|
11-21-2007, 00:13
|
#101
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Aug 2006
Lokalizacja: Trójmiasto
Posty: 1,768
|
RE: Czy boicie się śmierci?
13-latek od wielu lat myśli o tym po co żyjemy!
|
|
|
11-21-2007, 09:45
|
#102
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: Jaskinia Platona
Posty: 988
|
RE: Czy boicie się śmierci?
No więc i ja zabiorę swój głos...
Zacznę od skomentowania wypowiedzi autorki postu pierwszego....
Hmm, nie wiem ile masz lat, ale trochę masz trochę dziwne spojrzenie na świat i życie...Piekło i niebo...co za naiwne myślenie...:rol:
Zupełnie jak pięciolatek  Bez obrazy, ale tak życie po śmierci wyobrażają sobie małe dzieci, którym wmawia się na lekcjach religii ,że za dobre uczynki i przestrzeganie 10 przykazań pójdą do nieba i będą żyły wiecznie...:rol:
Wierzę w Boga i nauki Jezusa, ale nie zaliczam się do wiernych kościła katolickiego do którego niestety formlanie wciąż należę. Nie podoba mi się wiele rzeczy w tym wyznaniu ,ale mniejsza z tym.
Nie boję się śmierci, bo nie mam czego. Lubię życie i dziękuje Bogu, że mi je dał, lecz kiedy Bóg zdecyduje żeby mnie zabrać z tego świata, to mnie zabierze i tyle.
Nie jestem typem melancholika, choć oczywiście też czasem zastanawiam się nad swoimi czynami. Ale wiem ,że nie jestem, złym człowiekiem i nie boję się twz'' Piekła'' Co prawda jest tam ponoć ciekawe towarzycho, ale w ''niebie'' jest leprzy klimat.:lol:
__________________
''The world is spinning too fast
I'm buying lead Nike shoes
To keep myself tethered
To the days I try to lose''
|
|
|
11-21-2007, 11:09
|
#103
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Nov 2007
Posty: 17
|
RE: Czy boicie się śmierci?
Cytat:
E-Vaire napisał/a:
13-latek od wielu lat myśli o tym po co żyjemy!
|
Wiesz co E-Vaire, lubię Cię. (Chyba jestem pierwszym, który to mówi, ale to szczegół) A wiesz za co Ciebie lubię? Za tą ciągłą pretensję do wszystkiego. Przypomnasz mi mnie samego, chłopca, który wszędzie widzi coś co można skrytykować. Choć przyznam szczerze, że ostatnio się zmieniłem, jakoś mam taki dobry humor xD WDlatego lepiej będzie, jeżeli się nie wypowiem na temat twojego posta
|
|
|
11-21-2007, 12:15
|
#104
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 1,006
|
RE: Czy boicie się śmierci?
another, nie, nie jestes tym pierwszym. I nie czuj sie z tego powodu dumny, bo E-V szybko to zmieni^^ A co do Miss Bagwell....no coz. Widac nie tylko dzieci sobie tak zycie po smierci wyobrazaja, bo ja znam kilku ludzi doroslych, ktorzy w pieklo wierza. Choc u mnie katechetka mowila, ze pieklo trzeba rozumiec w sensie metaforycznym, a ty jak wnioskuje rozumiesz to wlasnie tak jak 5 latki. "Co prawda jest tam ponoć ciekawe towarzycho". Chodzi Ci o ludzi, ktorzy sa powrzechnie uwazani za zlych, tacy, ktorzy dopuscili sie najgorszych zbrodni? Bo jezeli pieklo istnieje to tylko tacy ludzie ta trafiaja. Masz tez tzw. "modne poglady" na temat wiary, katolicyzmu i Kosciola. Co drugi nastolatek uslyszy od kolegow, znajmych, albo ludzi wyzszych w hierarchi i mysli dokladnie tak samo. Ze ksiadz gada bzdury, zakonnice Nas oklamuja, Bog nie jest dobry, Jezus to pic na wode, niebo---> bajka dla dzieci, wszystko to bujda, nic nie warte klamstwo. Po co udajesz dorosla, skoro sama zachowujesz sie jak dziecko? I wiekszosc nie podoba Nam sie w wierze to, co jest dla Nas nie wygodne, badz niewiarygodne. Jak dla mnie myslenie takie nie ma wiekszego sensu. Jak ktos chce byc taki "dorosly" i "fajny" to niech bedzie soba i ma wlasne poglady.
