Wróć   HPN.pl > Pozostałe > Kosz

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 04-29-2008, 16:47   #901
Expecto Patronum
Senior Member
 
Expecto Patronum na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Lokalizacja: Unia Tarnov !
Posty: 887
Wyślij wiadomość przez MSN do Expecto Patronum
Domyślnie RE: Gryffindor

Razem z Fredem i Georgem zszedł do salonu.Ujrzał śpiące Clov i Im.
- Może ich lepiej nie budźmy narazie? - zapytał Ex.
- Dobra chodźmy sami. - odrzekł George.
- Nie nie nie! - powiedział Ex. - Poczekajmy.
- Ja nie mam ochoty czekać czy ci się to podoba czy...
Dziewczyny zaczęly się przebudzać jedna po drugiej.Fred zniżył głos który je obudził.
- No to jaaaaaki jeeeest plaan? - ziewnęła Clov.
- To tak...

//Nie mam pomysłów jaki będzie ten plan więc wy piszcie a ja dołącze potem.tylko oczywiście nie wyłączajcie mnie z historyjki tylko po prostu możecie pisać żę ja też tam jestem tylko no wiecie... inaczej//
__________________
Ślizgon

Śmierciożerca

http://upload.wikimedia.org/wikipedi...uc_Viatour.jpg
Auuuu wilkołaczki auuuu ! xDD

Ciemny loch
Gorący proch
Trochę krwi
W oddali drzwi


http://sedan.blox.pl/resource/muz60.jpg
Expecto Patronum jest off-line  
Stary 04-29-2008, 21:54   #902
Im_Ginny
Praktykant Voodoo
 
Im_Ginny na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Lokalizacja: Warsaw
Posty: 746
Domyślnie RE: Gryffindor

- No to jaaaaaki jeeeest plaan? - ziewnęła Clov.
- To tak...

-...Podejrzewamy że Snape, coś kombinuję. - Zaczął mówić Fred.
- Ale na tej 'Imprezie' świętował również Dumbeldore. - George.
- Clov, mówisz że widziałaś go w gabinecie i był zadowolony. - Fred.
-A Snape nigdy nie jest zadowolony. - Mruknął Ex.
-Chyba że ktoś pochwali jego smalec który nosi na głowie. - Jęknęła Im - A, nie sorra to chyba są włosy taak.
Wszyscy ryknęli śmiechem.
-Chodzi oto że najpierw go szpiegujemy, a później działamy - powiedział Fred chwilę później.
-No to Ok. - Odparła Clov.
Cała piątka z ociąganiem wstała i wyszła przez dziurę w portrecie.
Idąc korytarzem udawali że żywo o czymś dyskutują.Przed gabinetem Snape zwolnili i wymienili spojrzenia.
//Ja szczerze za dużo pomysłów jak narzazie też nie mam, więc powiem tak 'Wszystko zwalam na ciebie Clov. xD //
__________________
Hello me... Meet the real me
And my misfits way of life
A dark black past is my
Most valued possession
Hindsight is always 20-20,
But looking back it's still a bit fuzzy
Speak of mutually assured destruction?
Nice story... Tell it to Reader's Digest!

Feeling paranoid
True enemy or false friend?
Anxiety's attacking me, and
My air is getting thin'
Im_Ginny jest off-line  
Stary 04-30-2008, 13:24   #903
Clover
Urodzony, by rządzić światem
 
Clover na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 3,438
Domyślnie RE: Gryffindor

//Tak szczerze, to ja również pomysłów nie mam xD. Mówiąc prościej - nie mam ich w ogóle xD. A więc obrócę kota ogonem ^^//

