kurcze... wcielo moj post... to napisze na nowo...
... ja tez mam 17 lat i tak jak Ty jestem juz bardziej doroslym czlowiekim niz dzieckiem... ale ja kooooooooocham Harry'ego Pottera!!! kocham tez swiat... swiat,ktory wniosl do mojego szarego zycia tyle radosci...
po przeczytaniu VII tomu czulam sie podobnie... i plakalam... nie tylko na koncu... podczas czytania tez... i tez mi strasznie smutno,ze to juz koniec...
VII tom napisany... przeczytany... koniec??? hmm... nie do konca (maslo maslane

) dla mnie ten swiat wciaz istnieje i bedzie istanial poki w niego wierze...
a wiesz... jak bylam mala tez czekalam na sowe... ale wciaz (gdzies tam gleboko w serduchu) mam nadziej,ze taka sowe otrzymam...
VII tom... pomimo epilogu,ktory moim zdaniem powienien byc, no powiedzmy sobie ... bardziej efektowny... to nie ulega watpliwosci,ze VII czesc przygod Harry'ego jest reeeeeeeeeeeweeeeeeeelaaaaaaaaacyyyyyyyyyjna...

pozdrowionka :*