Co do pytania, czy boje sie smierci. Moim zdaniem ludzie nie tyle boja sie smierci, tylko tego czy bedzie ona bolesna, jaka ona bedzie.....slowem tego nieznanego. Ponoc kazdy z Nas umrze w odpowiednim momencie. I ja w to wierze. Widzieliscie kiedys jak umiera czlowiek smiercia dosc powolna? Wcale nie musi to go bolec. Poprostu zaczyna mniej oddychac, ale nie boi sie, bo wie ze juz czas. Dla mnie to smutne, ale i piekne, ze wiesz, ze juz zrobilas/zrobiles wszystko co mialas/miales i mozesz w koncu odejsc. Nie umiem jednoznacznie odpowiedziec na pytanie, czy sie jej boje. Tym co sadza, ze nie, bo to nic strasznego ( o ile naprawde tak jest) to im wspolczuje. Bo mi sie podoba, ze jak mysle o tym, ze kiedys "odejde" to czuje ciarki. Jestem ciekawa co bedzie po smierci, jak wyglada niebo ( o ktorym tez mowi sie metaforycznie) i czy spotkam tam tych co juz odeszli. A jednoczesnie nie chce umierac, zostawic innych ludzi itd., bo mam zamiar jeszcze wiele rzeczy w zyciu zrobic ( czujecie teraz, jakie JA moge miec pomysly?:lol: Juz mozna sie bac)
I jeszcze jedno. Nie czuje, ze jestem tylko czlowiekiem. Jakos nie mam ochoty zastanwiac sie nad sensem zycia i smierci. Bo moim zdaniem, dla kazdego sens jest inny i inaczej go odbiera. Tyle^^
|
|
|
11-21-2007, 15:37
|
#105
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Nov 2007
Posty: 17
|
RE: Czy boicie się śmierci?
Nawet jeżeli E-Vaire będzie mnie nie nawidziła, to nadal będe ją jakby to powiedzieć, szanował. A humoru mi nie zepsuje bo tylko szkoła to potrafi i właśnie to zrobiła
Cytat:
|
Widzieliscie kiedys jak umiera czlowiek smiercia dosc powolna?
|
Tak widziałem i boję się...Boję się, że nie umrę śmiercią naturalną, ale wykończy mnie choroba. Ta świadomość śmierci, ta swiadomość, że wie się, iż śmierć może przyjść w każdej chwili. Tego najbardziej się boję, może nie tyle, że się boję, ale jestem świadomy, że coś takiego może sie przydarzyć każdemu, nawet mnie. I wtedy zapewne zadam sobie pytanie: dlaczego ja? Dlaczego nie ktoś inny? Dlaczego je?
Mam do was takie pytanie, co chcielibyście zrobić przed śmiercią? Albo inaczej... Co byście chcieli zrobić, gdybyście znali dokładną datę swoje śmierci?
Ja spełnić swoje marzenia, wystąpić w Kongresie i powiedzieć tym wszystkim debilnym politykom co o nich sądzę, zagrać w teatrze im. Juliusza Słowackiego, w Krakowie, poznać twórcę filmu "Amadeusz", napisać swój testament, spotkać Eminema i powiedzieć jednej i jedynej osobie "kocham!", a i zmienić religię....
No i to chba wszystko....kolejność przypadkowa...
|
|
|
11-21-2007, 17:33
|
#106
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 728
|
RE: Czy boicie się śmierci?
Widzę, że trwa tu dyskusja na wysokim poziomie...
Jeżeli miałabym odpowiedzieć tak, albo nie, chyba nie mogłabym odpowiedzieć tak bez namysłu. To nie jest najprostsze pytanie. Każdy ma w życiu gorsze, albo lepsze chwile, jakieś wzloty, albo upadki. Na codzień nie myślę o śmierci jako o czymś bliskim. Ale gdy nagle sobie zdaję sprawę z tego, że mogę na coś zachorować, albo mieć jakiś wypadek i umrę, trochę mnie to przeraża. Wierzę w Boga i wiem na pewno, że kiedyś pójdę do nieba (jeżeli zasłużę...), że tam będzie lepiej i w ogóle, ale chyba trudno jest porzucić wszystko i po prostu odejść. Nie umiałabym nagle powiedzieć wszystkiemu "żegnaj" bez żalu. A napewno tym osobom, które kocham...
Ciekawe jak to będzie...
|
|
|
11-21-2007, 17:57
|
#107
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 1,115
|
RE: Czy boicie się śmierci?
Cytat:
|
WDlatego lepiej będzie, jeżeli się nie wypowiem na temat twojego posta
|
Pewnie. Jak się nie ma co powiedzieć, to się pisze, że się nie wypowie. Logiczne.
