Hyymm u mnie to było tak. . .;] :
Jak weszła pierwsza część Harrego Pottera do kin to szczerze powiedziawszy miałam to głęboko w . . . . poprostu gdzieś

Moja przyjaciółka była na niej w kinie i została przez niego opętana. Cały czas o nim pierdzieliła, zbierała różne gadżety itd. Okropnie mnie to denerwowało i właśnie przez to nienawidziłam wtedy HP;/ Kiedy wchodziła 2 część do kin to szkoła organizowała taki seans tylko taniej. Bilet chyba 8zł kosztował. Większość mojej klasy szła, więc ja tesh byłam zmuszona się zgodzić. Potem jednak okazało się, że odwołali to wyjście, bo mało dzieci się zgłosiło. Byłam jednym słowem ZBULWERSOWANA! Nastawiłam się na to , że pójdę do tego kina i oglądnę ten film, więc postanowiłam, że się sama wybiore. No i poszłam. . .
Po seansie byłam w takim szoku, że przez całą noc nie mogłam zasnąć! Tak okropnie mi się spodobał ten film i... Harry

, czyli Daniel. Potem porzyczyłam sobie od kumpelki "Kamień Filozoficzny" oglądnęłam go i moja reakcja wyglądała podobnie jak poprzednia

Zaczęłam czytać książki w kółko i zrobiłam sobie nawet takie 2 zeszyty o Harrym

które naprawdę miło jest mi oglądać. Chcę zrobić sobie jeszcze 3 taki

Moja przyjaciółka, ta która miała bzika na jego punkcie (na HP

to już dawno, dawno temu jej to przeszło, a mi jeszcze nie

I normalnie kocham J.K.Rowling za jej piękną wyobraźnię

;*;*;* To chyba moja cała historia