*Wyszła z wody. Podeszła do ręcznika i się nim okryła. Usiadła na miękkiej trawie. Otworzyła puszkę. Nie zauważyła kiedy Roberto poszedł.*
-Gdzie on poszedł?-pomyślała
Wzięła łyka napoju i ponownie wróciła do zajadania żelek.
-Brakuje mi jeszcze tylko muzyki i jakiejś gazety.-powiedziała do siebie. Wyciągnęła różdżkę i machnęła nią wymawiając zalęcie "Accio". na ręcznik wleciała gazeta"Bravo" i "Twist", a tuż obok mp3 z głośnikami. Włączyła i puściła nieco głośniej. Szkoda tylko, że nie było prawie nikogo na błoniach. Jakby pouciekali specjalnie od niej. Czuła się z tym źle. Schowała twarz w ręcznik i zaczęła płakać.

-Dlaczego tak się dzieje, że wszsycy mnie opuszczają? Czy jestem jakimś najstraszliwszym potworem?-zastanawiała się ocierając łzy z twarzy. Szybko wstała i poszła do jeziorka ochłodzić swoje emocje i starała się ukryć to, że płakała. W wodzie szybko zapomniała o swoich myślach. Zanurkowała.