*No dobra, chyba nie będziemy tak chodzić całą gromadą pod Jego gabinetem. - powiedziała Clo.*
*No dobra, może się rozdzielimy? Może jeden z chłopaków pójdzie z dziewczynami, bo nie wiadomo czy one sobie poradzą...- zaczął George, ale Im mu błyskawicznie przerwała, oburzona równie jak Clover.*
*Nie, dziękuję. Ja pójdę z Clo i nie martwcie się o nas. - skwitowała oschle.*
*Nie obrażaj się, to był przecież żart - mówiąc to, szturchnął ją w bok. - No dobra, dziewczyny posiedzą pod gabinetem, a my pójdziemy posiedzieć koło wejścia do lochów.*
*Tak więc rozeszli się w różne strony świata. Dziewczyny szły przed siebie, a chłopacy się cofnęli z powrotem do wejścia.*
*Wiesz co, może pójdziemy na drugi koniec tamtego korytarza i sobie posiedzimy na ziemi? Co mówisz na ten pomysł? xD - Clo mówiąc to wybuchnęła śmiechem, a Im zrobiła to samo. Poszły więc na ten koniec korytarza i usiadły się na zimnej posadzce nadal rechocząc.*
*Wiesz, chyba musimy przestać, bo jeszcze Snape wyjdzie i nas zacznie opieprzać za to.Chociaż my nawet nie wiemy czy on jest w swoim gabinecie. - zauważyła Im. Clover spojrzała na zegarek. Była dokładnie18:00. Westchnęła i wyjęła swój czarny lakier do paznokci. Towarzyszka siedząca naprzeciwko spojrzała na nią, powstrzymując śmiech.*
*Nie no, teraz już wiem za co Cię lubię. Za Twoją niezawodność w każdej sytuacji [small]xD[/small] - Im już teraz dusiła się ze śmiechu. Clo zawtórowała jej, odkręciła lakier i powoli zaczęła zdobić paznokcie. Im podkuliła nogi i przyglądała się temu w ciszy.*
*Gdy po 15 minutach skończyła swoją robotę,Im odezwała się.*
*Nie dziwi Cię to, że ten korytarz jest zupełnie pusty? No, jedyne co mnie nie dziwi to Malfoy stojący przed wejściem do Slytherinu. - powiedziała, obserwując go sponad swoich kolan.*
*W końcu to korytarz, gdzie Snape sieje panikę. Więc nie dziwię się, że nikogo tu nie ma oprócz Ślizgonów. A Draco stoi sam? - spytała, oglądając swoje paznokcie.*
*Tak trudno spojrzeć w lewą stronę, Clo? xD - teraz Im zadała pytanie, śmiejąc się cicho. Clover obróciła głowę i zobaczyła, że Malfoy je ciągle obserwuje. Pomachał jej, a ona mu odmachała. W końcu się znali. Lecz po chwili odwróciła głowę i zmarszczyła brwi, bo do głowy wpadła jej pewna myśl.*
*Chyba nie myślisz, że nas śledzi czy coś? - zadała następne pytanie, ale po chwili dodała - nie, to nie może być prawda. Skąd by wiedział, że my śledzimy nauczyciela od eliksirów? A zresztą, na pewno ma coś lepszego do roboty niż śledzenie nas. Może czeka na Angelę? - mówiąc to obydwie znowu się zaśmiały.*
*Obyś się nie myliła. A tak w ogóle, to ile my już tu czaimy się? - zapytała zdezorientowana Im opierając się o ścianę.*
*18:45, czyli czterdzieści pięć minut. Ciekawe, czy chłopcy widzieli już Snape...- podzieliła się myślami z Im.*

//Coś tam twórzcie dalej xD. Planu nawet nie musi być, możemy w tym 'opowiadaniu' powoli dawać sobie spokój ze Snapem, albo możemy kontynuować, tylko ja nie mam zupełnie pomysłu xD. A i nie pytajcie skąd mi się wziął Draco w tym opowiadaniu xD. Tak jakoś się przypałętał w moich myślach. Jego podejrzane zachowanie też możecie wykorzystać dalej xD. Ach...tyle możliwości, a zero pomysłu...xD//
__________________

Gówno mnie obchodzi co i kto przywiózł na cargo, nagapiłem się już dość na tych co mieli mieć Gallardo, a prokurator zajął im nawet ich starą Mazdę, zresztą chyba żona przez to zostawiła cię niedawno.
Clover jest off-line  
Stary 04-30-2008, 15:27   #904
slicznaGinny Weasley
Praktykant Voodoo
 
slicznaGinny Weasley na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: XD Hogward
Posty: 729
Wyślij wiadomość przez ICQ do slicznaGinny Weasley Wyślij wiadomość przez AIM do slicznaGinny Weasley Wyślij wiadomość przez MSN do slicznaGinny Weasley Wyślij wiadomość przez Yahoo do slicznaGinny Weasley
Domyślnie RE: Gryffindor

