|
07-06-2008, 12:08
|
#61
|
|
Moderator
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 1,687
|
RE: Legalize it, legalize it...
Cytat:
|
Najlepiej, żeby zabroniono sprzedawania marihualny osobom poniżej określonego progu wiekowego.
|
Tak, tak, tylko zauważ proszę, że mam szesnaście lat, i bez problemu, jak mam kasę to mogę kupić sobie co tylko zechcę. Tabakę, fajki, alkohol. Nie widze większego problemu. Z ganją byłoby podobnie.
__________________
GUNS N' ROSES
|
|
|
07-06-2008, 13:23
|
#62
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: Jaskinia Platona
Posty: 988
|
RE: Legalize it, legalize it...
Cytat:
|
Ciemnogród zanika, a społeczne przyzwolenie na marihuanę jest coraz większe. Jeśli Polska jest krajem demokratycznym, a z tego co mi wiadomo - jest, zmiany w prawie są tylko kwestią czasu. Ty interesujesz się polityką, a ja prawem. Znasz art. 23 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii? Zapewne nie, a popatrz.
|
Wiesz co w tym momencie (swoim pierwszym zdaniem) obrażasz cały Polski naród. Widzę jednak, że nie bardzo orientujesz się w prawodawstwie polskim bo podawanie mi owego fragmentu konstytucji , nijak ma się do sprawy bo badania nad tematyką narkomanii nie mówią w żadnym miejscu o LEGALIZACJI narkotyków . xD
Nie pieprzcie mi też za przeproszeniem głupot w stylu, że od trawy nie można się uzależnić. Owszem, że można, jak od wszystkiego! Powie ci to każdy psychiatra! To jest substancja psychoaktywna , a to napewno wiecie, że takie uzależniają.
Co do obrotu- podkreślę rolę legalizacji marihuany: jest marycha- są inne narkotyki.
Tak wlaśnie myślą ludzie którzy siedzą w tym biznesie. A to, że w Holandii możesz ją sobie bez niczego kupić jak puszkę Coli nie znaczy, że ludzie którzy ją obracją robią to zgodnie z prawem.
Palenie trawy wywołuje zawroty głowy, mdłości oraz... impotencję... :P Siedzisz w takim towarzystwie i nigdy czegoś takie nie widziałaś? No jasne bo negatywne strony zazwyczaj odchodzą na bok.
Wrócę jeszcze do prawa- słyszałaś o takim facecie , który siedzi w pierdlu i domaga sie rozmowy z panem Tuskiem w sprawie legalizacji maryśki? To jest wlaśnie głos ludzi walczących o jej legalizację. 
Sam premier nawet tego nie komentuje bo nie warto, ale paru polityków już wypowiadało się na ten temat- z punktu widzenia NASZEGO prawa nie ma żadnych szans , nie tyle co na jej legalizację, ale nawet o polityczną debatę na ten temat. Li, nasi kochani rodacy nigdy nie wybiorą do sejmu 460 balwanów , którz zgodzili by się o tym nawet pogadać. Oni mają ciekawsze rzeczy na głowie. xD
HAha, zwróciłam jeszcze uwagę na taką perełkę:
Cytat:
|
Jest to prawdą tylko do pewnego stopnia - a więc nieprawdą.
|
Urocze. Jeżeli coś ukrywamy to... kłamiemy. A więc pół prawda to jak nie patzreć też kłamstwo. Czasem bywa i gorsze niż całe.
EDIT:
Poza tym...zainteresowało mnie coś innego... Gdybym już zmieniła front i stała się rasowym placzem mary to w gruncie rzeczy wolałabym bym była nielegalna. Dlaczego? Bo wtedy jarając miałabym większą frajdę.
Myślałam, że młodzież też tak uważa....;]
__________________
''The world is spinning too fast
I'm buying lead Nike shoes
To keep myself tethered
To the days I try to lose''
|
|
|
07-06-2008, 16:23
|
#63
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Jun 2007
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 364
|
RE: Legalize it, legalize it...
Bless
No dobra jak już 'obiecałem' jednej osobie, to wypada i 'dotrzymać' słowa.
