|
03-20-2008, 10:43
|
#821
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Lokalizacja: Unia Tarnov !
Posty: 887
|
RE: Gryffindor
*Razem z Clover i Im poszedł do lochów na zajęcia ze Snapem*
*gdy weszli do podziemi usłyszeli dobrze im znany drwiący śmiech ślizgonów wyśmiewających się z małego pierwszoroczniaka który zgubił się w zamku.
Clover, Im i Ex obdarzyli malca uśmiechami co chyba dodało mu pewności siebie i ruszył do przodu szukając klasy w której miał teraz lekcje.
Gdy Im, Ex i Clover usiedli w rzędzie ławek gdzie siedzieli gryfoni Snape wszedł do klasy i w tej samej chwili wszystkie szepty umilkły*
- Oddam dziś wam wypracowania z poprzedniej lekcji. - syknał Severus i umilkł wpatrując się przez chwilę w szepczących Im i Ex.
- Ale zanim to nastanie, panna Im i pan Patronum wstaną i staną na środku klasy gdzie będą opowiadać jak nalezy zrobić eliksir dodający vigoru.
*Ex i Im wstali posłusznie i stanęli po środku klasy.Kilku ślizgonów wybuchnęlo śmiechem czego Snape oczywiście jak zawsze niby niezauważył.*
- No więc panie Patronum.Jak przyrządzić eliksir dodający vigoru?
*Expecto milczał ale po chwili wymruczał : Nie mam pojęcia.*
- Tak więc ty i panna Im dziś o szóstej macie u mnie szlaban.
- Ale przecież ona nic nie zrobiła. - zaprotestowł ex wskazując na Im. - Dlaczego dajesz jej szlaban.
- Nie zapominaj się Patronum! - warknął Snape. - Panna Im także zasłużyła na...
- Nie zasłużyła na żądną karę! - krzyknał Ex.
- Dwutygodniowy szlaban Patronum tylko dla ciebie nie dla panny im ale następnym razem ona i tez zostanie ukarana.A teraz obydwoje siadać!
*Ex i Im wrócili do ławki i gdy zadzwonił dzwonek wyszli z klasy*
|
|
|
03-20-2008, 16:34
|
#822
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Aug 2007
Lokalizacja: Warsaw
Posty: 746
|
RE: Gryffindor
* Im waliła się po głowie książka*
- Jak ja tego wrednego nietoperze nienawidzę - powiedziała Im
*Im , Ex i Clo szli w kierunku wielkiej sali*
- Oj przestań nie jest taki najgorszy - mruknęła Clov
*Im przeszyła dziewczynę spojrzeniem*
- Czasem się zastanawiam jaki cudem trafiłaś do Gryffindoru - Clov wyglądała jak by miała rzucić się na Im - dobra ... dobra , żartuję
- Co mamy po obiedzie - spytał Ex , chcąc zmienić temat pomiędzy dziewczynami
- Chyba ... - zastanowiła się chwilę Im - OPCM - dokończyła za nią Clov
* Gdy trójka dotarła do Wielkiej Sali rozdzielili się siadając w różnych miejscach przy stole Gryffidoru : Clov usiadła z Kam , a Im obok Ex'a i Maj , Pawła którzy żywo o czymś rozmawiali*
- Po co się za mną wstawiłeś - spytała Im
*Po chili milczenia dodała :*
- Dzięki
__________________
Hello me... Meet the real me
And my misfits way of life
A dark black past is my
Most valued possession
Hindsight is always 20-20,
But looking back it's still a bit fuzzy
Speak of mutually assured destruction?
Nice story... Tell it to Reader's Digest!
Feeling paranoid
True enemy or false friend?
