to nie do końca dotyczy tematu, bo o tym z kolei wyżaliłam się w wątku dot. zakończenia VIII cz., ale w Insygniach zabolały mnie dwie rzeczy (oczywiście w przenośni, bo zaboleć to mnie mogło serducho i zapiec oczy od łez, i to nie dwa, a dwieście razy ; )), otóż: Lavender zginęła, jako jedna z ofiar w uczniach, już PO zniszczeniu diademu, o ile mnie pamięć nie myli - no i co? Była jedną z najczęściej przewijających się postaci w HPiKP a tu tak po prostu rozwala ją jakiś Śmierciożerca, i ani Ron, ani Potter ani nikt się tym nie interesuje (pomijając samą JKR, bo później żaden trup już jej nie zainteresował ;/) i druga sprawa - jakim cudem Narcyza okłamała Voldiego o stanie Pottera? Czyżby Bella nauczyła ją oklumencji tak samo jak Dracona? Jeśli tak, to niedobrze zostawiać taką informację w sferze naszych domysłów, bo dotyczcyła jednej z kluczowych sytuacji w książce. Zresztą, jest wiele niedociągnięć w tej części. Z pewnością takim nechlujstwem (niezamierzonym, czy też nie - nieistotne) JKR zawiodła, a może i zraniła, wielu fanów.
__________________
Harry (...) podejrzewał, że to Dumbledore powstrzymał Snape’a od postawienia mu pały Harry Potter i Więzień Azkabanu
Ostatnio edytowane przez leniwa : 02-16-2010 o 20:42.
|