RE: Cinderella Story i Szkoła Uczuć
Jak widzę Murray'a, to się rozpływam. Irytowała mnie tylko Hilary. A Cindirella Story, to swoją drogą światny film. W święta miałam manię, uzależnienie i oglądąłam to kilka razy dziennie. masakra. Aż w końcu zorbiłam sobie odwyk, a teraz, gdy zacznę to oglądać, to nie kończę, bo mi się nie chce i znam to na pamięć. Ale i tak polecam.
__________________
Life is wasted on the living
|