|
01-30-2008, 01:56
|
#81
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 6
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
Witam wszystkich!
Jestem nowo zarejestrowanym użytkownikiem, jednak jestem też zapoznany z tym forum od wielu miesięcy. Do założenia konta i wypowiedzenia się właśnie w tym wątku zmusiły mnie silne refleksje jakie mną targnęły właśnie po przeczytaniu epilogu...
Zdecydowanie nie mogę, nie zamierzam podzielić opinii większości z Was. Jestem całkowicie pewien tego, że J.K. Rowling doskonale wybrnęła z pomysłu napisania epilogu. Wiem, że ogólna opinia jest nieco inna, ale spójrzmy na ten epilog ze strony autorki, ze strony przenośni i głębszego sensu...
Uważam, że imiona, które budzą ogólne zażenowanie i rozśmieszenie na twarzach większości z Was mogą tu być ukoronowaniem powieści, a raczej pewnych jej aspektów - osób. Chodzi mi tutaj przede wszystkim o Albusa Severusa.
Autorka postanowiła, że Harry nadał te dwa imiona, symbole osób, które z jednej strony, od pierwszego dnia w Hogwarcie pokochał (Albus) oraz znienawidził (Severus). Jednak znaczenie Severusa, jest w całej powieści niebanalne, można nawet zaryzykować - Severus był kluczem całej rozgrywki przez 17 lat życia Harrego. Uratował go. Nad dalszymi losami postaci można by się rozwodzić przez wiele jeszcze rozdziałów, jednak Pani Rowling sprytnie zakończyła wszystko w jednym epilogu, jednym bardzo ważnym (o ile nie najważniejszym) zdaniem:
"Albusie Severusie - nosisz imiona po dwóch dyrektorach Hogwartu. Jeden z nich był Ślizgonem i prawdopodobnie najdzielniejszym człowiekiem, jakiego znałem..."
To zdanie powinno wyjaśnić wszystko. Imiona Albus Severus zostały wprowadzone przez autorkę celowo, aby nie rozpisywać się o losach poszczególnych postaci, na przełomie kolejnych rozdziałów. Harry zdecydowanie wybaczył Snape'owi, uznał go za swoistego bohatera i docenił jego rolę w pokonaniu Voldemorta. Właśnie dzięki tym słowom nie musieliśmy czytać kolejnych informacji z Proroka Codziennego z nagłówkiem "Snape - dobry czy zły - autorstwa Rity Skeeter".
Podobnie było z Hagridem. "Pamiętaj, że Hagrid zaprosił cię w przyszły piątek na herbatkę" świadczy, że z Hagridem wszystko w porządku, przez dziewiętnaście lat nic złego się nie wydarzyło.
Tak więc według mojej opinii niektóre cytaty epilogu, a w szczególności ten dotyczący Severusa (jak dla mnie najważniejszy w całej serii przygód "Harrego Pottera") wyjaśniają bardzo wiele i dobrze wypełniają dziewiętnastoletnią "lukę".
Oczywiście są pytania na które nie ma odpowiedzi, na które zabrakło miejsca w książce, w epilogu, a na które większość chciałaby znać odpowiedzi, jednak takie pytania zawsze by były. Pocieszeniem może być to czego się obawiałem wcześniej - są odpowiedzi na pytania do Dumbledore'a.
Pozdrawiam serdecznie
|
|
|
01-30-2008, 02:16
|
#82
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Nov 2007
Posty: 85
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
Również witam i pozdrawiam  Masz w sumie rację APWB Dumbledorze, ale mimo wszystko uważam ten epilog za trochę przsłodzony. Jeśli Harry chciał, nadając swojemu synowi imiona Albus Severus, uczcić w jakiś sposób ich pamięć, to mu się to nie udało. Albo Albus, albo Severus. Chyba nikt nie będzie wołał na chłopca "Albusie Severusie, pozwól że na chwilkę...!". Trochę to smutne, przyznasz?
|
|
|
01-30-2008, 11:47
|
#83
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 6
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
Po części muszę się z Tobą zgodzić, ale wydaje mi się, że pominęłaś jeden ważny detal. Ponownie wrócę do tego, że autorka celowo użyła tego imienia. Zauważ, że Albus Severus to dwa różne imiona (nie ma tutaj Albusseverus), a to oznacza, że Severus jest drugim imieniem. Na całym świecie wiele osób ma dwa, a nawet więcej imion. Dam Tobie treraz kilka przykładów:
- Albus Percival Wulfryk Brian Dumbledore
Do niego, podczas całej serii książek nie przypominam sobie by na przykład Minerwa McGonagall zwróciła się : "Albusie Percivalu Wulfryku Dumbledorze, zrób coś", za to pamiętam jak mówiła "Albusie, zrób coś".
