|
11-01-2007, 16:02
|
#41
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,708
|
RE: Klub Pocieszaczy i Porad
Cytat:
|
Powiem ci tylko tyle, że dobry pomysł to to nie był (wiem z własnego doświadczenia)
|
Nie wiem, czy dobrze mi się wydaje, ale po prostu wygląda to na staranie się zwrócenia na siebie uwagi lub coś w ten deseń. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, żebym była w stanie mówić o tym, że chciałam się zabić albo coś takiego. Może tylko ja tak mam, ale nienawidzę mówić o swoich problemach. I dlaczego koniecznie chcecie podkreślić, że chciałyście się zabić? Nie chcę z góry oceniać, ale wygląda to na pewnego typu... przechwałki? Może złe słowo, ale nie wiem jak inaczej to określić. Po prostu pisanie "chciałam się zabić" brzmi jak "ty niedoświadczony, młody człowieku... co ty wiesz o życiu? to JA chciałam się zabić, a nie ty, więc mi tu nie praw morałów, bo jesteś głupi". I pisząc "chciałam się zabić" czego oczekujecie? Współczucia, zainteresowania? Od razu mówię, że tym postem nie chciałam nikogo obrazić, jestem po prostu ciekawa, bo dla mnie pisanie o swoich próbach samobójczych w necie jest co najmniej dziwne...
__________________
Because nothing sucks worse than feeling alone, no matter how many people are around.
|
|
|
11-01-2007, 16:25
|
#42
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 1,856
|
RE: Klub Pocieszaczy i Porad
Flegma, ona pisząc 'chciałam się zabić' na pewno nie stara się zwróciĆ na siebie uwagi. W końcu tu klub Pocieszaczy. Może po prostu nie ma z kim pogadać na ten temat?Musi się komuś wyżalić? Przynajmniej ja bym z tego względu tu pisała..
Heh...a ja pisząc ' z własnego doświadczenia' nie miałam na myśli siebie oczywiście ;]
Może i czasami gadam bzdety o tym, że bym chciała, ale to moja najlepsza friend kiedyś to w praktykę wprowadziła
I szczerze wątpię w chęć zwrócenia na siebie uwagi przez którąś z nas ;-)
|
|
|
11-01-2007, 16:50
|
#43
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Klub Pocieszaczy i Porad
Cytat:
|
Boshe.. Wy tu gadacie o takich rzeczach.. O artykułach.. To nic w porownianiu ze mna.. Ja sie chcialam zabic..
|
Mam napisać newsa, że od dzisiaj na forum nie wolno rozmawiać o niczym innym, jak o tym, że chciałaś się zabić? Jeżeli chcesz żeby ktoś ci pomógł i uważasz, że to forum do dobre miejsce na szukanie wsparcia, to napisz o co chodzi. Bo ja to odebrałam podobnie jak Flegma - głupie przechwałki i tyle.
|
|
|
11-01-2007, 16:59
|
#44
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 1,115
|
RE: Klub Pocieszaczy i Porad
Cytat:
|
Boshe.. Wy tu gadacie o takich rzeczach.. O artykułach.. To nic w porownianiu ze mna.. Ja sie chcialam zabic..
|
Zgadzam się z Glegmą. Adzilla, wybacz, ale to, że chciałaś się zabić nie śwaidczy o tym, że nie możemy gadać o artykułach. Moim zdaniem, jaeśli ktoś pisze coś takiego to chce przeczytać coś w stylu "Jak wy możecie gadać o takich bzdurach, skoro Adzilla ma problem". Nie chcę cię obrazić, broń boże. Ale nie jesteś najważniejsza. Poza tym, jak ktoś chce popełnić samobójstwo, to z reguły nie staje na środku i nie zaczyna się drzeć "Ludzie, chciałam się zabiC, chciałam się zabić!!!" Raczej zamyka się w sobie, ma doła, nie szuka pomocy, tylko bardziej stara się odizolować od ludzi i od swojego problemu. Zgadzam się z Flegmą. Klasyczny, książkowy przykład próby zwrócenia na siebie uwagi.
Cytat:
|
Od razu mówię, że tym postem nie chciałam nikogo obrazić, jestem po prostu ciekawa
|
Ja też nie chcę nikogo obrazić. Ale zauważyłaś, że zawsze chcąc ... hmm... powiedzmy "wyrazić swoją opinię na temat czyjegoś komentarza", choćby nawet nie wiadomo jak delikatnie, robimy sobie wroga. Poprostu nikt nie znosi krytyki, a już szczególnie na takim drażliwym, psychologicznym tle jakim jest próba zwrócenia na siebie uwagi. Także moje "nie chcę obrazić Adzilli" raczej nie wyjdzie, mimo moich najszczerszych chęci x).
