Wróć   HPN.pl > Pozostałe > Inne

Odpowiedz
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 12-07-2007, 17:33   #51
ishar
Świr wymagający opieki
 
ishar na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 357
Domyślnie RE: Szkapy na wybiegu...

Tylko po co rozpatrywać co by było gdyby? Mieszkamy w Polsce i mamy inne problemy. Nie moja, nie twoja wina, że świat jest niesparawiedliwy i nie wszyscy mają równy start.
ishar jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-07-2007, 17:38   #52
Nimphadora Tonks
Senior Member
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 405
Domyślnie RE: Szkapy na wybiegu...

może i nie moja i nie Twoja.. Ale tych głodujących ludzi też nie.

Nie żebym jakoś specjalnie miała pierdolca na tym punkcie, bo nie wpłacam pieniędzy na zbiórki, i w ogóle jakoś nic nie robie w tym kierunku, ale nie wiem z jakiego powodu - teraz mi sie na to zebrało.. :/
Nimphadora Tonks jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-07-2007, 17:39   #53
Miss Bagwell
Praktykant Voodoo
 
Miss Bagwell na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: Jaskinia Platona
Posty: 988
Wyślij wiadomość przez MSN do Miss Bagwell
Domyślnie RE: Szkapy na wybiegu...

Cytat:
Tylko po co rozpatrywać co by było gdyby? Mieszkamy w Polsce i mamy inne problemy. Nie moja, nie twoja wina, że świat jest niesparawiedliwy i nie wszyscy mają równy start
.

Racja, ale my rozmawiamy o osobach ,które nie wyrzucają jedzenia bo im nie smakuje, co wcale nie jest złe, ale o osobach, które robią to z pełną premedytacją by jak im się wydaje wyglądać lepiej. I doprowadzają się często do żałosnego stanu....
__________________
''The world is spinning too fast
I'm buying lead Nike shoes
To keep myself tethered
To the days I try to lose''
Miss Bagwell jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-11-2007, 19:44   #54
Hermiona12
Senior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 1,079
Wyślij wiadomość przez MSN do Hermiona12
Domyślnie RE: Szkapy na wybiegu...

Cytat:
lothien napisał/a:
A ja chcę pokazać coś jeszcze... coś co mnie ostro zdziwiło...
Wrzucę tutaj link ze zdjęciami, aczkolwiek, mocno rekomenduje, aby młodsze osoby nie wchodziły...
http://jeanluc.croix.free.fr/comparaisonimages.htm
No i jeszcze żeby nie było wątpliwości -te chudsze są nieprawdziwe. Prawdziwe są po prawej.
Lothien ja nie dawno dałam do tego link.
Hermiona12 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-12-2007, 00:38   #55
Dezerterka
Omijać szerokim łukiem
 
Dezerterka na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: !Error! Acces Denied!
Posty: 2,907
Domyślnie RE: Szkapy na wybiegu...

MWAHAHAHAHA!
Rzeczywiście...
Zapomniałam... - a wydawało mi się, że skąś tą stronę już widziałam xD
No nic.. bywa.
Rozkojarzenie xD
__________________
Dezerterka jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-13-2007, 20:12   #56
Sunshine
Świr wymagający opieki
 
Sunshine na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 448
Domyślnie RE: Szkapy na wybiegu...

A ja tam nie wiem po co w ogóle tak przerabiać zdjęcia xD Żeby pokazać, że można takie coś zrobić? To jest bez wątpienia.. ale niektóre bezmózgie (sorry, ale inaczej tego nazwać się niestety nie da) dziewczęta oglądają sobie takie zdjęcia, i widzą tam Bóg wie jaką piękność.. Ej no sorry, ale ja tam nie wiedzę nic ładnego w czymś takim. Skóra i kości, nic innego. Eee tam..
__________________
... bo mężczyźni to dupczyciele, a dupczycielom się nie ufa.
Sunshine jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-17-2007, 13:40   #57
Miss Bagwell
Praktykant Voodoo
 
Miss Bagwell na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: Jaskinia Platona
Posty: 988
Wyślij wiadomość przez MSN do Miss Bagwell
Domyślnie RE: Szkapy na wybiegu...

