Cóż... Nigdzie nie jest powiedziane, że różdżka nie może służyć dwóm panom. Zauważ, że za każdym razem Harry odzyskiwał swoją różdżkę używając siły, lub korzystając z dobrej woli 'wroga'. A więc ciągle był panem swojej różdżki...
No, nie umiem tego sensownie wytłumaczyć. Ale myślę, że Rowling nie pomyliła się w tym względzie.