*No to co może powiecie nam co się dzieje -zapytała się Karola *
*Nic się nie dzieje-odżekł dość dziwnie Georg*
*No raczej coś się dzieje bo jakby nic się nie działo to by nikt tak się nie zachowywał
ja poniektłóre osoby-powiedziała nie miłym głosem Karola*
*Nic się nie dzieje!!!Przecież ci mówię!poprostu czymś się martwimy,
a może nie martwimy tylko czegoś się obawiamy-odparł Fred*
*Taaaaak? A czego się obawiacie?-pytała dalej Karola *
*To już nasza sprawa prawda Fred?*
*Noooo nie do końca myślę że one też powinny to wiedzieć a tym bardziej Śliczna
bo to przecież chodzi o nią i Harrego-powiedział Fred*
*Ja im nie powiem może niech jej powie Harry wkońcu to jego dziewczyna -powiedział
Georg*
*A Fred choć do Mac Gonagal do kazała nam przyjść-i wyszli z PWG*
*Śliczna siadła na fotelu i powiedziała *
*Ciekawe dlaczego Harry coś przedemną ukrywa?*
*Karola podeszła do niej i ją przytuliła *
*Nagle do PWG wszedł....*
__________________
...Nie ma to jak stare dobre czasy...
slicznaGinny Weasley jest off-line  
Stary 04-30-2008, 17:21   #905
karolakhp
Senior Member
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 131
Wyślij wiadomość przez MSN do karolakhp
Domyślnie RE: Gryffindor

*Harry a za nim nie zbyt wesoła Hermiona i Ron. Poszli do dormitorium chłopców wogóle nie zwracając uwagi na Śliczną i Karolę siedzącą nie daleko*
*Yyy... o co im wszystkim chodzi ? -zapytała Śliczna Karolinę*
*Nie wiem... i nie zamierzam się nimi przejmować-odpowiedziała Karola*
*Noo tylko że to nie twój chłopak ma przed tobą tajemnice-powiedziała ze smutną miną Ginny dodając -zresztą sama słyszałaś co powiedział Fred i Georg*
*Nie martw się -pocieszała ją Karola-jutro spróbuje wyciągnąć coś więcej*
*Śliczna tylko spojrzała na Karolę i poszła do dormitorium dziewcząt dodając-zostań jeszcze ja i tak już pójdę się położyć*
*Karolina słuchając koleżanki,usiadła w fotelu i patrzyła w kominek*
*Po jakimś czasie usiadł koło niej Nevill w nie zbyt świetnym humorze*
*Co się stało ? - zapytała od razu Karola*
*A co miało się stać-odparł Nevill*
*Nie wiem masz taką smutną minę-powiedziała Karolina*
*A bo jestem trochę załamany tyle nam zadają-powiedział*
*Karolina się wkurzyła i prawie zaczęła krzyczeć-Myślicie że z Ginny jesteśmy głupie !*
*Niee -powiedział szybko Nevill trochę zdenerwowany- ale ja.. nic nie wiemmm... muszę iść Paaa Karola-wstał i jak najszybciej mógł udał się do dormitorium*
*Karolina również nie miała ochoty już siedzieć poszła do dormitorium postanowiła się położyć*
*Następnego dnia w PW było jak zawsze,wszyscy czekali na kogoś albo wychodzili z PW do WS *
*Śliczna już była na dole myślała że może złapie Hermione albo Rona a może Harrego ale nikogo z nich nie zobaczyła*
*Więc czekała na Karolę która z chodziła już z mała grupką osób*
*O szybko Ginny Colin właśnie opowiada super kawał -wołała Karola Śliczna*
*Śliczna wogóle nie miała ochoty słuchać kawałów Colina ale nie chciała się kłócić z przyjaciółką więc podeszła do grupy*
*Wszyscy razem zeszli do WS a dziwo Ślicznej poprawił się humor, WS było już sporo uczniów więc postanowili pójść na koniec stoły bo tam było najwięcej wolnego miejsca*
*Śliczna już miała się zatrzymać bo zobaczyła Freda i Georga oraz resztę osób ale Karolina o dziwno szła dalej Ginny już ją miała zawołać i nagle zrozumiała o co chodzi Karoli*
*Jak będziemy wychodziły z sali powiem ci coś-dodała szeptem Karola do Ginny która właśnie podbiegła*
*Szybko zjadły śniadanie i ruszyły do wyjścia Karola powiedziała Ślicznej o Nevillu*
*Postanowiłam się tym nie przejmować -powiedziała jej Ginny uśmiechając się do Dena*
*Mam nadzieję że ty nie masz zamiaru zrobić tego o czym myślę -dodała szybko Karola*
*Jaa... ty już to zaczęłaś-odpowiedziała jej Śliczna z wilkiem uśmiechem*
*Jaa... -nagle poczuła czyjeś dotknięcie na ramieniu nie oglądając się pisnęła*
*Śliczna od razu się odwróciła patrząc na koleżankę Karola nagle zobaczyła że to był Fred z Georgiem*
*Dlaczego nie usiadłyście koło nas na śniadaniu-zapytał Fred*
*A czemu miałyśmy -odpowiedziała mu nie zbyt mile Ginny*
*No wiecie... zawsze siadacie koło nas-zaczął nie pewnie Georg*
*A wiecie... wy macie swoje tajemnice wiec stwierdziłyśmy że lepiej będzie jak będzie wam przeszkadzały -dodała Karola*
*O Dean właśnie...-usłyszała tylko oddalającą się Śliczną,Karola pobiegła za nią*
*Może lepiej im powiedzmy-dodał Georg nie pewnie patrząc na brata*
karolakhp jest off-line  
Stary 05-02-2008, 10:24   #906
Expecto Patronum
Senior Member
 