Cytat:
|
Zupełnie jak pięciolatek Bez obrazy, ale tak życie po śmierci wyobrażają sobie małe dzieci, którym wmawia się na lekcjach religii ,że za dobre uczynki i przestrzeganie 10 przykazań pójdą do nieba i będą żyły wiecznie...
|
Weźmy pod uwagę, że Albus ma tylko 12 lat. W tym wieku niewiele osób ma swoje poglądy, co dopiero na tak głęboki i trudny temat, jak śmierć. Miss, a ty jak miałaś 12 lat nie wierzyłaś w to, co mamusia i tatuś? Albo koledzy, nauczyciele, społeczeństwo? Poza tym, Albus pisze "codziennie zadaję sobie pytanie: "Czy boję się śmierci?" Albus, troszeczke chyba nagiałeś fakty. Rozumiem, chciałeś "zabłysnąć yntelygencyą'', założyć mądry temat, ale już ździebko przesadziłeś. Dalej... "gdy leże przed snem zastanawiam się nad moimi grzechami, nad tym, czy pozwolą mi pójść do nieba". Dobra, miałam to skomentować, ale doszłam do wniosku, że w końcu każdey kreuje sobie swój własny wizerunek w necie, więc jasne jest, że chciałeś być postrzegany jako filozoficzny romantyk, z rewolucyjnymi poglądami. Moim zdaniem popisałeś się skrajną infantylnością, ale nie będę tego dalej rozwijać.
Cytat:
|
E-Vaire, lubię Cię. (Chyba jestem pierwszym, który to mówi, ale to szczegół)
|
Za prawde powiadam Ci, pierwszy nie jesteś. xD Ja pierdziele, uważasz, że E-Vaire odejdzie od zamysłu skomentowania Twojego posta, bo napisałeś, że ją lubisz? Ciekawe rozumowanie...
Co do tematu.... już się wypowiadałam i nie, nie boję się śmierci. I tutaj upszedzę od razu Angelinę: Cieszę się, że mi współczujesz. Każdy ma inne poglądy i ma do tego prawo. Ja osobiście nie wierze w Boga, chociaż teoretcznie jestem chrześcijanką i chodzę na religię. W końcu wiara nie zależy od papierka, tylko od poglądów. Nie będę pisać powodów mojego nie chodzenia do kościoła, bo są dosyć, przyznaję, kontrowersyjne i katolicy mogli by poczuć się urażeni. Ale zostawmy religię, to jest temat o śmierci. Już pisałam, że jej perspektywa jest dla mnie mobilizująca, ale jednocześnie pozwala nie odbierać życia aż tak "na poważnie''. Umożliwia ograniczenie żalu za tym, co straciliśmy, czy spier**liliśmy. Bo i tak jest coś PONAD tym, co nas kontroluje, ma nad nami władzę. Aż można uwierzyć, że tak naprawde wcale nie jesteśmy samotni, któś się nami opiekuję, komuś na nas zależy, ktoś się o nas troszczy. Stąd właśnie wywodzą się moje poglądy na katolicyzm, wogle na wiarę. Wierzymy, bo jesteśmy samotni. Potrzebujemy zapewnienia, że to życie, w którym tak chole**ie nam się nie wiedzie, które jest takie okrutne, jest tylko przejściem, wstępem do jakiegoś mistycznego raju, niesamowiej krainy wiecznego szczęścia, pomyślności, zdrowia. (jak życznie urodzinowe, no nie?) Moim zdaniem stąd właśnie biorą się wszystkie religie na świecie, ludzie potrzebują jakiś wskazówek, jak przeżyć swój czas, jak nie zmarnować życie i znajdują je właśnie w Bogu.
|
|
|
11-21-2007, 19:51
|
#108
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Nov 2007
Posty: 17
|
RE: Czy boicie się śmierci?
Cytat:
|
Pewnie. Jak się nie ma co powiedzieć, to się pisze, że się nie wypowie. Logiczne.
|
"Dobra miałem to skometować, ale doszedłem do wniosku, że każdy kreuje swój własny wizerunek w sieci" więc po przeczytaniu twojego posta, widać, iż starasz się być, a zauważ, że między "byciem" a "staraniem się być" jest jak z Krakowa do Chicago, starszą niż w rzeczywistości jesteś. Ale nie ocenia się ludzi po wyglądzie, jak to ludzie mówią, więc będę się starał Ciebie bardziej poznać.
Dalej...
