RE: Bal
*Patrzyła się na Kate i Krzyycha z wielkim zdziwieniem*
*Nie docierało do niej to co właśnie zobaczyła*
*Po chwili wściekła podbiegła do Kate - CHLAST! - rąbnęła jej z liścia - TO JEST MÓJ CHŁOPAK! SZMATO! - wykrzyczała wściekle w jej twarz*
__________________
Trujące kwiaty, trujące liście drzew,
trujące róże pną się wokół mnie
|