Expecto Patronum na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Lokalizacja: Unia Tarnov !
Posty: 887
Wyślij wiadomość przez MSN do Expecto Patronum
Domyślnie RE: Gryffindor

Ex siedząc nadal pod drzwiami gabinetu Snape'a razem z George'm i Fredem zdecydowali że dołączą do dziewczyn.Tak więc podeszli do nich.Fred odwrócił główę i rozszerzył usta.
- Malfoy! - krzyknął głośno.
Clover i Im podnisoły się to samo zrobili Ex i George.
- Fred wiemy... wiemy. - uspokajała go Clov.
- Ten paskudny gnojek zaraz coś wypapla temu nietoperzowi niech ja go...
- George! Zostaw!
W tej samej chwili z pokoju wspólnego ślizgonów wyszedł Snape.W czwórkę zamarli.
- Szpiegują już kilka godzin. - szepnął Snape'owi do ucha Malfoy.
Niespodziewanie Fred podniósł różdżkę.Potem George.
- A więc chcecie ze mną walczyć tak? - zapytał pogardliwie Snape. - Z NAUCZYCIELEM!?
Ex i Im także podnieśli różdżki.Clov przez chwilę nie wiedziała co robić ale też ją podniosła.
- Już nikogo nigdy w Hogwarcie nie skrzywdzisz. - powiedziała Im.
- Nie odejmiesz nikomu punktów. - dodał Ex.
- Nie dasz żadnego szlabanu. - rzekł fred.
- I się wyniesiesz! - wykrzyknął George.
I wtedy Snape powiesił za jednym zamachem różdżki Clover pod sufitem.george wystrzelił czerwonym snopem światła które odrzuciło Malfoya do tyłu.Im krzyknęła Expelliarmus wyrywając Severusowi różdżkę.Ex złamał ją.Fred powiesił Severusa w powietrzu, a Clover zleciała na podłogę.
- Dokończymy to co zaczęli wielcy i potężni Huncwoci. - mruknął Fred. - I co Smarku?Strach teraz oblecial co?
- Piecioro Gryfonow na jednego nauczyciela. - zasmiala sie Im.
I w tej samej chwili Snape zniknal.Pozostawil tylko czarna smuge swiatla.
- Przeciez nie mogl sie teleportowac. - rzekla Clov.
Ex wpatrywal sie w podloge.
- Co to jest? -powiedzial Ex podnoszac dziwny znaczek. http://antares.rockmetal.art.pl/znaczek.jpg

//Piszcie dalej i napiszcie co moze ten znaczek co w linku dalem oznaczac.--
__________________
Ślizgon

Śmierciożerca

http://upload.wikimedia.org/wikipedi...uc_Viatour.jpg
Auuuu wilkołaczki auuuu ! xDD

Ciemny loch
Gorący proch
Trochę krwi
W oddali drzwi


http://sedan.blox.pl/resource/muz60.jpg
Expecto Patronum jest off-line  
Stary 05-04-2008, 13:54   #907
Klaudia@Harry Potter
Senior Member
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Posty: 617
Domyślnie RE: Gryffindor