Na początek powiem tylko, ze nie czytałem waszych postów, bo jest ich masakrycznie dużo, no może przeczytałem parę pierwszych, wiem jedynie ze limonka jest za legalizacją :]
No, ale dobra do rzeczy. Moje zdanie na ten temat jest takie, że nie jestem za legalizacją, bo i po co ? Czy coś się zmieni, gdy ona będzie ogólnie dostępna ? W sumie teraz jest ogonie dostępna. Czy jeśli będą ją kupować w coffeshop'ie i palić przy stoliku w ładnym sklepiku, będą się czuli lepiej ? Chyba raczej nie. Bo nie miejsce i poczucie bezpieczeństwa powodują dobre samopoczucie przy paleniu, tylko ludzie, z jakimi to robisz.
Mówię 'bezpieczeństwo', właśnie dla niektórych chodzi tylko o bezpieczeństwo jeśli wypowiadają się o legalizacji. Znaczenie ma tylko to, żeby się nie martwić tym, ze państwo policjanci wbiją ci na domostwo i dostaniesz 3 latka. Moim zdaniem ten strach jest rónież potrzebny, daje takie przyjemne uczucie, nie wiem jak to określić, po prostu robisz coś, co jest wbrew prawu. Chociaż teraz kupisz, schowasz, wypalisz w domu czy przy ognisku i nikt się nie dowie, nawet tego strachu już nie ma, wiec jest praktycznie tak ja by była ona tak samo legalna jak papierosy.
Na pewno zaraz mi powiedziecie, że nie patrzę horyzontalne, a moja wypowiedz, skupia się na mojej osobie. Nie patrzę, jakie korzyści i straty może przynieść legalizacja ludziom i całemu państwu. Powiem tylko tyle. Gówno mnie obchodzi, co legalizacja, bądź nie legalizacja może przynieść całemu społeczeństwu. Życie jest za krótkie żeby się na tym zastanawiać.
Co najwyżej, obchodzi mnie tylko to, co legalizacja może zmienić w moim życiu i jak wpłynąć może na osoby, które kocham. A jak już mowa, to legalizacja maryśki dla mnie zmieni po prostu nic, kompletnie i całkowicie nic.
Sory, że więcej nie pisze, ale takie tematy powinny być poruszane - dla mnie - jedynie w gronie znajomych i przy piwie, a nie na takim forum.
Co do tego czy nasze poglądy się zgadzając czy nie, to powiem tylko jedne zdanie - każdy ma swój mózg i każdy ma swoje poglądy, które są dla niego idealne.
Maryśka to nie wszystko w rastafarii...
Bless
|
|
|
07-06-2008, 21:24
|
#64
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Legalize it, legalize it...
Cytat:
|
Wiesz co w tym momencie (swoim pierwszym zdaniem) obrażasz cały Polski naród. Widzę jednak, że nie bardzo orientujesz się w prawodawstwie polskim bo podawanie mi owego fragmentu konstytucji , nijak ma się do sprawy bo badania nad tematyką narkomanii nie mówią w żadnym miejscu o LEGALIZACJI narkotyków . xD
|
Wiesz, co to jest konstytucja? To fragment ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, nie konstytucja. Nie wiem, gdzie Twoim zdaniem napisałam, że ten fragment ustawy mówi o legalizacji. Widzę, że wszystko trzeba wyraźnie, jak malutkiemu dziecku... Jeżeli komuś uda utworzyć się " w celach badawczych" wolną strefę konopi, będzie to duży krok w kierunku legalizacji. To wszystko.
Cytat:
|
Nie pieprzcie mi też za przeproszeniem głupot w stylu, że od trawy nie można się uzależnić. Owszem, że można, jak od wszystkiego! Powie ci to każdy psychiatra! To jest substancja psychoaktywna , a to napewno wiecie, że takie uzależniają.
|
Pokaż, kto i gdzie napisał, że nie można.
Cytat:
Co do obrotu- podkreślę rolę legalizacji marihuany: jest marycha- są inne narkotyki.