Ja nie rozumiem jednego; Czy te dziewczyny naprawdę się sobie podobają??? Czy wogóle robią coś by doprowadzic swój organizm do porządku??? To doprawdy niezwykłe jak różne mają ludzie spojrzenie na świat....
__________________
''The world is spinning too fast
I'm buying lead Nike shoes
To keep myself tethered
To the days I try to lose''
Miss Bagwell jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-17-2007, 13:52   #58
Sunshine
Świr wymagający opieki
 
Sunshine na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 448
Domyślnie RE: Szkapy na wybiegu...

No im się chyba wydaje, że tak właśnie robią porządek ze swoim organizmem. Po prostu, odchudzając się najczęściej poprzed głodówkę. Ale to faktycznie dziwne, że same sobie się takie podobają. Eyy no sorry, ale to jest chore. Wystające kości, kwadratowa figura, żadnych krągłości, ubrania jak na niemowle.. czy to jest normalne? raczej nie..
__________________
... bo mężczyźni to dupczyciele, a dupczycielom się nie ufa.
Sunshine jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-17-2007, 16:54   #59
blackberry
Senior Member
 
Zarejestrowany: Nov 2007
Posty: 897
Wyślij wiadomość przez MSN do blackberry
Domyślnie RE: Szkapy na wybiegu...

Ale to,jak one siebie widzą znacznie różni sie od tego,jak widzą je ludzie dookoła.Anorektyczki przecież nie zauważają wystających kości.Zamiast nich widzą fałdy tłuszczu,które w rzeczywistości są tylko wytworem ich wyobraźni.więc to raczej nie jest kwestia poczucia estetyki.
blackberry jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-17-2007, 18:18   #60
Dezerterka
Omijać szerokim łukiem
 
Dezerterka na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: !Error! Acces Denied!
Posty: 2,907
Domyślnie RE: Szkapy na wybiegu...

Znalazłam Ciekawy artykuł... postanowiłam wkleić go tutaj i podzielić się, tymi ciekawszymi komentarzami do niego.

Artykuł

Cytat:
Pro-ana to ruch działający w internecie. Jego podstawowe założenie to dążenie do sylwetki całkowicie pozbawionej tkanki tłuszczowej. Ana oznacza anoreksję, groźną chorobę - wierną przyjaciółkę, a pro pozytywny stosunek do niej. Różnica między pro-aną a anoreksją jest taka, że ta pierwsza to niepożądane wychudzenie i osłabienie organizmu w efekcie drakońskich diet i głodówek. Pro-ana natomiast propaguje owe diety i głodówki, które celowo mają do wychudzenia prowadzić.

Z nienaturalną szczupłością wiąże się też wstręt do ludzi grubych. Przede wszystkim jednak nienawiść do ponadprogramowych kilogramów skupia się na samych zainteresowanych pro-aną.
Mają niską samoocenę i nie mogą znieść widoku swych ciał w lustrze. Pro-ana idzie też w parze z nienawiścią do jedzenia, traktując tą czynność jako zbędną konieczność. Popularne motto brzmi Quod me nutrit me destruit, czyli "co mnie żywi, także mnie niszczy".

Informacje, które młode dziewczyny (przede wszystkim one) czerpią o tym zjawisku, w większości pochodzą ze stron internetowych i blogów. Na serwisach pro-ana znajdziemy szczegółowe wiadomości o kaloryczności danych produktów oraz sposoby radzenia sobie z głodem - zwinięcie się w kłębek, kiedy burczy w brzuchu, przeczekanie bólu, akupresura czy aromaterapia. Wszystko aby pokonać głównego wroga - głód. Za każdą wygraną walkę autorzy stron pro-ana radzą wyznaczać sobie nagrody, za przegraną – kary. Piszą też, co robić, aby nikt się o "tym" nie dowiedział. Rady sprowadzają się do bagatelizowania i ukrywania sygnałów wysyłanych przez organizm. Zalecane jest między innymi malowanie paznokci, aby przykryć niepokojące zmiany, malowanie twarzy jasnymi kolorami (by wydawała się zdrowsza), noszenie obszernych ubrań i tajenie omdleń. Jest też kilka wskazówek dotyczących wymiotowania i operowania jedzeniem na talerzu w taki sposób, aby nikt nie zauważył, że nic z niego nie znika.