Anxiety's attacking me, and
My air is getting thin'
|
|
|
03-21-2008, 10:03
|
#823
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 3,438
|
RE: Gryffindor
*Rozdzieliła się z Im i Ex'em na chwilę i podeszła do Kam, na której twarzy widać było entuzjazm i zabójczy uśmiech. Clo zastanawiała się, czy do niej podejść, bo uśmiech był uśmiechem z rodu szatana xD. Ale podeszła.*
*I jak tam randka? Widzę, że udana...- powiedziała ostrożnie i usiadła, lecz za bardzo zamachnęła się torbą i dzbanek, w którym spokojnie spoczywał sok dyniowy już był na stole. Clover usunęła to jednym machnięciem różdżki. Kam za to zaśmiewała się w niebo głosy. Clo błagała o łaskę Bożą dla Kam.*
*A udana ;]. - skwitowała i nałożyła sobie szarlotki.*
*Co?! Tylko tyle? Żadnych och i achów? - spytała dziewczyna, nakładając sobie frytek na talerz.*
*Och, jak chcesz mogę Ci opowiadać! Jest taki uroczy, romant....*
*Dobra, dobra! Ja już wiem jaki on jest xD - powiedziała jedząc porcję i popijając sokiem pomarańczowym. A żeby zmienić temat, rzuciła - masz zadanie z Obrony przed czarną magią?*
*Osz ty! Zupełnie wyleciało mi z głowy! - krzyknęła, a Clo zbytnio się tym nie przejęła. Czy Kam miała kiedyś odrobione zadanie, po odbytej randce?*
*Dobra, zbieramy się na lekcję. Choć, pójdziemy z Im i Ex'em...- ale Kam jej gwałtownie przerwała.*
*Ja nigdzie nie idę! Gościu mnie zabije, że nie mam tego cholernego wypracowania! - rzekła ze złością. Clo złapała ją za ramię i powiedziała:*
*Pójdziesz, czy Ci się to podoba, czy nie. Już ja tego dopilnuję. Nie było Cię na eliksirach i więcej przedmiotów dzisiaj nie zawalisz - powiedziała swoim złowrogim głosem, a Kam przestraszona jęknęła, coś w stylu: No dobra. Podeszły do Im i Ex'a, którzy siedzieli z Pawłem i Maj.*
*No to co kochani, idziemy na OPCM? [small]xD[/small] - spytała dziarsko grupki.*
*Jasne. Macie odrobione swoje wypracowania? - spytała Im, wstając z miejsca, po czym to samo zrobił Ex. Kam wymownie spojrzała w sufit.*
*Oj Kam, trzeba więcej przykładać się do nauki, a nie olewać lekcje - powiedział Ex, śmiejąc się. - A wy nie idziecie? - swoje pytanie skierował do Pawła i Maj.*
*Wiesz, musimy jeszcze coś omówić. Dołączymy później do was - rzekł Paweł i wrócił do dialogu z koleżanką obok.*
*Tak więc czwórka ruszyła korytarzami do klasy, gdzie miała się odbyć Obrona przed czarną magią. Po drodze Ex spekulował i rozśmieszał dziewczyny swoimi przemyśleniami nad tym, o czym mogli spekulować Paweł i Maj. Gdy doszli do klasy, wszyscy uczniowie wchodzili przerażeni do klasy. Clover stanęła na palcach i zajrzała przez ramię jakiegoś wchodzącego ucznia do klasy. Chwyciła za tył szaty wchodzącą już do klasy Kam. Odwróciła się do towarzyszy i powiedziała, patrząc ze szczególnością na Im i Ex'a:*
*Eghem...lekcję prowadzi Snape. Wchodzimy czy odpuszczamy sobie tą lekcję? - postawiła przed nimi pytanie, typu "Być albo nie być" [xD]. Spojrzała na przyjaciół: Kam patrzyła się tępo w drzwi do klasy, Im miała trochę przerażoną minę, a na twarzy Ex'a malowała się żądza mordu. Tylko Clo nie była poruszona tą wiadomością. Czekała w napięciu na ich odpowiedź.*
//[small]Nawet dobrze nam idzie to pisanie xD.[/small]//
__________________
Gówno mnie obchodzi co i kto przywiózł na cargo, nagapiłem się już dość na tych co mieli mieć Gallardo, a prokurator zajął im nawet ich starą Mazdę, zresztą chyba żona przez to zostawiła cię niedawno.
|
|
|
03-21-2008, 15:43
|
#824
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Lokalizacja: Unia Tarnov !
Posty: 887
|
RE: Gryffindor
- Zwariowałaś? - zapytał Ex Clover. - Idziemy stąd.Druga lekcja ze Snape'm?Nigdy.Już dość przez niego mamy... to znaczy mam kłopotów. - dodał gdy Im uśmiechnęła sie do niego.