- Jan Maria Rokita
Jestem pewien, że podczas życia codziennego, najbliżsi mu współpracownicy nie zwracali się do niego "Janie Mario"
- Jan Kazimierz Kowalski
Krzątając się po kuchni, żona nie wpada i nie powie do niego "Janie Kazimierzu pozmywaj naczynia" tylko "Jan, pozmywaj naczynia"
Dlatego też, podczas całego epilogu jesteśmy świadkami, jak bohaterowie zwracają się do młodego bohatera wielu kłótni, po prostu "Albus". Naliczyłem dwadzieścia zwrotów typu "Albus", "Al" co utwierdza mnie w przekonaniu, że Harry użył tych dwóch imion "Albusie Severusie" aby uświadomić młodemu bohaterowi, jak godne imie na sobie nosi, i aby był z tego powodu dumny. Na pewno jego nowi przyjaciele nie będą się do niego zwracać "Albusie Severusie...". Drugie imię posiada wielu ludzi, w tym ja, ale jeszcze nigdy nie prztrafiło mi się aby ktoś się do mnie zwracał drugim imieniem. Severus to imię symboliczne, pozwalające autorce pozbyć się wielu rozdziałów opisów, czy bohaterowie wkońcu przebaczyli Snape'owi - możemy być tego pewni.
Pozdrawiam
|
|
|
01-30-2008, 14:41
|
#84
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Dec 2007
Posty: 20
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
A właśnie mi się podobał koniec, uważam tak ponieważ epilog wszytko wyjaśnia co jest nam potrzebne. Po pierwsze mówi nam że Hogwart został odbudowany i dalej istnieje, po drugie przekazuje nam że Voldemort zginął naprawdę bo Harry-ego od 19 lat nie zabolała blizna a po trzecie pokazał nam że kolejna książka skończyła się happy endem. :rip:
|
|
|
01-30-2008, 15:24
|
#85
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Nov 2007
Posty: 85
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
Masz rację APWB Dumbledorze, ale mi właśnie o to chodziło, że nikt nie będzie mówił na tego chłopca Albus Severus. Przez to nadanie mu drugiego imienia po Snap'ie nie ma żadnego znaczenia. Snape niestety znow ma gorzej, a szkoda, bo według mnie był o wiele dzielniejszy niż Dumbledore.
|
|
|
01-30-2008, 20:06
|
#86
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 61
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
Im dłużej myślę o epilogu wydaje mi się on coraz bardziej zrozumiały. Mimo wszystko uważam to za dzieło nieukończone. Mamy owszem informacje na temat wszystkiego co najważniejsze, ale są one przedstawione w sposób bardzo powierzchowny. A co do Albusa Severusa... Nie liczy się to, jak będą ludzie na niego mówili. Liczy się to, że Harry pokazał, że pamięta również o Snapie i jak czytam, że "nadanie mu drugiego imienia po Snapie nie ma żadnego znaczenia" to bardzo się wam dziwie.
|
|
|
01-30-2008, 20:35
|
#87
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 15
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
Oj, AlSev, chyba się liczy. Ja osobiście nie chciałabym, żeby na mnie mówili eee... kał. Chociaż pamięć jest bardzo ważna i wiem o co ci chodzi ^^
Mówiąc o Albusie, uważam, że bardzo milo ze strony Harry`ego iż nazwał tak syna, ale od jakiegoś czasu zastanawia mnie kilka rzeczy, może nie całkiem poważnych.
Jak McGonagall i cała kadra reagowała (w duszy oczywiście) kiedy słyszeli, że chłopak nazywa się "Albus Severus"?
Dlaczego żadne z dzieci nie jest nazwane w jakiś sposób od Ginny?