*Widziała, że ktoś do niej podbiega, a Lee Jorda krzyczy: Gryfoni zwyciężyli! Zamknęła oczy i zasnęła...*
*Obudziła się w skrzydle szpitalnym cała obolała. Podeszła do niej pani Pomfrey i zapytała:
-Dziecko, jak się czujesz?
-Och, bardzo dobrze tylko wszystko mnie boli.
-Nie dziwię się. Spadłaś z dużej wysokości, ale na szczęście był tam Dumbledore. Gdyby go nie było to pewnie leżałabyś martwa.
Dziewczyna spojrzała na nią ze zdziwieniem. Nic nie pamiętała. Wie tylko, że spadła z miotły i ... złapała znicza. To drugie bardzo ją ucieszyło. Nagle usłyszała głos pani Pomfrey:
-Idzcie z stąd. Ona potrzebuje spokoju i musi odpocząć. Gdyby nie dyrektor pewnie by nie żyła.
Victoria usłyszała tylko ciche szepty, które oddalały się. Podeszła do niej pani Pomfrey i podała jej jakąś buteleczkę. Pokazała gestem, że ma to wypić. Dziewczyna wykonała jej prośbe. Poczuła senności, ale przyjemną senność. Odrazu położyła się wygodnie i zasnęła.*
*Obudziła się. Słońce piekło ją przeraźliwie w oczy.
Zobaczyła panią Pomfrey krzątającą się przy pułce z jakimiś eliksirami. Odwróciła się i powiedziała do niej:
-Nareście się obudziłaś, bałam się, że już nigdy nie wstaniesz, bo tak długo spałaś. Wypij to - położyła jakiś przerażająco czerwony płyn w szklance na jej szawkę - a potem możesz iść się wykąpać i przebrać. Ale będziesz musiała tu wrócić, bo nie jesteś jeszcze na tyle silna, aby sama funkcjonować.*
*Dziewczyna tylko skinęła głową i poszła do PWG. Gdy Gruba Dama otworzyła jej drzwi. Usłyszała wrzask Gryfonów i ...*
Klaudia@Harry Potter jest off-line  
Stary 05-05-2008, 22:57   #908
slicznaGinny Weasley
Praktykant Voodoo
 
slicznaGinny Weasley na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: XD Hogward
Posty: 729
Wyślij wiadomość przez ICQ do slicznaGinny Weasley Wyślij wiadomość przez AIM do slicznaGinny Weasley Wyślij wiadomość przez MSN do slicznaGinny Weasley Wyślij wiadomość przez Yahoo do slicznaGinny Weasley
Domyślnie RE: Gryffindor