Tak wlaśnie myślą ludzie którzy siedzą w tym biznesie. A to, że w Holandii możesz ją sobie bez niczego kupić jak puszkę Coli nie znaczy, że ludzie którzy ją obracją robią to zgodnie z prawem.
|
Widzę, że nasza Wszechwiedząca Miss posiadła już nawet zdolność czytania w myślach... A powiedz mi jeszcze, czy Twoim zdaniem, skoro "jest marycha- są inne narkotyki" to "nie ma marychy - nie ma innych narkotyków"?
Cytat:
|
Palenie trawy wywołuje zawroty głowy, mdłości oraz... impotencję... smiley Siedzisz w takim towarzystwie i nigdy czegoś takie nie widziałaś? No jasne bo negatywne strony zazwyczaj odchodzą na bok.
|
Ja zaraz nie wytrzymam. Do jasnej cholery, Miss, ja nie wiem jak mam napisać, żeby dotarło. WIEM, ŻE MARIHUANA JEST SZKODLIWA. Rozumiesz? Czaisz? Kminisz? DOTARŁO?
Ale oczywiście sprostowania sobie nie odpuszczę... zawroty głowy powoduje częściej tytoń, z którym mieszana jest ganja. Co do mdłości, zdarza się, ale raczej gdy ktoś się przejara, bo powszechnie wiadomo, że marihuana ma działanie przeciwwymiotne. Co do impotencji, niezależne od towarzystwa w jakim siedzę, ciężko ją zobaczyć. Zarzucisz jakimiś wiarygodnymi badaniami na ten temat?
Cytat:
|
Wrócę jeszcze do prawa- słyszałaś o takim facecie , który siedzi w pierdlu i domaga sie rozmowy z panem Tuskiem w sprawie legalizacji maryśki? To jest wlaśnie głos ludzi walczących o jej legalizację.
|
Słyszałam, jeżeli chodzi Ci o Artura Radosza. Ziomek głodował 20 dni, mocny jest. ^^ Warto nadmienić, że to jeden z najbardziej aktywnych w Polsce działaczy, a zamknięto go pod pretekstem posiadania jednego grama.
Cytat:
Poza tym...zainteresowało mnie coś innego... Gdybym już zmieniła front i stała się rasowym placzem mary to w gruncie rzeczy wolałabym bym była nielegalna. Dlaczego? Bo wtedy jarając miałabym większą frajdę. smiley
Myślałam, że młodzież też tak uważa....;]
|
W sumie to dość dziecinne podejście. Ale coś w tym jest.
A teraz lukasynooo. xD
Cytat:
|
No, ale dobra do rzeczy. Moje zdanie na ten temat jest takie, że nie jestem za legalizacją, bo i po co ?
|
Dzięki, że się wypowiedziałeś, mam nadzieję, że zajrzysz i chociaż przeczytasz moją odpowiedź. Nie wiem dlaczego, ale spodziewałam się dokładnie takiej opinii. ^^ Zastanawia mnie tylko, czy jesteś przeciw, czy po prostu nie jesteś za. W sumie ciężko mi się odnieść do tego posta, bo niby stoimy po tej samej stronie barierki, a jednak nie do końca ;). Więc będzie krótko.
Cytat:
|
Co najwyżej, obchodzi mnie tylko to, co legalizacja może zmienić w moim życiu i jak wpłynąć może na osoby, które kocham. A jak już mowa, to legalizacja maryśki dla mnie zmieni po prostu nic, kompletnie i całkowicie nic.
|
Sytuacja czysto hipotetyczna. A jeżeli policja zwinęłaby jakiegoś Twojego bliskiego kumpla, właśnie za ganję? Twoje stanowisko w tej sprawie by się zmieniło?
Cytat:
|
Maryśka to nie wszystko w rastafarii...
|
No tak, fakt niby oczywisty, a jednak wiele osób uważa się za rasta, bo pali trawkę, albo ma dredy. A przecież zarówno rastafari bez ganji i dredów, jak i dredy i ganja bez rastafari, funkcjonują i mają się dobrze. A jeżeli to była jakaś aluzja do mnie, to ja się za rasta nie uważam. Bardziej ze mnie rasta-fanka, niż rastamanka ;).
|
|
|
07-07-2008, 12:17
|
#65
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 749
|
RE: Legalize it, legalize it...
