|
02-10-2009, 22:34
|
#41
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Aug 2008
Posty: 32
|
Post I
Ja myślę, że Voldemort był dla Bellatriks obsesją. Na pewno fascynował ją, idealizowała go, wręcz ubóstwiała. Sądzę, że z jej strony to było uczucie miłości i to wielkie.
Natomiast Voldemort nigdy nie kochał żadnej kobiety, bo nie był zdolny do jakichkolwiek uczuć. Doceniał Bellatriks bo widział, że była mu najbardziej oddana, że poszłaby za nim w ogień.
A Bellatriks wiedziała, że jest dla niej nieosiągalny... Ale jednak go kochała.
Zawsze uważałam, że Voldemort i Bellatriks są tak samo źli. Ale teraz tak sobie myślę, że skoro Voldemort nie potrafił nikogo kochać, a Bella była zdolna do uczuć (o ile faktycznie go kochała!), to znaczy, że miała jeszcze jakieś resztki człowieczeństwa. Miała ludzkie odczucie...
Co prawda tym uczuciem darzyła już nie człowieka, a potwora...
Post II
Voldemort nie miał żadnych pozytywnych uczuć... Dumbledore mówił wielokrotnie, że Voldemort nigdy nie poznał co to miłość. Szydził z tego uczucia.
Dlatego m.in. poniósł klęskę próbując zabić małego Harry'ego. Nie przewidział prastarej magii - magii miłości, która zapewniła ochronę przed morderczym zaklęciem.
Ostatnio edytowane przez mimid : 11-14-2009 o 14:36.
|
|
|
02-27-2009, 12:06
|
#42
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Nov 2007
Lokalizacja: Kraków
Posty: 824
|
O miłości u takich istot mowy nie ma. Co najwyżej uwielbienie, stosunek jaki Bella miała do Voldemorta. Voldemort, cieszył się, najprawdopodobniej, że ma taką oddaną służkę ale nic specjalnego do niej nie żywił. Natomast Bella, ahh i tu jest pies pogrzebany. Nie mam pojęcia ;p.
|
|
|
07-24-2009, 20:56
|
#43
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Jul 2009
Lokalizacja: Spinner‘s End, a dokładniej to Wrocław na Dolnym Śląsku.
Posty: 37
|
Cytat:
Napisał Poeta
Voldzio + Bella = WM
|
Poeto, wiesz, co Ci powiem? Twój nick mnie rozbraja. Nie, przepraszam. Jest do bani i nie na temat...
***
Bellatriks była oddaną Śmierciożerczynią i z pewnością kochała Czarnego Pana. Zawsze mówiła o Nim z szacunkiem, wychwalała. Może nie zawsze, ale w większości wypowiedzi. Była dumna i gdyby miała synów, byłaby dumna, gdyby Czarny Pan wybrał ich na swoich popleczników, czego dowiadujemy się w szóstym tomie. Czy Voldemort ją kochał? Z pewnością coś do niej czuł - coś, czego nie potrafił powiedzieć, nie miał się z czego zwierzyć. Bella była jednak atrakcyjną kobietą, dlatego wszystko byłoby możliwe. Kiedyś jeszcze się wypowiem. Dziękuję za uwagę.
Edit: I jeszcze takie cuś, co przyszło pod wpływem emocji - mini wywiad z Bellatriks....
Pospoliciak: Co było na początek?
Bellatriks Na początek była miłość do Voldemorta.
Pominiemy dalsze pytania, bo byłoby niestosownie je tu umieszczać - pozostaną tylko dla P.
P: Co było na koniec?
B: Na koniec był ślub z Rudolfusem.
Ostatnio edytowane przez Pospoliciak : 07-24-2009 o 21:02.
|
|
|
07-29-2009, 09:25
|
#44
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2008
Lokalizacja: Privet Drive 4 Little Whinging Surrey England
Posty: 326
|
Bellatriks była z pewnością zadużona w Voldemorcie, ale ten ostatni raczej by się z nią nie związał. Przecież zależało mu tylko na jego własnej osobie.
__________________
"Ostatnie kłęby pary rozwijały się w jesiennym powietrzu. Pociąg powoli zniknął za zakrętem. Harry wciąż unosił rękę w geście pożegnania.
- Da sobie radę - powiedziała Ginny.
Harry spojrzał na nią, opuścił rękę i z roztargnieniem dotknął nią blizny na czole.
- Wiem.