*Śliczna i Karola siedziały w PWG dosyć długo odrabiając lekcje z Eliksirów*
*Cóż chyba powinnyśmy już kończyć bo jutro bal i przydało by się trochę wyspać co Śiczna- powiedziała Karola*
*No chyba masz rację jutro muszę ładnie wyglądać-powiedziała Śliczna*
*Kiedy wychodziły powiedziały dobranoc Fredowi i Georgowi i poszły do dormitaorium*
*Wiesz co ja uważam ?-powiedział Fred -że to Harry powinien jej to powiedzieć.*
*Oooo o wilku mowa-powiedział Georg.*
*O czym tak gadacie? -zapytał się Harry*
*A wiesz tak właściwie to o tobie-powiedział Fred*
*Taaak a to ciekawe co takiego zrobiłem ,że o mnie gadacie.*
*No to, że nie jesteś szczery wobec Ślicznej i pomimo to ,że to jest coś dobrego
to może się to źle skończyć dla ciebie-pouczył go Fred*
*Tak zgadzam się z Fredem i jeszcze jedno nie zauważyłeś, że jakoś jej smutno?
-powiedział Georg*
*Dobra coś spróbuje z tym zrobić ale nie mogę jej tego powiedzieć to tajemnica Dambledor mnie zabije to ma być niespodzianka-powiedział Harry*
*Kiedy tak gadali nie zorientowali się ,że jest bardzo późno*
*Ej wiecie co chyba powinniśmy pójść spać -powiedział Harry i wszyscy skierowali się do swoich dormitoriów*
*Następnego dnia Śliczna nie miała dobrego humoru chociaż to dziś był bal*
*Zeszła jak zwykle na dół spotykając po drodze Harrego, którego udała ,że nie zauważyła*
*Siadła tam gdzie wczoraj kiedy zaczęła jeść zauważyła ,że kołoniej siada Harry*
*Cześć dlaczego taka smutna jesteś? -zapytał ją*
*Nie nie jestem tylko tak po prostu zamyśliłam się- powiedziała i w sumie była to prawda**
*Siedzieli tak jeszcze chwilę bez słowa ,aż Harry zaczął ponownie rozmowę*
*Wiem ,że się na mnie gniewasz ,że nie jestem z tobą do końca szczery-powiedział Harry -ale uwierz mi nie mogę ci tego powiedzieć Śliczna naprawdę tego nikt nie wie nawet Fred i Georg nawet Ron i Hermiona naprawdę, ale ty niedługo się o tym dowiesz, ale nie ode mnie tylko od Dambledora bo sam mi to powiedział i nie wiem czy nie dziś po balu- to mówiąc odszedł od stołu.*
*Śliczna nie wiedziała co ma teraz zrobić czy ma siedzieć czy może pobiec za nim i odpowiedzieć coś mu na to*
*Nagle z pomocą przyszła jej przyjaciółka Karolina*
*No idź za nim słyszałam to co powiedział tobie dzięki uszom dalekiego zasięgu ja mu wierze i widzę ,że ty mu też-powiedziała Kara*
*Śliczna wstała i szybko pobiegła za nim *
*Harry! Haaaarry! Poczekaj na mnie -krzyczała Śliczna za Harrym *
*Harry zatrzymał się i z uśmiechem poczekał na Śliczną- a więc słucham cię ślicznotko-powiedział Harry *
*Śliczna nic nie powiedziała tylko pociągnęła go na błonia i zaprowadziła go pod dąb i tam leciutko go pocałowała *
*To chciałam ci powiedzieć-powiedziała Śliczna *
*Harry nie mógł w to uwierzyć i pocałował Śliczną, ale zdecydowanie i mocniej*
*Śliczna przytuliła się mocno do Harrego*
*Kocham Cię- powiedział jej Harry ,a Śliczna mu odpowiedziała to samo*
*Poszli przejść się do okoła jeziora *
*Karolina natomiast siedziała w dormitorium i nie wiedziała co ma zrobić ze swoimi włosami kiedy wróciła Śliczna zaczęła ją wypytywać *
*Teraz nie mam czasu muszę się przygotować na bal ja z Harrym jesteśmy pierwszą parą- kiedy to powiedziała poszła do łazienki śpiewając radośnie*
*Co ona taka ucieszona-pomyślała sobie Karolina i zaczęła dalej szykować się na bal na ,który szła z Fredem bratem Ślicznej*
__________________
...Nie ma to jak stare dobre czasy...
slicznaGinny Weasley jest off-line  
Stary 05-06-2008, 20:46   #909
karolakhp
Senior Member
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 131
Wyślij wiadomość przez MSN do karolakhp
Domyślnie RE: Gryffindor

*W końcu zrobiła coś ze swoimi nie swornymi włosami,ale nigdzie nie widziała Ślicznej*
*Hmmm... gdzie ona jest-pomyślała-Nie wiecie gdzie jest Śliczna?- zapytała koleżanki z pokoju*
*No właśnie też ją szukam-powiedziała czarnowłosa dziewczyna-miała pożyczyć mi samo czesząca się gumkę-dodała ze smutna miną*
*Chyba leży u niej na łóżku -powiedziała Karola*
*No cóż pora z chodzić do PW-dodała blada Susana*
*Karolina wyszła jako ostatnia. Miała na sobie białą sukienkę w czerwone groszki do kolan, ponieważ sukienka nie miała ani rękawów ani ramiączek Karolina użyła zaklęcia przylepiania się tak że sukienka nie mogła jej spaść, włosy miała od góry leciutko spięte gumką u góry tak aby nie leciały jej na twarz a z tyłu były luźne naturalnie się kręcące loczki*
*Karolina właśnie schodziła po schodach bo zauważyła Freda i Georga oraz Lee. Fred i Georg wyglądali o wiele przystojniej niż zwykle*
*Georg właśnie zauważył Karoline-Yyy...-wydał z siebie tylko taki odgłos*
*Fred nie widząc Karoliny myślał że Georg się czymś zadławił albo coś mu się stało*
*Co ci jest-zapytał od razu*
*Mi nic,znaczy się chyba nic-odpowiedział-ale zaraz ci będzie jak obejrzysz się do tyłu*
*Fred oglądną się i nie mógł uwierzyć, jeszcze nigdy nie widział tak ślicznej Karolina chodziarz tyle razy bywała u nich bo była koleżanką Ginny*
*Podeszła pytając nie pewnie-Nie widzieliście nigdzie Giny*
*Fred dalej się w nią patrzył nic nie mówiąc*
*Wyglądasz świetnie -powiedział po chwili*
*Wiem -odpowiedziała mu Karolina z wielkim uśmiechem*
*Ale jak ty to mówisz brzmi świetnie -dodała*
*Stali tak wszyscy rozmawiając aż wreszcie podszedł od nich Harry i Ron.Ron tez wyglądał o wiele lepiej niż zawsze chociaż nie tak ładnie jak bliźniaki*
*Nie wiedziałeś nigdzie Ginny-zapytała Karola*
*No właśnie też jej szukam-powiedział z nie pewną miną*
*W tej chwili wszyscy spojrzeli w stronę wyjścia z dormitorium dziewcząt.Stała tam Ginny wyglądała ślicznie*
*Ona wygląda ekstra-powiedziała głośno Karolina*
*Onaa... -Harry ciągle patrzył w Śliczną*
*jak nigdy-dokończył za niego Ron który był w szoku bo jeszcze nigdy nie widział tak wyglądającej swojej siostry*
*Ginny miała...
karolakhp jest off-line  
Stary 05-06-2008, 23:58   #910
slicznaGinny Weasley
Praktykant Voodoo
 
