__________________ "... miał wrażenie, jakby coś ściskało mu serce. Czuł, że chce odnaleźć Lisabeth Salander i ją przytulić.
Pewnie by go ugryzła, gdyby tylko spróbował."
Połowy z was nie poznałam i w połowie tak dobrze jak bym chciała a mniej niż połowe chciałabym znać choć w połowie dobrze tak jak na to zasługują.
Wszystko jest tak, jak być nie powinno. Właściwie to nie powinno nas tu nawet być! Ale jesteśmy...
Oto kres ery ludzi. Nadchodzi czas orków
Połowy z was nie poznałam i w połowie tak dobrze jak bym chciała a mniej niż połowe chciałabym znać choć w połowie dobrze tak jak na to zasługują.
Wszystko jest tak, jak być nie powinno. Właściwie to nie powinno nas tu nawet być! Ale jesteśmy...
Oto kres ery ludzi. Nadchodzi czas orków
-Spójrz... na... mnie -
wyszeptał.
Zielone oczy odnalazły czarne oczy, ale po chwili coś w tych czarnych oczach zanikło, stały się nie ruchome, puste i martwe. Ręka trzymająca Harry'ego opadła z głuchym stukiem na podłogę i Snape już się więcej nie poruszył.
Połowy z was nie poznałam i w połowie tak dobrze jak bym chciała a mniej niż połowe chciałabym znać choć w połowie dobrze tak jak na to zasługują.
Wszystko jest tak, jak być nie powinno. Właściwie to nie powinno nas tu nawet być! Ale jesteśmy...
Oto kres ery ludzi. Nadchodzi czas orków