Cytat:
|
Zarzucisz jakimiś wiarygodnymi badaniami na ten temat?
|
Limonko, gdybyś przeczytała mój post, pierwszy na poprzedniej stronie to miałabyś wiarygodne badania. Z postu Miss wyczytałam, że ona to czytała. Co do Twojej perełki Miss, to chciałabym zauważyć, że ja tylko cytowałam. A to zdanie akurat mi się spodobało^^
__________________
"Może ten baron dusz, anioł stróż przegrał w karty z diabłem. A rano już ludzie wzięli szable i bagnet"
***
Skoro nie mam nadziei, abym jeszcze zaznał,
Niepewnej chwały określonej chwili.
Skoro nie sądzę.
Skoro wiem, że nie zaznam,
Prawdziwej mocy, która przemija.
Skoro nie mogę pić,
Skąd piją kwiaty drzew i źródła rzek,
***
bo nic tam już nie ma.
|
|
|
07-07-2008, 17:38
|
#66
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 236
|
RE: Legalize it, legalize it...
Cytat:
Serea napisał/a:
Chociaż biorąc pod uwagę ilu nastolatków sięga po alkochol, raczej nic by to nie pomogło.
|
Serea, nie tylko alkohol. Niestety, zdażają się przypadki osób, które już palą papierosy. Więc po legalizacji mogliby bez żadnego problemu zdobyć ganję. I sądzę, że wtedy podobne osoby uzależniłyby się od narkotyków. Więc jeżeli maryśka będzie zalegalizowana to sytuacja będzie podobna do papierosów. Wtedy, według mnie 13-14 latkom będzie łatwiej się uzależnić. Ewentualnie wprowadzić ją na kartki xD
Co do Rastafari, to tam ganja, jest bardziej używana jako sakrament. Chociaż nie jestem do końca pewien.
Aktualnie wstrzymują się od decyzji.
|
|
|
07-07-2008, 18:49
|
#67
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Legalize it, legalize it...
Cytat:
|
Limonko, gdybyś przeczytała mój post, pierwszy na poprzedniej stronie to miałabyś wiarygodne badania. Z postu Miss wyczytałam, że ona to czytała. Co do Twojej perełki Miss, to chciałabym zauważyć, że ja tylko cytowałam. A to zdanie akurat mi się spodobało^^
|
Nie doczytałam. W każdym razie, i tak zostały/zostaną opublikowane jakieś kolejne badania, które to obalą... A potem kolejne, które jednak potwierdzą... I tak bez końca. Osobiście mam gdzieś owulację, więc dla mnie to i tak bez znaczenia ;).
|
|
|
07-07-2008, 21:48
|
#68
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 164
|
RE: Legalize it, legalize it...
Wiecie, zanim ktokolwiek rozpoczął wywód na temat "za, czy przeciw legalizacji", może lepiej zastanowić się, po co to człowiekowi? Czy po to, żeby mieć łatwy dostęp do kolejnych "źródeł niebiańskich doznań"? Czy przyjemność, którą wtedy uzyskujemy jest tym, do czego człowiek powinien dążyć? (I jak tu w takich momentach nie spoglądać z uznaniem na freudowską koncepcja osobowości).
Co do konkretów: Ja osobiście jestem przeciw legalizacji. Dlaczego?
Po pierwsze - kompletnie nie przemawia do mnie przytaczana przez niektórych teoria "zakazany owoc kusi", bo również niektórych odstrasza - pamiętajmy, aby nie generalizować! Ale ok., jeśli już nawet przyjmiemy, że jednak taki kusi bardziej, niż łatwo dostępny to teraz moglibyśmy wyciągnąć następujące wnioski: Dla pragnących nowych doznań (płynących z sięgania po zakazane owoce) marihuana, gdy już zostanie zalegalizowana będzie mało atrakcyjna. I co, trzeba będzie sięgnąć po coś mocniejszego? Trochę absurdalne prawda? Używki legalne czy nie, zawsze ciągnęły i ciągnąć będą, bo wielu chce sprawdzić "jak to jest". Czysta ludzka (mądra, czy nie - oceńcie sami) ciekawość, nic więcej.