slicznaGinny Weasley na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: XD Hogward
Posty: 729
Wyślij wiadomość przez ICQ do slicznaGinny Weasley Wyślij wiadomość przez AIM do slicznaGinny Weasley Wyślij wiadomość przez MSN do slicznaGinny Weasley Wyślij wiadomość przez Yahoo do slicznaGinny Weasley
Domyślnie RE: Gryffindor

*Ginny miała na sobie suknie całą białą za kolana rozszerzała się lekko i z tyłu była długa aż tak ,że ciągneła się po schodach, buty były białe na wysokim obcasie paseczki były pokryte brylancikami do tego miała prześliczny naczyjnik. Włosy miała złapane w warkocz który był po lewej strone przedziałek miała na ukos i te włosy które niezłapała w warkocza pokręciła w duże loczki.Kiedy schodziła po schodach pełna gracji i wdzięku jej sukienka leciutko opadała ze schodów.Karola zauwarzyła ,że kiedy Śliczna jest w ruchu to suknia pięknie jej połyskuje*
*Boże jak ty pięknie wyglądasz -powiedziała Karolina z uśmiechem*
*Dziąki ty też bardzo pięknie -odparła Śliczna *
*Harry stałprzed Śliczną z czerwoną różą jak urzeczony*
*Ale jesteś piękna -powiedział chary i pocałował ją w usta *
*Ty też pięknie wyglądasz-powiedziała ale teraz to ona go pocałowała*
*A wiesz Karola jaką to tajemnicę miał ten mój Pan Potter?-powiedziała Śliczna*
*Nie jaką-odrzekła jej przyjaciółka*
*A więc taką ,że ja i Harry jesteśmy przedstawicielami Hogwartu i dzisiaj będziemy witać wszystkich z odu szkół i do tego jesteśmy parą biorącą udział w Turnieju przedstawicielskim szkół-powiedziała dumna Śliczna*
*Taaaa naprawdę?Ale fajnie.Ej ale was to chyba woła Prof. Mac Gonagal-powiedziała do Ślicznej i Harrego*
*No upsss my idziemy spotkamy się na balu-powiedziała Śliczna*
*ależ ona piękna dziś -powiedzieli wszyscy razem zgodnym chórem i dopiero teraz zobaczyli, że sykienka z tyłu ma piękny krój ponieważ ma gołe plecu*
*Dobra to co idziemy do sali co -zaproponował Fred obejmując śliczną Karolinę*
*Tak nie ma co siedzieć tutaj-powiedział jego brat i poszli*
__________________
...Nie ma to jak stare dobre czasy...
slicznaGinny Weasley jest off-line  
Zamknięty temat


Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
Uśmieszki są Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Gryffindor Clover Kosz 634 08-15-2009 14:10
Gryffindor CZARNY999 Kosz 4 03-11-2008 21:46
Gryffindor Moony Alex Kosz 2014 11-02-2007 13:11
GRYFFINDOR Moony Alex Kosz 1989 07-01-2007 16:47
GRYFFINDOR Limonka Kosz 133 03-27-2007 18:41


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 14:16.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.