RE: Gryffindor
*Śliczna i Karola siedziały w PWG dosyć długo odrabiając lekcje z Eliksirów*
*Cóż chyba powinnyśmy już kończyć bo jutro bal i przydało by się trochę wyspać co Śiczna- powiedziała Karola*
*No chyba masz rację jutro muszę ładnie wyglądać-powiedziała Śliczna*
*Kiedy wychodziły powiedziały dobranoc Fredowi i Georgowi i poszły do dormitaorium*
*Wiesz co ja uważam ?-powiedział Fred -że to Harry powinien jej to powiedzieć.*
*Oooo o wilku mowa-powiedział Georg.*
*O czym tak gadacie? -zapytał się Harry*
*A wiesz tak właściwie to o tobie-powiedział Fred*
*Taaak a to ciekawe co takiego zrobiłem ,że o mnie gadacie.*
*No to, że nie jesteś szczery wobec Ślicznej i pomimo to ,że to jest coś dobrego
to może się to źle skończyć dla ciebie-pouczył go Fred*
*Tak zgadzam się z Fredem i jeszcze jedno nie zauważyłeś, że jakoś jej smutno?
-powiedział Georg*
*Dobra coś spróbuje z tym zrobić ale nie mogę jej tego powiedzieć to tajemnica Dambledor mnie zabije to ma być niespodzianka-powiedział Harry*
*Kiedy tak gadali nie zorientowali się ,że jest bardzo późno*
*Ej wiecie co chyba powinniśmy pójść spać -powiedział Harry i wszyscy skierowali się do swoich dormitoriów*
*Następnego dnia Śliczna nie miała dobrego humoru chociaż to dziś był bal*
*Zeszła jak zwykle na dół spotykając po drodze Harrego, którego udała ,że nie zauważyła*
*Siadła tam gdzie wczoraj kiedy zaczęła jeść zauważyła ,że kołoniej siada Harry*
*Cześć dlaczego taka smutna jesteś? -zapytał ją*
*Nie nie jestem tylko tak po prostu zamyśliłam się- powiedziała i w sumie była to prawda**
*Siedzieli tak jeszcze chwilę bez słowa ,aż Harry zaczął ponownie rozmowę*
*Wiem ,że się na mnie gniewasz ,że nie jestem z tobą do końca szczery-powiedział Harry -ale uwierz mi nie mogę ci tego powiedzieć Śliczna naprawdę tego nikt nie wie nawet Fred i Georg nawet Ron i Hermiona naprawdę, ale ty niedługo się o tym dowiesz, ale nie ode mnie tylko od Dambledora bo sam mi to powiedział i nie wiem czy nie dziś po balu- to mówiąc odszedł od stołu.*
*Śliczna nie wiedziała co ma teraz zrobić czy ma siedzieć czy może pobiec za nim i odpowiedzieć coś mu na to*
*Nagle z pomocą przyszła jej przyjaciółka Karolina*
*No idź za nim słyszałam to co powiedział tobie dzięki uszom dalekiego zasięgu ja mu wierze i widzę ,że ty mu też-powiedziała Kara*
*Śliczna wstała i szybko pobiegła za nim *
*Harry! Haaaarry! Poczekaj na mnie -krzyczała Śliczna za Harrym *
*Harry zatrzymał się i z uśmiechem poczekał na Śliczną- a więc słucham cię ślicznotko-powiedział Harry *
*Śliczna nic nie powiedziała tylko pociągnęła go na błonia i zaprowadziła go pod dąb i tam leciutko go pocałowała *
*To chciałam ci powiedzieć-powiedziała Śliczna *
*Harry nie mógł w to uwierzyć i pocałował Śliczną, ale zdecydowanie i mocniej*
*Śliczna przytuliła się mocno do Harrego*
*Kocham Cię- powiedział jej Harry ,a Śliczna mu odpowiedziała to samo*
*Poszli przejść się do okoła jeziora *
*Karolina natomiast siedziała w dormitorium i nie wiedziała co ma zrobić ze swoimi włosami kiedy wróciła Śliczna zaczęła ją wypytywać *
*Teraz nie mam czasu muszę się przygotować na bal ja z Harrym jesteśmy pierwszą parą- kiedy to powiedziała poszła do łazienki śpiewając radośnie*
*Co ona taka ucieszona-pomyślała sobie Karolina i zaczęła dalej szykować się na bal na ,który szła z Fredem bratem Ślicznej*
__________________
...Nie ma to jak stare dobre czasy...
|