__________________ "... miał wrażenie, jakby coś ściskało mu serce. Czuł, że chce odnaleźć Lisabeth Salander i ją przytulić.
Pewnie by go ugryzła, gdyby tylko spróbował."
-Spójrz... na... mnie - wyszeptał.
Zielone oczy odnalazły czarne oczy, ale po chwili coś w tych czarnych oczach zanikło, stały się nie ruchome, puste i martwe. Ręka trzymająca Harry'ego opadła z głuchym stukiem na podłogę i Snape już się więcej nie poruszył.
Połowy z was nie poznałam i w połowie tak dobrze jak bym chciała a mniej niż połowe chciałabym znać choć w połowie dobrze tak jak na to zasługują.
Wszystko jest tak, jak być nie powinno. Właściwie to nie powinno nas tu nawet być! Ale jesteśmy...
Oto kres ery ludzi. Nadchodzi czas orków
Połowy z was nie poznałam i w połowie tak dobrze jak bym chciała a mniej niż połowe chciałabym znać choć w połowie dobrze tak jak na to zasługują.
Wszystko jest tak, jak być nie powinno. Właściwie to nie powinno nas tu nawet być! Ale jesteśmy...
Oto kres ery ludzi. Nadchodzi czas orków
nie... nie mogę ci dać bana za uwielbianie Tolkiena... ban za zarejestrowanie się w styczniu br. roku!
__________________ Okrągły pokój wspólny Ravenclawu przypominał klatkę dla kanarków – wpuszczone w ściany filary podtrzymujące półkoliste sklepienie całkiem zgrabnie udawały pręty. W zachodniej ścianie widniało kilka okien – szyby w ich górnych, półokrągłych ćwiartkach pokryte były rysunkami kruków. Magiczne ptaki trzepotały skrzydłami lub poprawiały pióra, wypełniając wnętrze barwnymi błyskami światła. Pokój utrzymany był w odcieniach błękitu i brązu. Stowarzyszenie Snaperek
__________________ "... miał wrażenie, jakby coś ściskało mu serce. Czuł, że chce odnaleźć Lisabeth Salander i ją przytulić.
Pewnie by go ugryzła, gdyby tylko spróbował."
Omfgwtf ten temat jets beznadziejny. Jesli macie dawać sobie bany za to,
że w nicku masz 'Ginny' (i inne), to może w ogóle napiszecie do admina z prośbą o zbanowanie danej osoby z tego i owego powodu? Tsa, ja wiem, że to tylko zabawa.
Kosz.