*cała czwórka zaczęła po cichu cofać ale niestety...*
- Patronum!Clover!Kamcia!Im! - krzyknał Snape z klasy. - wracać mi tutaj ale natychmiast!
- Upośledzony gnojek. - mruknał ex pod nosem tak cicho że tylko dziewczyny go usłyszały.
*cała czwórka weszła do klasy jakby szli na ścięcie*
*usiedli w różnych miejscach*
*Kamcia i Cover razem, Im ze swoją przyjaciółką a Expecto za nią sam*
- Pofesor Lupin nie mógł przyjść więc ja otrzymałem od Dmbledore'a wiadomość aby go zastąpić.Dziś przerobimy Kelpie i kappy.Ko wie co to jest kappa? - zapytał Snape patrząc na ślizgonów którzy siedzieli bezczynnie, a nie na wyrywających sie do odpowiedzi Krukonów, Puchonów i gryfonów.
- Nikt?A to szkoda...
- Może ja? - zapytała...
//Napiszcie kto to może być./
|
|
|
03-21-2008, 18:49
|
#825
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Aug 2007
Lokalizacja: Warsaw
Posty: 746
|
RE: Gryffindor
- Może ja ?! - spytała Sharlotta koleżanka Im
- Shar ?! Co ty robisz - pisnęła jej do ucha
- Hm...Ja wolał bym żeby odpowiedziała mi panna Im - Powiedział drwiąco Snape - Proszę w stań - Widząc że Im nie zareagowała dodał - Natychmiast ! Na środek.
*Im wstała i zaczęła udawać że się dusi*
*Clov siedząca na rogu ławki rzuciła do Im czerwonego cukierka .Im złapała go i zręcznie by nikt nie widziała wsadziła go sobie do buzi*
*Ssała go chwilę aż w końcu z nosa zaczął lać jej się strumień krwi , był to efekt jednego z cukierków z bombonierki lesera z dowcipów Weasley'ów *
*Dziewczyna udała że mdleje*
*Snape podszedł do Im , przebiegł wzrokiem po całej klasie , po czym wywołał jakiegoś ślizgona i kazał mu zanieść Im do Pani Pomfrey*
*Snape rzucił na Im zaklęcie które sprawiło się że uniosła się w powietrzu*
*Wysoki , blond włosy ( Nie chodzi o Malfoya xD ) wyszedł z sali , a za nim ' powlekło' się ciało Im*
***
*Po lekcji eliksirów Clov , Kam i Ex. ruszyli do skrzydła szpitalnego *
- Macie 15 minut odwiedzin - burknęła na nich Pomfrey
*Trójka podeszła do jednego z łóżek , rozpoznali że leżąca w nim dziewczyna to Im*
*Widząc że ktoś idzie Im zamknęła szybko oczy i udawała że jest nie przytomna*
- To tylko my - powiedziała Clov
*Im otworzyła oczy*
-Miło was widzieć - powiedziała Im
- To było bardzo efektowne - zaśmiał się Ex. - Chodzi o to mdlenie na OPCM - dodał po chwili
__________________
Hello me... Meet the real me
And my misfits way of life
A dark black past is my
Most valued possession
Hindsight is always 20-20,
But looking back it's still a bit fuzzy
Speak of mutually assured destruction?
Nice story... Tell it to Reader's Digest!
Feeling paranoid
True enemy or false friend?
Anxiety's attacking me, and
My air is getting thin'
|
|
|
03-21-2008, 20:38
|
#826
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Feb 2008
Posty: 617
|
RE: Gryffindor
*Wstałam rano. Toaleta poranna, śniadanie. 1 lekcja dopiero za 2 godziny.*
*Wraz z koleżanką napisałyśmy krótkie wypracowanie dla Snap'a. Rozegrałyśmy 1 partię szachów.*
*W całej szkole huczało bo dzisiaj mecz Gryffindor kontra Ravenclaw. Byłam przekonana że wygramy i szczęśliwa że oglądne mecz. Największym naszym rywalem był Slytherin.*
*1 lekcja OPCM, póżniej ONMS, transmutacja, zaklęcia i 2 godziny eliksirów*
*Snap'e zebrał wypracowania, wszystko było dobrze, ważyliśmy eliksiry. Do czasu kiedy szybko poprawił zadania. Oddał mi je i było tam duże N. Wziełam szybko wypracowanie jednego z miłych Ślizgonów, który miał W. Przeczytałam i było bardzo podobne do mojego. Podeszłam do szanownego profesora i zaczełam się z nim kłócić o moją ocene. Z kończyło się to szlabanem na dzisiaj wieczór.*
*Byłam bardzo zła. Przecież dzisiaj mecz. A jeszcze do tego nie poprawił mi oceny bo miałam za mało opisane użycie elikiru.*
* O godzinie 17.00 poszłam pod lochy. W końcu zjawił się Snape. Zaczełam czyszczenie szkolnych kociołków gdy nagle wleciał jakiś Ślizgon i oznajmił że szukający Ślizgonów został uderzony tłuczkiem i leży w szkrzydle szpitalnym. Ku mojej uciesze zostałam zwolniona z szlabanu*
*Szybko poszłam zjeść kolacje.