Od dziewiętnastu lat blizna nie zabolała go ani razu.
Wszystko było dobrze."
|
|
|
07-29-2009, 21:55
|
#45
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Jun 2009
Lokalizacja: Tam, gdzie liście nie spadają z drzew...
Posty: 117
|
Nieodwzjemniona miłość Belli do Voldemorta jak najbardziej prawdopodobna. Możliwe też, że V. wyróżniał Bellę z pośród Śmiercożerców, ale nie powiedziałabym, że ją kochał, sznował, był nią zauroczony. Dla mnie wykluczone... Ona do niego tak, bez wzajemności niestety...
__________________
"Ile nadzieji mieści się w jednym słowie- może. Bez niego już tylko krok do rezygnacji."
Zemsta jest potrawą, którą najlepiej spożywać na zimno.
"Prawdziwa miłość nie jest upajającym zapachem, który wietrzeje.Jest ona pieczęcią- niezniszczalną nawet przez śmierć."
|
|
|
12-22-2010, 23:11
|
#46
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Jul 2009
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Posty: 45
|
Moim zdaniem to nie była miłość, w żadnym wypadku. Bellatriks była bardzo wierna i oddana Voldemortowi, była nawet gotów zginąć za niego. Vodemort doceniał ją, obdarzając mianem najwierniejszej śmierciożercy.
Podsumowując, Bellatriks była ślepo oddana Voldemortowi, gdyby zainstniała tam jakaś miłość, to autorka by o tym napisała bo to w końcu dwie ważne postacie. A poza tym jak profesor Dumbledore powiedział: "Voldemort nie potrafi kochac.".
|
|
|
12-23-2010, 11:26
|
#47
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Oct 2010
Lokalizacja: London
Posty: 105
|
Voldemort na pewno wiedział, że Bellatriks jest mu oddana i wykorzystywał to, oczywiście w swoim interesie, ale równocześnie podziwiając ją za swoje oddanie.
Ukrył miecz w skarbcu Lestenge'ów, ponieważ był 100 % pewny, że Bella wolałaby umrzeć nić go zdradzić. Ze strony Belli to chyba było bardziej pożądanie, ale nie miłosne tylko uwagi. Chciała być jedyną jego "asystentką" najbardziej docenianą ze wszystkich śmierciożerców.
__________________
To, że Twoja wrażliwość uczuciowa
mieści się w łyżeczce od herbaty,
nie świadczy o tym, że wszyscy są tak
upośledzeni !
|
|
|
12-25-2010, 11:40
|
#48
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Dec 2010
Posty: 68
|
Bellatrix jest najbardziej oddana Voldemortowi z wszystkich jego sług. Myślę że Voldemort dobrze o tym wie i jej ufa. Nie jest to miłość do samego Voldemorta a raczej do jego potęgi.
|
|
|
03-19-2011, 14:13
|
#49
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Feb 2010
Lokalizacja: Inny wymiar...
Posty: 191
|
Być może rzeczywiście bella była zadurzona w Voldemorcie czy tam jego potędze, ale Voldemort na pewno tego nie odwzajemniał on nie był zdony kochać gdyby tak było to nigdy by nikogo nie zabił
__________________
"Udało się dostali w kość, niech żyje Potter nam!
A Voldek gnije w piekle, za którym tęsknił sam."
Irytek
|
|
|
07-04-2011, 23:29
|
#50
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: Okrutna Barcelona
Posty: 790
|
Myślę, że gdy mówimy o Voldemorcie o żadnym uczuciu nie ma mowy. Pomijam to 'ma moc, której czarny pan nie zna'. Voldemort potrzebował wiernych śmierciożerców, więc doceniał Bellatrix. Mówił o niej na ogół dobrze, bo była mu oddana, ale tak samo wypowiadał się o Bartym jr chociażby. Zwracał się do niej Bella, bo tak było wygodniej. Mało kto do Aleksandry nie mówi Ola chociażby.
__________________
"- To miejsce wygląda jak cela więzienna - wykrztusił w końcu. - Nie mam pojęcia, jak możesz żyć w czymś takim.
- Za moją pensję ledwo, ledwo
- Jeśli trzeba, gotów jestem dopłacić, abyś mieszkał w miejscu, które nie będzie cuchnąć ani siarką, ani moczem.
- Mowy nie ma.
- Zmarł z dumy i smrodu. Masz epitafium w prezencie' "
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:24.
|
|