Po drugie: szkodliwość. Moim zdaniem nie ma sensu spierać się czy jest czy nie ma i jak jest wysoka/niska. Żadne z nas, nie jest w tej sprawie specjalistą. A z resztą, słyszeliście, jak to kiedyś było z papierosami? Świat się nimi zachwycał, palił bez ograniczeń, bo badania początkowo nic strasznego nie wykazywały... Wzrost zachorowań na różnego rodzaju choroby (głównie rak płuc, krtani) oraz długotrwałe i specjalistyczne badania wykazały, że jednak nie jest tak kolorowo jak myślano. Cóż, szkoda, że dla niektórych ludzi było już za późno... Więc lepiej unikajmy tego tematu.
Po trzecie: Czy wobec problemów społecznych, z jakimi obecnie boryka się Polska, legalizacja trawki, to jest to, co polski rząd powinien zrobić? Nie jesteśmy w stanie poradzić sobie chociażby z alkoholizmem, a już powinniśmy wprowadzać sobie, potencjalny, kolejny problem? Nie sądzę.
Po czwarte: Porównywanie Polski do Holandii... To woła o pomstę do Nieba. xP Tam zalegalizowano narkotyki, prostytucję, aborcję, eutanazję. Nie sposób nie zauważyć, jak skrajne emocje budzi w Polsce każde z tych słów. Można zaryzykować i powiedzieć "to inni ludzie, inny świat". Polska nie dojrzała jeszcze nawet do demokracji. Wystarczy spojrzeć, co dzieje się, gdy trzeba oddać swój głos w wyborach (ta wysoka frekwencja wprost zwala z nóg). Nie zmieniając tematu, kiedy Wielka Brytania robi wszystko, żeby ograniczyć sprzedaż papierosów, Polacy powinni wypuszczać legalnie na rynek kolejną używkę?
Na koniec przyznam, że to przykre, że młodzi, zdrowi ludzie, którzy z samej definicji powinni potrafić doskonale się bawić i czerpać przyjemność z życia, potrzebują jakichkolwiek używek by sobie ją zapewnić.
Poza tym i tak wszyscy wiemy, że kto będzie chciał, ten będzie palił, czy będzie legalne czy nie.
|
|
|
07-08-2008, 10:55
|
#69
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 357
|
RE: Legalize it, legalize it...
Wczoraj odbyłem ciekawą rozmowę ze znajomym, będącym w radzie miasta i od wielu lat bardzo zaangażowanym w życie polityczne.
Jako argumentu przeciw legalizacji użył właśnie min przykładu Holandii, gdzie od ok 30 lat dokonuje się pewna rewolucja społeczna, absolutnie pionierska w Europie. Jak ona wygląda? Wszystko zaczynało się od legalizacji związków homoseksualnych i ich majątku, legalizacja prostytucji, stopniowo przechodząc do takich rzeczy, jak właśnie legalizacja narkotyków lekkich, ale na tym zmiany się nie oczywiście skończyły. Teraz w Holandii małżeństwa homoseksualne mogą adoptować dzieci, co jest wg mnie już katastrofą, bo o ile nie interesuje mnie, co 2 dorosłych ludzi robi we własnych 4 ścianach, o tyle wychowywanie dziecka w takim związku może wyrządzić mu poważną krzywdę, narażając na pośmiewisko środowiska (jak wiadomo, dzieci są najokrutniejsze  ) to jeszcze na wychowanie wbrew naturze, bo homoseksualizm naturalny moim zdaniem nie jest... Co jeszcze gorsze, ostatnio umożliwiono prawnie uprawianie seksu w parku, co jest już dla mnie godne pożałowania, szczególnie, że w kraju, gdzie związki homoseksualne są legalne. Równa się to temu, że przechadzając się po parku z dzieckiem można spotkać 2 popychających się facetów, no litości...