Blogi dziewczyn zgłębiających tajniki pro-any to relacje z pola walki. Walki o idealną sylwetkę, która ma dać szczęście. Liczby, wyznaczane za cel chudnięcia, stanowią magiczny próg, po przekroczeniu którego będzie pięknie. W pro-anie sensem życia jest obsesyjne liczenie kalorii,
mierzenie obwodu ud, zaglądanie na blogi odchudzających się przyjaciółek i sięganie po wsparcie internetowych serwisów zachęcających do zrzucania kilogramów bez względu na pogarszające się zdrowie. Grupy wzajemnego wsparcia napędzają chęć chudnięcia i potwierdzają w przekonaniu, że pro-ana jest dobrym wyborem. Znakiem rozpoznawczym zwolenników anoreksji jest czerwona bransoletka.

W pro-anie ważna jest motywacja do zrzucania kilogramów. Na stronach poświęconych temu zagadnieniu znajdują się działy z materiałami mającymi zmotywować do dalszego chudnięcia lub utrzymania niskiej wagi. Thinspirations to zdjęcia wychudzonych kobiet, które mają stanowić wzór do naśladowania, ideał stojący na końcu drogi przez diety i głodówki. Najczęściej na liście thinspirations pojawiają się Kate Moss, Calista Flockhart, Ashley Olsen, a także Twiggy - modelka, od której 40 lat temu zaczął się trend na kobiety w rozmiarze XS. Motywacją mogą być też teksty, piosenki, cytaty albo zdjęcia otyłych osób. Pokazują jak okropne jest życie, kiedy ma się grube uda. Na jednej ze stron umieszczono fotografię kawałka ludzkiego tłuszczu jako dosadną terapię szokową dla niepewnych swojego wyboru dziewcząt.

W pro-anie upatrywany jest sposób na szczęśliwe życie i osiągnięcie ważnego celu. Autorzy stron często otwarcie mówią o możliwości utraty zdrowia, równocześnie namawiając do głodowania i podając szereg powodów, dla których mimo wszystko warto to robić.

Niektóre kraje rozważają możliwość wprowadzenia zakazu działalności popierających pro-anę serwisów internetowych
A teraz kilka komentarzy:

Proanorektyczki mają to do siebie, że one chcą się wyniszczyć, a im bardziej starać się im pomóc, tym bardziej pokażą że im nie zależy. Bardzo trudny temat, szczególnie wtedy gdy dotyczy bliskiej osoby.. Ale to nie jest tak, że takie dziewczyny są 'głupie', czy 'znudzone', nie można na to patrzeć w ten sposób. To jest choroba, która swój początek bierze zupełnie z innego źródła, niż jedzenie/niejedzenie. Trzeba o tym pamiętać, jeśli chcemy choć spróbować zrozumieć takie osoby.

Dla mnie to jakis absurd, by glodzic sie do granic wytrzymalosci. nie uwazam jednak, by to mlode kobiety byly temu winne. Wystarczy spojrzec na pierwsza lepsza okladke tzw. "kobiecego" czasopisma. Kult szkieletorow i to w doslownym slowa tego znaczeniu! Wszystkie dziewczyny wiedza, ze chudosc jest w modzie i ze bardzo rzadko spotyka sie kobiety o rozmiarze wiekszym niz 38 robiace kariere...

