|
08-01-2008, 13:31
|
#21
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 109
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Cytat:
Jean Rose napisał/a:
Takie jest prawo i już. Jeśli nie chcesz żeby Cię "ćwiartowali" to wysyłasz formularz ze strony Poltransplantu do Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne ds. Transplantacji POLTRANSPLANT i masz sprawę z głowy. Nie jest to specjalnie trudne i możesz to w każdej chwili zrobić. Jeśli chcesz mieć wpływ na to co się stanie z Twoim majątkiem po śmierci też musisz spisać testament, prawda?
|
Nie muszę. Majątek zostaje dla żony, dzieci czy innych bliskich krewnych.
Denerwują mnie sytuacje, kiedy muszę udowadniać, że nie jestem zielonym osłem w różowe ciapki. Podobnie ma się sytuacja z wypisaniem z Kościoła. Nie wszyscy wiedzą, a właściwie większość nie wie, jak i co należy zrobić. Państwo nie może za nas podejmować takich decyzji.
Cytat:
Jean Rose napisał/a:
Osoba, która oddaje organy NIE WIE do kogo one trafią. Może do pijaka, a może do dobrego człowieka, który samotnie wychowuje 3 małych dzieci?
|
Nie mam ochoty gdybać. Gdybym mógł zaznaczyć komu nie oddam moich narządów to nie byłoby problemu.
|
|
|
08-01-2008, 13:49
|
#22
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: Jaskinia Platona
Posty: 988
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Cytat:
W takim razie mam pytanie: czy popieracie kanibalizm dla przeżycia??? Powiedzmy sytuacja wygląda tak: rozbija się statek, dajmy na to 3 pasażerów przeżyło, kilka trupów sztorm wyrzucił na tą samą bezludną wysepkę. Nie ma żarcia...
Czy w takiej sytuacji wyjęcie organów w celu ratowania swojego życia jest złe???
|
Taa, ile już takich filmów powstało zaczynając od tego słynnego obrazu który traktuje o grupie osób zagubionych w Himalajach bądx Alpach (nie pamiętam co to za góry były)? Cóż jeżeli takowa sytuacja by zaistniała to... nie mam pojęcia co bym zrobiła, bo nigdy chyba nie zaznałam uczucia wielkiego głodu. Aczkolwiek myślę, że nie zjadlabym chyba swoich bliskich. xD Chyba, że byliby martwi. B)
A odpowiadając na pytanie: nie, moim zdaniem nie jest złe. Z uwzględnieniem powyższych kryteriów. xD
__________________
''The world is spinning too fast
I'm buying lead Nike shoes
To keep myself tethered
To the days I try to lose''
|
|
|
08-01-2008, 15:02
|
#23
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 292
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Cytat:
Nie muszę. Majątek zostaje dla żony, dzieci czy innych bliskich krewnych.
Denerwują mnie sytuacje, kiedy muszę udowadniać, że nie jestem zielonym osłem w różowe ciapki. Podobnie ma się sytuacja z wypisaniem z Kościoła. Nie wszyscy wiedzą, a właściwie większość nie wie, jak i co należy zrobić. Państwo nie może za nas podejmować takich decyzji.
|
Jakie państwo? Decyzję każdy podejmuje sam. Chcesz oddać organy- nosisz przy sobie Oświadczenie Woli. Nie chcesz, uważasz to za bezczeszczenie zwłok- wysyłasz krótki formularz. Proste. A jak tego nie zrobisz to po prostu nie masz wpływu na to co się stanie z Twoimi organami. Ale miałeś możliwość podjęcia decyzji- nie zrobiłeś tego.
Cytat:
|
Nie mam ochoty gdybać. Gdybym mógł zaznaczyć komu nie oddam moich narządów to nie byłoby problemu.
|
Nie masz ochoty gdybać, to nie. Nie zamierzam nikogo przekonywać do oddawania swoich organów.
|
|
|
08-05-2008, 09:11
|
#24
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Jan 2008
Lokalizacja: Gold Rush
Posty: 78
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Cytat:
Bubi napisał/a:
Ja na przykład w ogóle uważam to prawo za totalny bezsens i tyle. jak ktoś się zgodzi to ok... ale z urzędu wara od MOJEGO ciała. Co to ma być, że muszę zgłaszać cokolwiek, że nie chcę, żeby mnie ćwiartowali? Równie dobrze można zrobić prawo, że jak nikt nigdzie nie zgłosił sprzeciwu to można go okraść. Nie wyobrażam sobie, żeby bez mojej zgody ktokolwiek dotykał MOJEGO ciała. To może po śmierci rozdajmy mieszkanie i inne dobra materialne zmarłego, po co one w ogóle rodzinie? Pewnie można by uratować więcej osób.
Co do kanibali to jedzą też trupy po bitwach itp. Oczywiście o ile wojownik nie wyraził przed śmiercią sprzeciwu. :yes:
|
Ale w sposób tego "Bezsensu" można uratować wielu ludziom życie!
|
|
|
08-05-2008, 11:33
|
#25
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Aug 2006
Lokalizacja: Trójmiasto
Posty: 1,768
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Znowu to ratowanie. No dobra, można ratować. A odpowiesz mi na jedno pytanie?
Po co?
|
|
|
08-06-2008, 00:08
|
#26
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 13
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Jeżeli moje organy uratują komuś życie, to proszę bardzo. Wątpię, czy leżąc w grobie, będzie mi sprawiało różnicę, czy leżę z wątrobą, czy też bez niej.
Jestem pewna tylko jednego - serca na pewno mi nie zabiorą ;].
Mam pytanie do wszystkich przeciwników transplantacji. Jak postąpilibyście w sytuacji, gdyby to Wasze życie zależało od przeszczepu? Nadal bylibyście przeciwni, czy może Wasze stanowisko ogranicza się do deklaracji, że brać można, ale dawać to już nie?
Pytam z czystej ciekawości.
|
|
|
08-06-2008, 09:46
|
#27
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Jan 2008
Lokalizacja: Gold Rush
Posty: 78
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Żeby żyć chyba nie?To po co by była transplantacja w takim razie?
|
|
|
08-11-2008, 22:04
|
#28
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 453
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Ciało po śmierci to kawał mięcha. Jeśli ma to komuś uratować życie, niech mnie kroją. Mnie i tak już nic to nie obchodzi. A co do prawa to moim zdaniem powinien być obowiązek pobierania organów do przeszczepu. Życie drugiego człowieka jest więcej warte niż chwila cierpienia rodziny zmarłego.
|
|
|
08-11-2008, 22:08
|
#29
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Aug 2006
Lokalizacja: Trójmiasto
Posty: 1,768
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
No i oczywiście nikt mi nie odpowie na pytanie. Może po prostu nikt sensownie nie potrafi? Jaka szkoda...
|
|
|
08-11-2008, 22:24
|
#30
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 453
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Czy pytanie brzmi: " Po co ratować?". Jeśli tak to odpowiem Ci, że powodem może być czysta złośliwość. No pomyśl, ty leżysz sobie na zielonej trawce w niebie zażywając rozkoszy, a tu przy pewnym zbiegu okoliczności skur****, który przez cały czas zatruwał Ci życie też powoli umiera. Widzi już biały tunel i w ogóle, już się cieszy, że koniec z ziemskimi męczarniami, a tu za przeproszeniem ch***. Lekarze wkładają mu twoje organy i gnój się musi jeszcze męczyć na ziemi przez kilka-kilkanaście lat. Zakupienie plakietki z oświadczeniem woli- 5 zł, patrzenie jak dziad cierpi jeszcze przez długi okres- bezcenne.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:37.
|
|