: Chorzy na znieczulicę
Cytat:
|
Skorzystam z rady Filemony i przerwę to sprzeczkę bo moim zdaniem nie ma sensu kłócić się z dzieckiem, które na forum stworzyło sobie image który nie odzwierciedla rzeczywistości.
|
Może powiedz jaka jestem w rzeczywistości? Na pewno ze mną gadałaś, prawda?
|
|
|
05-31-2008, 12:12
|
#23
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: !Error! Acces Denied!
Posty: 2,907
|
RE: Chorzy na znieczulicę
Ammmm... Wydaje mi się (patrząc na post nr. 1), że tematem nie jest użalanie się nad jakimiś obcymi ludźmi, o których nie mamy pojęcia, a których dotyka cierpienie bądź śmierć, tylko brak jakiegokolwiek zainteresowania na coś, co potencjalnie mogłoby uratować czyjeś życie. Wszakże nikt nie każe nikomu chodzić za ludźmi i pytać czy wszystko z nimi w porządku - każdy przecież ma problemy, z którymi sobie poradzić musi sam.
Swoją drogą przypomniało mi się sytuacja, która świetnie ilustruje przedstawiony problem.
Jadę na rowerze - wyściguję się z dwójką przyjaciół, ale zgubiłam ich już dawno w tyle. Jadę niezwyczajnie szybko po starym polskim chodniku - chyba takiej prędkości na rowerze jeszcze nigdy nie rozwinęłam. Zapominając się, że polski chodnik jest wciąż polskim chodnikiem staram się przyspieszyć jeszcze bardziej, kiedy BUM! Następną rzeczą którą pamiętam, jest fakt, że leżę przygnieciona rowerem, ciała prawie wcale nie czuję, coś mi się stało ze szczęką i krwawię bardziej niż tylko znacznie. Zaczynam wrzeszczeć, żeby ktoś zabrał ode mnie ten rower - przyjaciele zobaczyli co się stało i przyspieszyli a ludzie w około odwracają głowy w drugą stroną.
Dopiero znajomy zadzwonił do najbliższego domu i wreszcie ktoś mi pomógł.
Albo chociaż taka mała rzecz... Komuś zepsuło się auto - kilka samochodów przed nami. Zielone światło się zapaliło, a nikt nie może jechać, bo gość nie może odpalić. Wyszedł i próbuje przepchnąć swoje 4 kółka, żeby nie zagradzały, a inni potrafią tylko zatrąbić, żeby się pospieszył. Dobrze, że kogoś w końcu tknęło i jakiś czterech pakerów dopomogło...
Chore? Według mnie tak.
|
|
|
05-31-2008, 12:39
|
#24
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Chorzy na znieczulicę
Cytat:
Miss Bagwell napisał/a:
Nie znasz sie na pierwszej pomocy? To czego was w szkołach uczą? Nauka udzielania pierwszej pomocy jest już chyba od pierwszej klasy podstawówki na kazdym poziomie nauczania.
|
No to bardzo ciekawe, Miss. Bo ja przez dziewięć lat nauki nie miałam ani jednej lekcji pierwszej pomocy, dopiero na przysposobieniu obronnym, w pierwszej klasie liceum.
|
|
|
05-31-2008, 12:45
|
#25
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Aug 2006
Lokalizacja: Trójmiasto
Posty: 1,768
|
RE: Chorzy na znieczulicę
Ja tam coś miałam. Ale po pierwsze, byłam mała i ledwo pamiętam, a po drugie, to był tylko jakiś pokaz, żadnej praktyki więc nikt się niczego nie nauczył. Babka wzięła może jednego ucznia, a reszta się gapiła. To było nieinteresujące, niektórzy tylko sobie siedzieli pod ścianą. Nuda...
|
|
|
06-02-2008, 08:55
|
#26
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: Jaskinia Platona
Posty: 988
|
RE: Chorzy na znieczulicę
Cytat:
|
No to bardzo ciekawe, Miss. Bo ja przez dziewięć lat nauki nie miałam ani jednej lekcji pierwszej pomocy, dopiero na przysposobieniu obronnym, w pierwszej klasie liceum
|
Cóż ja uczyłam się pierwszej pomocy w szkołe od szóstej klasy podstawówki.
I nie ma co ukrywać- ten stary program nauczania pierwszej pomocy jest do kitu.
Jednak ktos ci pomógł...Wielu mineło cię tylko gapiąc się jak idioci, ale pomoc w kóncy przybyła. xD
__________________
''The world is spinning too fast
I'm buying lead Nike shoes
To keep myself tethered
To the days I try to lose''
|
|
|
06-02-2008, 10:27
|
#27
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: !Error! Acces Denied!