To raczej mnie rozbawiło...
Jak dla mnie ta cała pro - ana to jakaś szkodliwa sekta. Takie stronki powinno się delegalizować. Co innego odchudzanie a co innego zagładzanie sie na śmierć. Oglądałem program o takiej jednej najstarszej anorektyczce. dożyła około 40 lat. Jedzenie chemicznie przetworzone i mrożone świństwo. Była ślepa. Zajmowała sie nią kobitka o całkiem kobiecych kształtach bo tamta sama nie mogła żyć, chodzić, w każdej chwili mogła się połamać, zasłabnąć itp. Cała ta nagonka na szczupłość jest chora!!!! Niby mamy tolerancję, równouprawnienie, pochwałe pedałów lesbijek itd. a wystarczy otworzyć jakieś babskie pisemko gdzie obok porad seksualnych jest super dieta i lansowanie modelek i super figur. Moja żona waży jakieś 75 kg przy 167 cm i ją kocham!!! i gdyby ważyła 85 kg tez bedę ja kochał. Jeżeli ktoś warzy 140 kg to jest to choroba, a to nie jest śmieszne. Czy ktoś wyśmiewa sie z chorych na białaczkę? nie bo to jest niezalezne od człowieka. Nie mozna sobie wybrać genów. Ludzie nie dajcie się zwariować tym cholernym mediom!!!!!!! Byle pismak wie co dla mnie jest najlepsze, co mam jeść, jak wygladać, jak mam uprawiać seks zeby było cool, w co się ubierać, jak mieszkać, jak ma wygladać moja żona a jak dzieci. GÓWNO!!!!! Ja mam t w d...!!! Staram się myśleć swoim rozumem. tego mnie nauczono. Dzis lansuje sie chudziny a za pare lat moze znowu przyjdzie moda na pelniejsze kształty. Może badania wykarzą co innego.Trzeba zachować zdrowy rozsądek. Nie obżerać słodyvzami i leżec do góry kołami a potem dziwne że brzuch rośnie. tak samo po jaką cholerę się zagładzać. Niech taka chudzina weźmie się do porządnej roboty a nie klikania cienkimi palcami ciekawe jak dlugo wytrzyma. W NATURZE NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK ODCHUDZANIE!!! ZACHOWUJMY UMIAR A BĘDZIE DOBRZE.

A ta wypowiedź podoba mi się najbardziej:
Problem jest dużo głębszy niż nam się wydaje i smucą mnie płytkie i obrażające wypowiedzi na ten temat.
Według mnie to choroba - choroba cywilizacyjna - tak jak rak płuc, którego można nabawić się przez palenie papierosów. Wszyscy wiedzą, że papierochy szkodzą, ale nikt nie wyzywa od kretynów, debili itd. tych, którzy w sutek palenia papierosów nabawili się raka - wszyscy im współczują. Dlaczego więc nie współczujemy chorym nastolatką... 40latek, który pali papierosy nie jest źle oceniany, pomimo tego, że jako dorosły, odpowiedzialny człowiek nie powinien tego robić - bo wszyscy wiedza, że to szkodzi i prowadzi często do śmiertelenej choroby!!!!...nastolatka, która najczęsciej pada ofiarą anoreksji może jeszcze do końca nie wie co jest dobre, jak należy żyć, jakich dokonywać wyborów - a My!!! zamiast jej pomóc w chorobie to obrażamy.
Jestem osobą szczupłą i wysoką - i choć nigdy się nie odchudzałam to taka po prostu jestem i wiele razy słuszałam niepochlebne opinie na swój temat - "wieszak", "obrzydliwie chuda", "facet nie pies na kości nie poleci" - kilka razy spytałam dlaczego na moją "puszczystą" Przyjaciólkę nikt nie mówi "gruba świnia" "tłusta ****", i słyszałam odpowiedzi, że to przecież obraźliwe... wiec dlaczego można obrażąć chudych a grubych nie wypada. Dlaczego człowiek, który cierpi na chorobę serca bo całe życie jadł tłusto, niezdrowo i ohydnie nie jest źle oceniany a osoba, która wpadał w anoreksje jest obrażana. Dlaczego od tych, którzy nabawili się ciężkiej choroby na własne życienie dążąc do doskonałości wymagamy więcej świadomości i odpowiedzialności niż od tych, którzy również się unicestwiali tylko, że nie dążyli do jakiegoś schematu piękna.....
Dlaczego nie rozumiemy, że na "odchudzanie" najczęściej chorują nastolatki, które są z każdej strony bombardowane wizerunkiem pięknej, BARDZO SZCZUPŁEJ.... wszyscy piszą, że jest im wszystko jedno, że wygląd nie ma znaczenia - jezeli tak piszą to są hipokrytami....ja jako osoba szczuplutka i wysoka mam o wiele więcej adoratorów niż moja pulchniutka Przyjaciółka pomimo tego, ze jest ode mnie dużo bardziej uśmiechnieta, cieplutka, mądrzejsza i lepiej wykształcona.
WIĘC ZASTANÓWICE SIĘ PANOWIE ZANIM COŚ OCENICIE ALBO KOGOŚ OBRAZICIE - KOGOŚ, KTO POTRZEBUJE SŁÓW OTÓCHY I POMOCY A NIE OBRAŹLIWYCH EPITETÓW.
A takie strony jak ta opisana w artykule powinno się jednak ograniczać - choć z drugiej strony ich autorzy informują o szkodliwych skutkach niektórych działań - tak jak koncerny tytoniowe informują o zagrożeniach w związku z paleniem papierosów.
Joanna