*W PWG zaczeła się jak zwykle impreza. Cieszyliśmy się z wygranej naszej drużyny. Bawiliśmy się do 01.30. do póki nie przyszła prof. McGonagall. Podczas zabawy koleżanka opowiedział mi co się stało na meczu.*
*Bardzo zadowolona poszłam do dormitorium.*
***
* Z samego rana wstałam żeby przygotować prezenty na Wielkanoc*
*Nie było lekcji więc dużo czasu wolnego*
*Do PWG przyszła prof. McGonagall złożyć nam życzenia z okazji Wielkanocy*
*Podczas tego spotakania wszyscy składali sobie życzenia*
Ja także życze wszystkim Gryfonom wesołych Świąt Wielkanocnych i oczywiście mokreo dyngusa!
*Śniadanko, PWG(szachy), odrabianie zaległości,*
*Potem wraz z dziewczynami z drużyny Quidicha poszłyśmy polatać na miotłach. Nie potrwało to zbyt długo bo Slytherin przyszedł i zepsół całą zabawe.*
*Obiad. Leniuchowanie, pałetanie się po zamku, biblioteka*
*Kąpiel, czytanie książki i spać*
|
|
|
03-24-2008, 08:56
|
#827
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Lokalizacja: Unia Tarnov !
Posty: 887
|
RE: Gryffindor
- Tak bardzo efektowne. - rzekła kamcia i w czwórkę poszli pod swój pokój wspólny.
- Hasło? - zapytała Gruba Dama.
- Śliwki w torcie! - poweidziała Im i wszyscy weszli do niemal pustego PWG.
*siedli przy stole i wyjęli książki do transmutacji*
- Pięć przykładów zmienienia zwierząt w coś innego. - wymruczał Ex trzymając ołówek i lekko nim trzepotał.
*Im zaproponowała kilka przykładów i nabazgrali coś na pergaminach*
*potem resztę zadań zrobili i poszli do swoich dormitoriów*
//Im sory że tak krótko ale nie mam weny i niestety muszę kończyć.Aha i przesyłam wszystkim gryfonkom wybuchowe pistolety na wodę które gdy tylko zostaną dotknięte pękają i życzę mokrego śmigusa-dyngusa//
|
|
|
03-24-2008, 21:30
|
#828
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Aug 2007
Lokalizacja: Warsaw
Posty: 746
|
RE: Gryffindor
//Heh, dzięki Ex i wzajemnie//
*Im obudziła się dość wcześnie rano , dopiero później uświadomiła sobie że jest sobota i nie ma lekcji*
*Zeszła do łazienki , umyła się i ubrała*
*Ziewając zeszła do Salonu Głównego , chwilę myślała że jest tu sama bo wszyscy w sobotę chcą odespać poranne wstawanie z całego tygodnia , ale naglę zauważyła Ex'a siedzącego na sofie przed kominkiem*
*Usiadła obok niego*
- Co tak wcześnie wstałeś ? - spytała Im
- Spytał bym cię oto samo - Ex
- Odruchowo - Im
- To samo - wybełkotał Ex
*Im wyjęła różdżkę , kilka razy nią machnęła i w kominku rozpalił się ogień*
*Im i Ex rozmawiali dość długo o wielu sprawach, aż w końcu Im odezwała się : ' Chodźmy na śniadanie'*
*I nie czekając na odpowiedź Ex'a wzięła go pod rękę i wyszli z PWG*
*Ruszyli do Wielkiej Sali przez korytarze*
*Weszli do świecącej pustkami Wielkiej Sali i zajęli stałe miejsca przy stole Gryffonów*
__________________
Hello me... Meet the real me
And my misfits way of life
A dark black past is my
Most valued possession
Hindsight is always 20-20,
But looking back it's still a bit fuzzy
Speak of mutually assured destruction?