Czy to tylko moje wyobrażenie, czy w najbliższych latach będziemy o "płonącej" wieży Gryffindoru, zakładając, że 3/4 rudowłosych potomków tam właśnie trafi(ło)?
|
|
|
01-30-2008, 21:03
|
#88
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Nov 2007
Posty: 85
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
ALSev, nie zrozumiałeś mnie! Oczywiście, że ma znaczenie nadanie imion Albus Severus, ale tylko dla... Harry'ego. Cieszę się, że wybaczył on Snape'owi i w ten sposób jakby oddał mu cześć, ale wkurzyło mnie, że Albus Dumbledore znów okazał się lepszy i to po nim jest pierwsze imię tego chłopca. Ja po prostu uwielbiam starego nietoperza  i chciałabym, żeby syn Harry'ego nazywał się tylko Severus.
Co do pytań Guci: Myślę, że cała kadra Hogwartu raczej nie reagowała specjalnie na to jak nazywają się dzieci Pottera, chociaż... sama nie wiem.
Dlaczego nie ma żadnych imion po Ginny? Też się nad tym zastanawiam. Chyba Ginny miała prawo nazwać choćby jedno swoje dziecko Artur, Molly lub np. Fred. To niesprawiedliwe
|
|
|
01-31-2008, 13:39
|
#89
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 7
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
Fakt zakończenie raczej kiepskie, czegoś tu brakuje, jakiś niedosyt mam po przeczytaniu zakończenia, liczyłem ze bezie coś w stylu że Harry został ministrem magi albo cóś, a tak w ogóle myślę że ciekawie by było jakby Pan Potter zginoł, to by było dopiero wyciskanie łez, ale cóż nie wiedzieć czemu autorzy książek boja sie zabijać głównych bohaterów, widzę pewna analogie do władcy pierścieni, tam też Froda dotarło że będzie musiał zginać i bach na końcu cudowne ocalenie, swoja drogą liczyłem że zginie ktoś z trójki głównych bohaterów, a imiona cóż mogło być przynajmniej ze jeden nazywa się Severus a drugi Albus.
I ten Snape kurcze na końcu okazał się tragicznym bohaterem, nawet ważniejszym od Harrego,
|
|
|
02-02-2008, 21:45
|
#90
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 17
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
Co do postu z góry tej strony... No genologia imion dzieci Harrego jest dosyć jasna. I motywy, które kierowały Harrym, by takie właśnie dać swym potomkom.
Problem właśnie w tym tkwi- przez całą serię nazbierało się wiele pytań. Ludzie czekali na kolejne tomy, zastanawiali się... Czy wszystkie pytania, które się zrodziły w głowach czytelników mają mieć koniec w tym jednym malutkim rozdziale? Rowling upchnęła tam wszystko- jakby chciała właśnie wszystko jak najszybciej skończyć. I mamy się czuć usatysfakcjonowani? Tym rozdzialikiem więczącym kilka tysiecy stron?
No proszę- nie pomyślałam o tym- rzeczywiście- nie mażadnego imienia po bliskich Ginny! Oo Epilog podoba mi się jeszcze mniej.
Ech. Dalej nie mogę ścierpieć tego jednego rozdziału. Imiona imionami- dziwne, gdyby dzieci miały na imię inaczej. Ale np. taki Tolkien nie miał problemów, by po pozytywnym zakończeniu wątku z "Władcy pierścieni"- czyli zniszczeniu pierścienia- pociągnąć dalej historię. Spójrzcie jak dużo jeszcze po tym wydarzeniu się dzieje z Frodem!
I last but not least- sam tytuł epilogu "Dziewiętnaście lat później"... :/ ech. Harry urodził się w 1980 roku prawda? W epilogu ma lat 36 lat. Wiec ma to miejsce w 2016 roku. Hm. nie wiem jak wy, ale dla mnie część uroku HP tkwiła w tym, że świat realny przeplatał się z magicznym. Tak jakby autorka mówiła czytalnikowi- spójrz, może za rogiem jest jakiś mur, który otworzy Ci wejście do świata magii, gdy tylko stukniesz w odpowiednią cegłę. Fakt, że akcja nagle przenosi się do roku 2016 burzy cały autentyzm świata "realnego" z Harrego.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:16.
|
|