Do czego zmierzam - otóż w tym wszystkim chodzi właśnie o przemiany w życiu społecznym (jeszcze jedno - podobne zmiany zachodzą w większości wysoko rozwiniętych państw, wg tego samego schematu, co w Holandii - opinia znajomego, ja mu wierzę  ), które w rezultacie prowadzą do upadku, degrengolady moralnej, trwającej przez wiele lat i niszczących nie tyle społeczeństwo, ale człowieczeństwo. Nie chodzi tu o marychę, ale np o prostytucję, gdzie kobietę traktuje się jak towar. Nie chodzi też o to, że zjawisko będzie istniało na czarnym rynku i nie da się go wyeliminować, to chodzi o przyzwolenie na taki upadek, do którego legalizacja czegoś takiego prowadzi... a legalizacja marihuany jest tylko jego pewnym etapem. A tak wciąż są jeszcze pewne hamulce, które Europa zachodnia popuszcza, słyszałem, że nawet Czechy za 2 miesiące legalizują prostytucję...
Do mnie to trafia, zmieniam zdanie na "nie" legalizacji.
Eee, nie chce mi się już pisać, może później. Ważne, że ogólna myśl jest.
|
|
|
07-08-2008, 12:49
|
#70
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: Jaskinia Platona
Posty: 988
|
RE: Legalize it, legalize it...
Cytat:
|
Po czwarte: Porównywanie Polski do Holandii... To woła o pomstę do Nieba. xP Tam zalegalizowano narkotyki, prostytucję, aborcję, eutanazję.
|
Nie każdy jednak rozumie te rożnice. xD
Cytat:
|
Nie wiem, gdzie Twoim zdaniem napisałam, że ten fragment ustawy mówi o legalizacji. Widzę, że wszystko trzeba wyraźnie, jak malutkiemu dziecku...
|
Więc po jakiego grzyba go cytujesz a zaraz pod nim piszesz że już prubóje się coś w Polsce leagalizować? ;P
Cytat:
|
Pokaż, kto i gdzie napisał, że nie można.
|
Odniosłam się do posta Mistrzyni.
Cytat:
|
Widzę, że nasza Wszechwiedząca Miss posiadła już nawet zdolność czytania w myślach... A powiedz mi jeszcze, czy Twoim zdaniem, skoro "jest marycha- są inne narkotyki" to "nie ma marychy - nie ma innych narkotyków"?
|
Nie zrozumiałaś aluzji: sprawa ma sie tak- jezeli marycha jest legalna to istnieje większe prawdopodobienstwo, że ludzie zaczną sięgać po inne narkotyki. Duże pradopodobieństwo. Dlatego ekonomisci przewidują wzrost popytu na heroinę czy kokainę po zlegalizowaniu marihuany w innych krajach.
Cytat:
|
Ja zaraz nie wytrzymam. Do jasnej cholery, Miss, ja nie wiem jak mam napisać, żeby dotarło. WIEM, ŻE MARIHUANA JEST SZKODLIWA. Rozumiesz? Czaisz? Kminisz? DOTARŁO?
|
Jasna cholera...to już całkiem pierniczy sprawę. Bo jak normalny homo sapiens sapiens może zgadzac się na legalizację narkotyku zdawajac sobie przy tym sprawę z jego szkodliwej działalności?
Cytat:
|
Co do impotencji, niezależne od towarzystwa w jakim siedzę, ciężko ją zobaczyć. Zarzucisz jakimiś wiarygodnymi badaniami na ten temat?
|
Przeleć jakiegoś narkomana. :lol:
To oczywiście żart.
Cytat:
|
Ziomek głodował 20 dni, mocny jest. ^^
|
Płakać tylko nad takimi ludźmi....:rol:
Cytat:
|
Na koniec przyznam, że to przykre, że młodzi, zdrowi ludzie, którzy z samej definicji powinni potrafić doskonale się bawić i czerpać przyjemność z życia, potrzebują jakichkolwiek używek by sobie ją zapewnić.
|
Ano przykre, ale niektórym chyba i to do szczęścia potrzebne. B)
__________________
''The world is spinning too fast
I'm buying lead Nike shoes
To keep myself tethered
To the days I try to lose''
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 11:14.
|
|