Na koniec zdanie anorektyczki -albo byłej-anorektyczki:
te dziewczyny tak na prawdę są bardzo biedne i potrzebują pomocy - tak jak ja kiedyś.
na początku nie wiedziałam co się ze mną dzieje - chudłam i chudłam, zadawałam sobie ból po zjedzeniu dwóch kęsów cienkiego chleba razowego. robiłam to niby z własnej woli, ale teraz wiem, że to nei było tak. potem przez ruch pro - ana, o którym jeszcze wtedy niezbyt wiele było wiadomo (być może dlatego, że nie został on po prostu nazwany) zaczęłam brać różne rzeczy, żeby nie czuć głodu - czy pomogło? owszem. należy jednak zapytać co się ze mną stało potem - cóż, teraz mogę powiedzieć, że przez to od 16 miesięcy leczę się odwykowo. tak zazwyczaj się kończą takie rzeczy. spotykałam wiele dziewczyn takich jak ja, które mówiły w ośrodku "gdybym wiedziała czym to się skończy".
potem moja przygoda z pro - aną zmieniła się w czystą anorexię - przestał mnie interesować internet, przestał mnie interesować mój blog (który oczywiście miałam i na którym rozpisywałam się o przeszłośći i teraźnijszośći - kto mi zrobił krzywdę i jaka jestem biedna, ponadto przecież byłam "gruba", co w owym czasie stanowiło dla mnie największą karę - bo poza tym, że życie mi się nie ułożyło to jeszcze jestem gruba! na blogu pisałam także o różnych metodach zwalczenia głodu, zatuszowania nie - jedzenia itd. dokładnie pamiętam opisy róznych technik samookaleczania się, kiedy miałam wyrzuty sumienia po zjedzeniu czegoś - musiałam czuć ból fizyczny, żeby nie czuć tłuszczu, otyłości i sytości). internet potem dla mnie nic nie znaczył - przestałam wchodzić na fora, tabele kaloryczne znałam prawie na pamięć, nie odpisywałam na maile. to był nowy etap - pro - zmieniła się w zwykłą anorexię, której już nawet nie chciałam, ale nie potrafiłam się z tego oswobodzić. ja MUSIAŁAM nie jeść! ta jest niewyobrażalne, ale ja po prostu musiałam! wiem, że dla osób, któe tego nigdy nie doświadczyły jest to niemożliwie, że NIE MOŻNA jeść, ale tak jest.
po półtora roku moja psychika była zrójnowana, organizm zniszczony, a ja o ponad 15 kg lżejsza. cud, że zęby i włosy mam jeszcze na miejscu. wraz z rozpoczęciem leczenia odwykowego zaczęłam leczyć straszną depresję i anorexię. byłam w takim stanie, że chcieli mnie położyć w szpitalu psychiatrycznym. lub wywieźć do ośrodka poza obrębem mojego miasta. byłam niepełnoletnia, więc nie mogłam decydować - decydowała moja matka, która nie wyraziła na to zgody po prostu.
powoli z tego wychodziłam, zresztą - do tej pory czuję mrowienie w żołądku jak o tym myślę i czytam takie artykuły jak ten - artykuł, który mówi o mnie sprzed pewnego czasu. czasu, który jest na tyle krótki, że boli i na tyle krótki, że nie można zapomnieć o tym koszmarze. tego się nie zapomni nigdy - zmarnowałam najlepsze lata swojego życia, ludzie (rodzina, przyjaciele, znajomi) odsunęli się ode mnie - gdybym sama nie chciała pomocy i sama jej nie szukała, to nie wiem co by się ze mną teraz działo. moje nerki są w drobiazgach - co chwilę mam zapalenie nerek i inne rózne sprawy. organizm mam słaby, mimo iż minęlo już trochę czasu.... i nic nie mogę z tym zrobić - mogę tylko czekać.


Przepraszam, tylko, że dodałam tu zdania innych ludzi - nie swoje. Mam dziwne wrażenie, że moja opinia nie zostałaby tutaj przyjęta w jakikolwiek sposób pozytywnie.
Amen.

__________________
Dezerterka jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Odpowiedz


Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
Uśmieszki są Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:58.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.