*spojżał z lekka zdziwiony na dziewczyne
hahaha
*wybuchł smiechem
oj zaduzo westernów chyba ogladasz moja droga
*smieje sie ale po chwili sie uspokaja
*po chwili caluje dziewczyne tak namietnie ze ławka na której siedza prawie zaczeła płonąć..
*Teraz to ona patrzy ze zdziwieniem*
- I co tylko tyle?*Zapytała*
- Za moją cierpliwość tylko tyle*Zapytała ponownie*
- I kto tu sie westernów naoglądał?xD*Zapytała poponownie*
Przecierz nie moge ci zbytnio rozpieszczac kochaniutka.
Bo to by było niezdrowe jeszcze bys mi w samozachwyt wpadła.
*powiedział juz ledwo powstrzymując sie od smiechu.
No wiec sama widzisz i tak apropo ja westernów nie ogladam..
*dadał
*Wybucha śmiechem*
- Rozpieszczać? Hahahaha..
*Brzuch ją zaczął boleć ze śmiechu..*
- Właśnie, a wygląda to tak jakbyś oglądał;D*Powiedziała*
*Chłopak doprowadził ją do płaczu
*Popatrzyła na niego*
- No będziemy robić tak jak mówiłeś*Powiedziała*
- Czyyli robimy to co na dzisiaj zaplanowałeś;D*Oznajmiła*
- Przecież sam mówiłeś, że masz dla mnie dzisiaj coś w zanadrzu*Dodała*
*Uśmiechnęła się szyderczo;P*
hmmm
*mysli
nie ja nic takiego nie mówiłem, nieprzypominam sobie, to chyba twoja fantazja kotku.
*odwraca wzrok
No ale moze ty masz cos w zanadrzu coo??
*pyta
*Myśli*
- No wiesz kochanie może i nie mówiłeś, ale mógłbyś coś zaoferować*Powiedziała*
*Uśmiechnęła się do niego*
*Pocałowała i powiedziała*
- A może skoczylibyśmy do Hagrida?*Zapytała*
Ehh ja niewiem jak mu niebedzie to przeszkadzao..
*mysli
On juz spi zapewne zobacz ma zgaszone swiatło a niejest juz wczesnie. Mówił mi cos ze jutro musi wczesnie wstac wiec niewypada go budzic..
*powiedział
*Zrobiła smutną minę*
- Kurcze no to szkoda..*Powiedziała*
- Brr..zimno..*Oznajmiła*
*Przytuliła się do swojego skarbusia*
-Ale się za Tobą stęskniłam*Powiedziała*