Chciałbym zauważyć, że większość z osób, które wypowiedziały się w tym temacie w tym i ja, patrzy na zjawisko śmierci, tylko i wyłącznie przez "okulary religii", że tak to ujmę. Tak jakby to był nieodłączny składnik wiary, co w pewnym sensie jest prawdą, bo jakby nie patrzeć, w każdej z religii, (tak mi sie przynajmniej zdaje, lecz jeżeli nie to za wszystkie niezgodności przepraszam, ale nie sposób ogarnąć tych wszystkich wierzeń) rola czołowego samca ALFA (np. Jezus Chrystus) kończy się śmiercią, która odkupuje winy, zbawia świat itd. A więc nie trudno ominąć śmierć, gdy się wierzy, a wiara jest jedną z potrzeb egzystencjalnych, które człowiek wręcz musi zaspokoić. We współczesnych czasach, w erze komputerów, internetu i czego tam jeszcze ludzie nie wymyślą, śmierć jest zjawiskiem powszechnym, bez, którego praktycznie nie można żyć. "Ludzie odchodzą po to, aby mogli na świat przyjść następni"- ktoś tak kiedys powiedział, ale mój niepełnosprytny i niedoskonały umysł nie zapamiętał tego genialnego człowiekaxD- taka to monotonia życia. Ale, gdy przychodzi nam już umierać, stoimy nad przepaścią, zawsze uciekamy się do wiary. Takie to błędne kółeczko...
*sorry za wszelkie powtórzenia, błędy itd, a jestem niedysponowany umysłowo w tej chwili...
|
|
|
11-21-2007, 22:26
|
#109
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,708
|
RE: Czy boicie się śmierci?
Po prostu aż same palce chcą pisać na klawaiturze po przeczytaniu Twojego posta another.
Cytat:
|
A więc nie trudno ominąć śmierć, gdy się wierzy, a wiara jest jedną z potrzeb egzystencjalnych, które człowiek wręcz musi zaspokoić.
|
Sama nie wiem, czy wierzsysz w to, co piszesz. Mówisz, że każdy odnosi się do śmierci przez pryzmat religii. Ale czy to nie jest oczywiste? Po prostu każdy z nas w COŚ wierzy. Może wierzyć w Boga, Allaha, Buddę lub w reinkarnację. Ale czy właśnie tp nie religia i twój pogląd na nią nie wskazuje na to, co będzie po śmierci przynajmniej według ciebie? Możesz nie wierzyć w nic. Wtedy jesteś ateistą, ale można powiedzieć, że wierzysz w coś- w brak czego lub kogokolwiek poza nami. W temacie pada pytanie "Czy boicie się śmierci?" i żeby na nie odpowiedzieć musimy mieć jakieś wyobrażenie, co nas po niej czeka. Bo przecież śmierć, to nie jest tylko moment umierania. A odpowiedź na pytanie, co nas czeka potem, odpowiada religia. I kiedy już wiemy lub przypuszczamy, co będzie po śmierci, to łatwo powiedzieć, czy się tego boimy czy nie. A jeżeli nie wiemy, co będzie, to też łączy się to z tym, w co wierzymy. Oddzielenie śmierci od wiary jest moim skromnym zdaniem bezsensowne i nieuzasadnione.
Cytat:
|
We współczesnych czasach, w erze komputerów, internetu i czego tam jeszcze ludzie nie wymyślą, śmierć jest zjawiskiem powszechnym, bez, którego praktycznie nie można żyć.
|
Tym zdaniem mnie powaliłeś. Szczerze się uśmiałam xD. Nie można praktycznie zyć bez śmierci? Doba komputerów? Albo ja jestem tak ograniczona, albo po prostu nie rozumiem twojego iście filozoficznego toku myślenia xDD.
I na koniec jeszcze jedna rada. Naprawdę mądre zdania i niezrozumiałe wyrazy użyte w złym kontekście nie sprawiają, że wypowiedz staje się mądrzejsza- wręcz przeciwnie (a przynajmniej dla mnie) staje się komedią, więc naprawdę daj sobie spokój z "ładnym wysławianiem się" ^^.
O, jeszcze ostatnie pytanko. Czy nie masz na podwórku czy tam w szkole ksywki Pan Patos? xD
I jeszcze P.S., bo nie mogłam się powstrzymać:
Cytat:
|
*sorry za wszelkie powtórzenia, błędy itd, a jestem niedysponowany umysłowo w tej chwili...
|
Chwila to pojęcie względne. ^^
__________________
Because nothing sucks worse than feeling alone, no matter how many people are around.
|
|
|
11-21-2007, 22:36
|
#110
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 609
|
RE: Czy boicie się śmierci?
Na to pytanie odpowiem:nie. Nie boję się, bo według mnie nie ma czego. Jak dla mnie nie ma nic po śmierci, ale o tym to się przekonam w danej chwili. Po drugie, wedlug mnie, jeszcze trochę czasu minie, zanim umrę, więc tez na razie nie mam się czym martwić.
Ostatnio edytowane przez 126p : 05-09-2009 o 15:20.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 16:48.
|
|