Nice story... Tell it to Reader's Digest!
Feeling paranoid
True enemy or false friend?
Anxiety's attacking me, and
My air is getting thin'
|
|
|
03-25-2008, 09:40
|
#829
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Lokalizacja: Unia Tarnov !
Posty: 887
|
RE: Gryffindor
//dzięki Im//
*jedząc śniadanie Im zapytała :
- No i co z twoją sową?Ktoś ją znalazł?
- Nic.Żadnych wiadomości a podejrzewam że zabrali ją śmierciożercy. - powiedział Ex popijając zapiekankę sokiem dyniowym. - O Clover!
*do ich stołu podbiegła zadyszana clover i ledwo co sapiąc powiedziała :
- C-chodzcie szybko na dziedziniec.Musicie to zobaczyć!
*Im i ex zerwali się z ławki i pobiegli za nią na dziedziniec gdzie stały tłumy uczniów*
*cała trójka wepchała sie w pierwsze rzędy i rozszerzyła oczy na widok nieruchomego ciała Denissa Creeveya*
- Co mu się stało? - zapytała Im.
- Ktoś go walnał rykosztem.Nic nie pamieta. - odpowiedział Pawel który razemz majuneczką przepchnęlui się pzrez tłumy a za nimi pchała sie Kamcia.
- Może ktoś widział kto go trafił? - powiedziała Kamcia przysłaniając widok kilku małym puchonkom.
- To ty nic nie wiesz? - zapytali chórem Pawel, Clover i maj, a gdy spostrzegli zdziwione miny ex'a i Im dodali : - Wy też?
- Gregory goyle i vincent crabbe. - powiedziała Maj.
- Przyjaciele Malfoya. - wymruczał Ex. - Myślałem że są w Azkabanie.
- Uciekli. - powiedział Pawel. - Przed wczoraj.Pisali w proroku.
*Im popatrzyła ze strachem na Ex'a*
*Ex obdarzył ją nieszczerym uśmiechem bo nie mógł uwierzyć że tacy wielcy mordercy tylu uczniów Hogwartu są na wolności*
|
|
|
03-25-2008, 10:56
|
#830
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Aug 2007
Lokalizacja: Warsaw
Posty: 746
|
RE: Gryffindor
//Klaudia nie pisz posta, pod postem tylko edytuj pierwszy post i dopisz do niego to co masz zamiar napisać//
- Crabbe i Goyle - mruknęła - Nie chce mi się wierzyć że udało im się wydostać z Azkabanu
*Im uklęknęła na zimnej posadce i spojrzała na Denissa Creeveya*
*Dotknęła ręką jego twarzy*
- Chyba to nic takiego - powiedziała Im
- Zawołam McGonagall - Maj
*Jak powiedziała tak zrobiła, kilka minut później wróciła z Profesor McGonagall*
//Sorki że tak krótko, ale ostatnio nie mam pomysłów na pisanie... brak weny//
__________________
Hello me... Meet the real me
And my misfits way of life
A dark black past is my
Most valued possession
Hindsight is always 20-20,
But looking back it's still a bit fuzzy
Speak of mutually assured destruction?
Nice story... Tell it to Reader's Digest!
Feeling paranoid
True enemy or false friend?
Anxiety's attacking me, and
My air is getting thin'
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Podobne wątki
|
| Wątek |
Autor wątku |
Forum |
Odpowiedzi |
Ostatni post / autor |
|
Gryffindor
|
Clover |
Kosz |
634 |
08-15-2009 13:10 |
|
Gryffindor
|
CZARNY999 |
Kosz |
4 |
03-11-2008 20:46 |
|
Gryffindor
|
Moony Alex |
Kosz |
2014 |
11-02-2007 12:11 |
|
GRYFFINDOR
|
Moony Alex |
Kosz |
1989 |
07-01-2007 15:47 |
|
GRYFFINDOR
|
Limonka |
Kosz |
133 |
03-27-2007 17:41 |
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:53.
|
|