Posty: 2,907
|
RE: Chorzy na znieczulicę
Hah - ale przybyła tylko dlatego, bo o nią poprosiłam, także moje szczęście, że był to teraz zabudowany.
|
|
|
06-02-2008, 11:28
|
#28
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: Jaskinia Platona
Posty: 988
|
RE: Chorzy na znieczulicę
Chyba teren co? xD
Cóż z reguły rzadko jest tak byś otrzymał pomoc nie prosząc o nią prawda?;P
__________________
''The world is spinning too fast
I'm buying lead Nike shoes
To keep myself tethered
To the days I try to lose''
|
|
|
06-02-2008, 15:15
|
#29
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: Wratislavia
Posty: 5,559
|
RE: Chorzy na znieczulicę
Problem znany i lubiany.
Ja nie mam zamiaru 'biegać za ludźmi i pytać się czy wszytko z nimi wporządku" jak to napisała Lothy ;p Ale jednak cała moja edukacja w kierunku pierwszej pomocy z obowiązuje, zdarzało mi się pomóc osobom nieznanym na ulicy. I choć ogólnie uznaje się mnie za zimną i niewzruszoną, to nie rozumiem, jak człowiekowi umierającemu na ulicy nie pomóc... Nie mowię, że od razu ratować życie ale chociaż ulżyć w cierpieniu.
Właśnie, PO dopiero w pierwszej klasie LO? Toż to chore. W wielu krajach UE prowadzone są kursy pierwszej pomocy już dla przedszkolaków. Znacznie zmniejsza to procent wypadków śmiertelnych lub kończących się kalectwem. Polska też powinna w to zainwestować. Ja sama się z pierwszą pomocą spotkałam już wcześniej i uważam to za duży plus, ale nie wszyscy mieli tyle co ja szczęścia.
Pierwsza pomoc, nie jest w gruncie rzeczy trudna. Ale większość ludzi ma zachamowania natury psychicznej. Przecież gdy ktoś leży na ziemi i się nie rusza to większość z nas ma automatyczny odruch głowa w drugą stronę, podziwianie fasady budynku, ew. własnych paznokci. Straszne ale prawdziwe.
Zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę to, ze człowiek, któremu nie pomogliśmy pomimo tego, że mogliśmy ma prawo podać nas do sądu.
Także podsumowując w wypadkach komunikacyjnych, śmiertelnych, czy nawet zwykłych prozaicznych pomagać bo nic nas to nie kosztuje, a karma prędzej czy później się przeciwko nam obróci. Lepsza edukacja w dziedzinie pierwszej pomocy. Mniej znieczulicy*
* a tu jeszcze jedna sprawa, znieczulica w definicji podanej przez Miss jest moim zdaniem... Lekko wybrakowana, owszem jeśli chodzi o pomoc przedszpitalną poszkodowanym w wypadkach jestem za. Zaś np to, że nie popadam w depresję ponieważ gdzieś, ktoś, komuś, coś zrobił za znieczulicę nie uważam, a spotkałam się z tymi, którzy to ze sobą zestawiali.
Ale za to skrajne przeciwieństwo czyli przesadny altruizm jest mi obcy i wręcz mnie przeraża. Tak więc, ja się czuję wywarzona pomiędzy tymi dwiema formami ;]
__________________
"Aggressive, tough and defiant may describe me, but that leaves the impression I'm mean and I'm not. People expect me to have fangs."
- Joann Jett
|
|
|
06-02-2008, 16:33
|
#30
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Aug 2006
Lokalizacja: Trójmiasto
Posty: 1,768
|
RE: Chorzy na znieczulicę
Powiedzmy, że jest 8-letnie dziecko znające bardzo dobrze pierwszą pomoc (nie tylko jedno, bo takich dużo, ale w tym momencie mówię o jednym). Na nieruchliwej uliczce ktoś miał wypadek, ale JEST PRZYTOMNY. Potrzebuje pomocy, a ulicą przechodzi 8-latek, twierdzący potem, że zna pierwszą pomoc i może pomóc. Kto niby zaufa? Po pierwsze, jest słabe. A po drugie - to dziecko. Niech ludzie uczą dzieci co robić z TELEFONEM w takim wypadku, bo, że telefony dzieciaki małe już mają, wiemy. Ale wątpię, żeby wiele dzieci użyło go do czegoś innego niż sms'owania, grania, słuchania muzyki (taa, mają coraz lepsze te telefony).
Szczerze - nigdy nie pozwoliłabym małemu dziecku sobie w takiej sytuacji pomóc inaczej niż zadzwonić na pogotowie, nie ma szans.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:19.
|
|