Cytat:
|
Nie chcę z góry oceniać, ale wygląda to na pewnego typu... przechwałki? Może złe słowo, ale nie wiem jak inaczej to określić. Po prostu pisanie "chciałam się zabić" brzmi jak "ty niedoświadczony, młody człowieku... co ty wiesz o życiu? to JA chciałam się zabić, a nie ty, więc mi tu nie praw morałów, bo jesteś głupi".
|
Dokładnie. Taka manifestacja dojrzałości emocjonalnej, poważnego podejścia do życia i problemów. Eh... Ja też nie chcę oceniać, ale chyba wyszło odwrotnie.
Cytat:
|
Zabicie się nie jest wyjściem. Trzeba jakoś wszystko znieść, nawet jak się wydaje, że się nie da rady...
|
Ehh... to zależy. Czasami to jest jedyne wyjście. Człowiek nie jest komputerem, żeby mógł "jakoś wszystko znieść". Nie chcę wyjść na jakąś maniaczkę psychologii xD. Ale mi to się wydaje bardziej skomplikowane.O.
|
|
|
11-01-2007, 17:38
|
#45
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 537
|
RE: Klub Pocieszaczy i Porad
O, widzę, że temat się rozkręca ;]
Ja sama narazie się nie mam z czego żalić, bo pytanie "mam dużo nauki, co mam zrobić?" chyba trochę nie na miejscu xP A jedyna odpowiedz to: nie uczyć się xD
|
|
|
11-01-2007, 18:41
|
#46
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 1,079
|
RE: Klub Pocieszaczy i Porad
Cytat:
Her-mio-na 13 napisał/a:
Po trzecie, hermiona12 w wieku tych 12, lub 13 lat chyba nie zajmuje się tym ze względu na zarobek.
|
Ja może nie. Ale moje koleżanki z klay zarabiają od 1 klasy. Nadal nie wybaczyłam mamie, że mi nie pozowliła pójść na tą próbę. Przecież nie miałam 40 stopni goraczki :/
Cytat:
|
A choćbym nawet i była tą pustą, zimną idiotką (sorry za wyrażenie) na którą w pewnym sensie mnie kreujesz, to przynajmniej starałam się pomóc.
|
Wiem i bardzo Ci dziękuję, że się starałaś
Cytat:
|
może mój tok rozumowania jest bardzo błędny, a inteligencja bliska zeru,
|
Nawet tak nie mów
Cytat:
|
ale nie powiesz mi, że jeśli dziewczyna w wieku 12 lat bez tańca nie przezyje. Bo najprawdopodobniej gdyby miała wybierać, to wybrałaby zycie bez tańca, niż śmierć swoją, albo kogoś bliskiego.
|
Oczywiscie, że nie chciałabym śmierci kogoś bliskiego
Cytat:
|
A zresztą, nie będę się kłócić, bo i tak nie wiem nic o życiu. Ale pytając się nas o radę Hermiona 12 mogła liczyć sie z osobami mojego pokroju.
|
Liczyłam się. Nawet bardzo sie zdziwiłam że Veela mnie rozumie. Nie licząc koleżanek ze szkoły ( kolegów również) i nauczycieli moich, to mnie nikt w realu nie rozumie. Nawet rodzina.
Cytat:
|
A moje słowa nie skrzywdziły tak bardzo Hermiony, bo gadałam z nią na gg, dlatego też nie rozumiem, dlaczego mnie tak zjechałaś.
|
Oczywiście, że się na Ciebie nie obraziłam
Veela
Cytat:
|
Co innego nie umieć przeżyć bez tańca, a co innego wybierać między nim, a stratą kogoś bliskiego. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić sutuacji, w której ktokolwiek musiałby dokonać takiego wyboru. A nawet jeśli, to zależy on już tylko i wyłącznie od indywidualnego podejścia.
|
A ja straciłam moją najlepszą przyjaciółkę =( Widujemy się z 3 razy w roku najczęściej.
|
|
|
11-01-2007, 19:13
|
#47
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Jul 2007
Lokalizacja: Kłobuck
Posty: 551
|
RE: Klub Pocieszaczy i Porad
Widzę, że temat wam się podoba... Nie boicie się napisać o swoich problemach. Pomagacie innym oczekując tego samego od nich (przynajmniej mi się tak wydaje).
Mam prośbę, napiszcie jak macie na imię (a jeśli nie chcecie wpiszcie jakiekolwiek).
__________________
"A więc ciesz się dniem, jakby był ostatni
I korzystaj z nocy, tak aby nie zasnąć..." Blade Loki
"Mówię to co myślę
To co czuje, to co wiem
Hipokryzja tym się brzydzę
Gonie czas i chwytam dzień..." Farben Lehre
"Przyglądał się szklankom pełnym alkoholu i tonął w nich, by ubiec od bólu..." The Analogs
|
|
|
11-01-2007, 19:20
|
#48
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 1,115
|
RE: Klub Pocieszaczy i Porad
Cytat:
|
Nawet bardzo sie zdziwiłam że Veela mnie rozumie.
|
Tak, wiem, jestem zimną suką, która nikogo nie rozumie xD
Cytat:
|
Nie licząc koleżanek ze szkoły ( kolegów również) i nauczycieli moich, to mnie nikt w realu nie rozumie. Nawet rodzina.
|
Nie jesteś sama. Społeczeństwo, szczególnie osoby młode, są tak cholernie nietolerancyjni i zawistni, że aż boli. Wszyscy, którzy jak kolwiek się określili, wyznaczyli sobie konkretny cel i, co więcej, są w stanie go osiągnąć, są odrzucani przez środowisko. Nawet jeżeli to odrzucenie ogranicza się tylko do tekstów w stylu "jesteś nienormala", "nie znam cię", to to i tak boli. Ludzie już tacy są, że albo jesteś taki jak oni, interesujesz się tym samym, i broń boże nie jesteś w niczym lepszy, albo cię zniszczą. Khem... Homo homili lupus.
Cytat:
|
A ja straciłam moją najlepszą przyjaciółkę =( Widujemy się z 3 razy w roku najczęściej.
|
A ja mam ten komfort, że nie wierzę w przyjaźń. Kiedyś, owszem, wierzyłam. Ale teraz już nie. Poprostu przekonałam się, że ludzie są zbyt zawistni, za bardzo nietolerancyjni, żeby prawdziwa przyjaźń w ogóle była możliwa. A może poprostu nie spotkałam jeszcze osoby, któraby taka nie była? Możliwe. Ale wracając do tematu, ja też straciłam wiele przyjaciółek. Dokładnie... 4. Niezbyt imponująca liczba, wiem. Ale dla mnie to o 4 za dużo. Może poprostu nie ma osoby, która by mogła ze mną wytrzymać xD. Nie będę wyszczególniać, zbyt filoficznie by się zrobiło xD, ale głównie to nie była moja wina. Kur**... muszę zainwestować w pamiętnik, a nie wyżalać się komputerowi, bo moja opinia znacznie ucierpi xD. Dobra, nie rozwijam x).
|
|
|
11-01-2007, 22:46
|
#49
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,708
|
RE: Klub Pocieszaczy i Porad
Cytat:
|
Ja też nie chcę nikogo obrazić. Ale zauważyłaś, że zawsze chcąc ... hmm... powiedzmy "wyrazić swoją opinię na temat czyjegoś komentarza", choćby nawet nie wiadomo jak delikatnie, robimy sobie wroga. Poprostu nikt nie znosi krytyki, a już szczególnie na takim drażliwym, psychologicznym tle jakim jest próba zwrócenia na siebie uwagi. Także moje "nie chcę obrazić Adzilli" raczej nie wyjdzie, mimo moich najszczerszych chęci x).
|
Veela, naprawdę myślę, że to przeżyje i się nie zabije lub coś takiego... Ale jak będę miała zamiar podciąc sobie żyły, to nie martwcie się- dam znać na forum ^^. W końcu to najlepsze miejsce mówienia o swoich domniemanych samobójstwach.
A i wybacz Adzilla, bo jak widać Twojego posta odbiera tak samo jak ja jeszcze kilka osób. Nie wiem, co chciałaś przez niego pokazać, no nie wiem. Teraz się tak zastanawiam... Czy pisanie na forum o swoim problemie świadczy o wadze problemu? Świadczy, ale chyba każdy wie, w którą stronę spada jego "ważność".
__________________
Because nothing sucks worse than feeling alone, no matter how many people are around.
|
|
|
11-01-2007, 23:34
|
#50
|
|
Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 47
|
RE: Klub Pocieszaczy i Porad
No to ja też się wypowiem.., a zacznę od początku chodź jest mi ciężko..
A zaczęło się tak..
Na dyskotece, jeden taniec, potem drugi i aż do końca dyskoteki.. Odprowadził mnie do domu. Było ok. W szkole dowiedział się, że mi się on podoba. Zaczęło się.. Uśmiechy, zaloty [ tzw. końskie ], wygłupy, aż w końcu na naszej drodze ku szczęściu była ta druga, to nic poważnego jego przyjaciółka tylko.. uwierzyłam. Kochałam go, mówił mi, że też mnie kocha. I stało się to.. Mniej rozmów, na gg, sms'ów. Znikało to dzień za dniem. Aż w końcu napisał sms'a, że nie kocha mnie już./
Minęło pół roku nadal go kocham..
Minął rok nadal go kocham..
Tamta, skradła jego serce na tydzień, rzuciła go.
A My ? My już się nie znamy. Mijamy na szkolnym korytarzu jak gdyby nigdy nic.
Czasem popatrzymy tylko na siebie i nic.
Wiem, jestem głupia.. Ale nie umiem się odkochać.
Moje serce jest złamane. A tamta cząstka, chodź mała to z iskierką.. Czeka na lepsze jutro. Na nadzieje.. Chodź nadzieja matką głupich jest.
Taka już jestem.. Jak pokocham to całym sercem..
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 08:55.
|
|