Wróć   HPN.pl > Pozostałe > Kosz

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 12-08-2007, 20:35   #21
Domcia_hp
Senior Member
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 456
Wyślij wiadomość przez MSN do Domcia_hp
Domyślnie RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa

* weszła do KGZF
* rozejrzała się wkoło, była sama
* pobiegła więc w kierunku biblioteczki z książkami
* sięgnęła po Księgę Zaklęć i zaczęła je powtarzać
* strasznie się denerwowała przed walką, starała się jednak utrzymać spokój
* jako przewodnicząca GD musi dać radę, musi być wzorcem dla członków
- Nie zawiodę ani ZF, ani GD - powiedziała do siebie

* wyciągnęła różdżkę i zaczęła ćwiczyć ...

- Czy zaklęcia niewybaczalne to wątek walki? - zastanawiała się

* w jednej chwili wpadła na pomysł

- Dementorzy, tak, to jest myśl ...

* wybiegła z Zakonu
Domcia_hp jest off-line  
Stary 12-08-2007, 22:24   #22
JuLLLieTTa
Member
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 59
Wyślij wiadomość przez MSN do JuLLLieTTa Wyślij wiadomość przez Yahoo do JuLLLieTTa
Domyślnie RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa

*Wchodzi do Zakonu Feniksa.
*Rozgląda się.
-Chciałabym zapisać się do ZF - oznajmia.
*Rzuca torebkę na ziemie i wyrzuca z niej wszystkie przedmioty. Znajduje się tam: kosmetyczka, lusterko, parasolka, portfel, chusteczki i najwazniejsze.
-Wkońcu znalazłam.
*Była to zwinieta kartka. A widniało na niej:
Ja JuLLLieTTa
z wielką uprzejmoscia prosze Angeline Johnson
o przyjecie do Zakonu Feniksa
i ślubuje niełamać regulaminu,
oraz walczyc ze złem bez wzgledu na wszystko.


*Kładzie deklarację na pobliskim stoliku i wychodzi z nadzieją o przyjęcie.
JuLLLieTTa jest off-line  
Stary 12-09-2007, 00:48   #23
mimid
Super Moderator
 
mimid na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 2,612
Domyślnie RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa

Ta yhy...^^ Nie było mnie na walce i to wszystko przez zajebi*ty film. No co ? Oglądałam go i zapomniałam o bitwie. * Wali się po głowie*. Głupi ja... Ja głupia xD. Ta ^^ to było ż-a-ł-o-s-n-e. Pokonali nas... Znaczy Sherry, Ada i Lestrange ( chyba one). Potem jeszcze przyszła Jaduku i rozgromiła wszystkich żółtąkredką. Wiem bo czytałam!
* Dziękuję, dziękuję za brawa. Kłania się*
Posty miały mieć conajmniej 5 linijek... Miały 2-3-4. To nie byłą walka tylko rzucanie zaklęciami. No coment xD


Cytat:
*robi unik i podnosi sie na nogi*
*Avada Kedavra*
*Zaklecie trafia w przeciwnika*
- To było coś takiego xD Nawet gorzej...

* Mimid'ka właśnie miała nałożyć sobie na tależ tosta, już, już jest blisko i... ŁUP. Jej krzesło przewróciło się z hukiem. - O Nie... zaraz się zacznie ^^. MArcelona nie myliła się. Po chwili usłyszeli piękny głosik matki Syriusza. Krótkie ' Ups' i Meliana wybiegła z pokoju, próbować uciszyć tą starą jędzę... Gdy po 20 minutach nic się nie działo. Poszła dumnie do ' jadalni' nałożyła sobie sałatki i zaczęła spokojnie jeść. Wszycy patrzyli na nią pytająco... Ona tylko uśmiechnęła się ślizgońsko... Już po chwili obraz ucichł. - Tak postępuje się z natrętami *
* Nalała sobi do kubka śmiatanki, zaczęła ją pić. I tak całą godzinę. Została ześmietankowana. *
- Mhmm... Ona jest wyborna
* Powiedziała, a wszscy spojrzeli na nią z osłupniem - no prawie wszyscy*
- No co ? Ona jest bekeczna i niedobra
* Angelina puściła Mimid'ce oko i sobie też nalała śmietanki, obie zostały ześmietankowane*
- Jupi! A teraz idziemy do toalety - powiedziała Mielona i wybiegła z sali
__________________
mimid jest off-line  
Stary 12-09-2007, 12:29   #24
majuneczka77
Senior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 1,290
Wyślij wiadomość przez MSN do majuneczka77 Wyślij wiadomość przez Yahoo do majuneczka77
Domyślnie RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa

No tak to prawda. Mnie samej nie było na walce, ponieważ nie mogłam w niej uczestniczyć, ale czytałam ją tak samo jak Mimid i to było no po prostu żałosne, niegodne komentarza;P Ale ok;p Mówi się trudno, następnym razem będzie ok

***

*Wchodzi do KGZF*
*Idzie na pierwsze piętro do pokoju, który zajmuje dyrektor Hogwartu*
*Otwiera drzwi*
- Dzień dobry.
- A dzień dobry Majuneczko- myślę, że masz dla mnie dobre wiadomości.
- Niestety dzisiaj nie.
*Zamyka drzwi, aby nikt nie podsłuchał ich rozmowy*

**Po krótkiej chwili**

*Drzwi otwierają się i staje w nich Severus Snape*
- Tak, ale gdyby można by tak poprosić o pomoc ol..
*Urwała*
- Ohh dzień dobry Snape.*Powiedział dyrektor*
- Dzień dobry*Odpowiedział Snape*
- Panie dyrektorze pozwoli Pan, że dokończymy tą rozmowę później, bo czego Snape nie usłyszy to mu nie zaszkodzi.*Uśmiechnęła się cynicznie*
- Dowidzenia Majuneczko*Powiedział dyrektor, gdy Majuneczka zbliżyła się do drzwi*
- Dowidzenia Panie dyrektorze, do zobaczenia*Olała kompletnie Snape*
*Zeszła cicho schodami do kuchni*
*Wchodząc do niej ujrzała Syriusza, Lupina, Tonks i Pottera*
- Hej Syriusz, hej Lupin, hej Tonks*Powiedziała pomijając Pottera, tak jakby go w kuchni w ogóle nie było.
- Hej Majuneczka*Odpowiedzieli razem*
- Zostaniesz z nami na śniadaniu?* Zapytał Syriusz*
- Dziękuje Syriuszu, ale niestety bardzo mi się śpieszy, nie mogę ZAPOMNIEĆ o pewnej BARDZO WAŻNEJ sprawie, dlatego tylko szybko wezmę sobie tosta i już uciekam, ale życzę wam smacznego*Uśmiechnęła się*
*Wzięła tosta, którego poddała jej Tonks*
- Dziękuje Ci bardzo. No to do zobaczenia, trzymajcie się.
*Wyszła z kuchni, zamykając cicho drzwi, tak aby nie obudzić obrazu matki Syriusza*
*Jednak zaraz potem drzwi znów się otworzyły*
*Wyszedł z nich nikt inny, jak sam: Harry James Potter.*
*Majuneczka obróciła się instynktownie, jednak gdy go ujrzała obróciła się z powrotem*
- Majuneczko zaczekaj.*Powiedział cicho chłopak, jednak dziewczyna idąca ku wyjściu, kompletnie go olała*
*Podbiegł do niej, gdy ta już otwierała drzwi*
- Zaczekaj, musimy porozmawiać.
*Złapał ją za rękę*
- Chyba się przesłyszałam, Potter my NIE mamy o czym rozmawiać.*Powiedziała i obróciła wzrok w drugą stronę*
- Poczekaj, chciałem Cię przeprosić, wiem..
*Tu urwał bo dziewczyna chciała mu przerwać*
- Wiem..-proszę wysłuchaj mnie-..że jesteś na mnie wściekła, ponieważ zapomniałem o bardzo ważnej walce. Wiem, że mieliście osłabiony skład, wiem że zachowałem się, jak gówniarz, wiem i nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, przepraszam i proszę abyś mi wybaczyła, ponieważ ja..
- Ty chyba żartujesz! Zginęli ludzie, nie wiedziałam co mam robić, miałeś mnie wspierać, miałeś mi pomóc, miałeś tam być!
- Cię kocham*Dokończył chłopak, tak jakby dziewczyna wcale mu nie przerwała*
- Przepraszam bardzo, ale Ty chyba dzisiaj wypiłeś za dużo kremowego piw..
*Urwała*
*Chłopak nie pozwolił jej skończyć*
*Pocałował ją*
*Chwila ta była tak krótka, a wydawała się nieskończenie długa*
*Gdy jednak się skończyła obydwoje nie wiedzieli co powiedzieć*
- Zapomnijmy o tym, nie było żadnej sytuacji*Powiedziała Majuneczka i odeszła w stronę drzwi, jednak Potter dodał*
- Uważaj na siebie*I zobaczył, jak szata dziewczyna i jej długie blond włosy, znikają w drzwiach KGZF*
majuneczka77 jest off-line  
Stary 12-09-2007, 13:48   #25
Angelina Johnson
Senior Member
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 1,006
Wyślij wiadomość przez MSN do Angelina Johnson
Domyślnie RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa

Czytałam walke na Błoniach. Musze powiedzieć, ze jedyna z Was osoba, która można nazwac prawdziwym zakonnikiem to Domcia. Moim, że zobaczyła, że na Bloniach jest sama i sama zmierzy sie z dziewczynami z Jadkow to nie wycofala sie i nie zaproponowala np. rozejmu ( co i tak pewnie by nie przeszlo) ani przelozenia walki, bo jest sama, tylko wlaczyla do konca. Co prawda przegrała, ale nie ma sie co dziwic. Tam byly osoby, które są na tej storonie od dawna i miale mozliwosc trenowac w najlepszym do tego zrobionym dawno temu temacie przy oku najlepszych ( np. Czarny^^). Wiec wiedza jak sie walczy aby wygrac. A Wy nie do konca. Więc sadze, ze jezeli bedziemy umawiali sie z nimi na jakas nastepna bitwe ( o ile to nastapi) to tak, aby kazdy z Nas mogl przybyc. Bo jest Nas za malo abym mogla wybrac sobie tych co sie tam udadza. Co do samej techniki walczenia...Myśle, ze powinnismy sobie robic treningi i zobaczyc jak kazdego najlatwiej pokonac. Co Wy na to? Nie bedziemy sie chyba umawiac na konkretne godziny, bo ja zawsze sie umawiam a potem nie mam jak wejsc, albo sie spozniam^^ Chyba, ze chcecie to zobacze co sie da zrobic. A jesli nie to np. widzimy sie na sb i mowimy " Choc potrenowac" i idziemy. Ale jesli sie na to zgodzicie nie ma olewania, albo gadania "Nie chce mi sie". Jak juz sie na cos piszecie to robicie to na 101%. Bekeczna dostanie ode mnie na gg baty jak bede miala na to sile Przygotuj sie. Na reszcie lekko sie zawiodlam, ale mniej wiecej tego sie spodziewalam. Kiedys jak sie umawiano na walki to kazdy zwalnial sie z tego co mial robic w rl i przychodzil. Bylo w ogole wielkie poruszenie i super napieta atmosfera. Teraz kazdy walczy jak ma czas i mu sie chce. No coz ludzi nie zmienie, ale zachecic moge^^ Domi jeszcze raz dziekuje i zaslugujesz na nagrode. Dlatego tez jezeli bedzie nastepna bitwa to zwolnie Cie z niej o ile oczywscie bedziesz tego chciala. To wszystko. Mam nadzieje, ze dokladnie rozpatrzycie moja propozycje.

*wchodzi*
*przechodzi zmeczona i spiaca kolo obrazu*
*nagle sobie cos przypomina i zapomiajac o tym, ze powinna byc cicho mowi dosc glosno*
- Cholera!!
*I rozpetala nastepna wojne z obrazem. Pani Black zaczela wrzeszczec i wyzywac zezloszczona Angeline. A w ta wstapilo nagle jakies zlo i zmruzyla niebezpiecznie oczy. Ty razem blysk w zielonych teczowkach nie wrozyl nic dobrego*
- Zamknij sie stara, gruba i zalosna babo!!
*Wrzasnela na całe KGZF. Wszystko momentalnie ucichło...Nawet co najdziwniejsze obraz. Wpatrywal sie w Angeline zdzwionymi, wielkimi oczami i po chwili obrazony zasunal sam sobie zaslony i wiecej sie nie odezwal. Zza dzwi wyjrzala czupryna Mimid. Dziewczyna probujac powstrzymac smiech*
- Juz skonczylas?
*Zapytala. Panna Johnson spojrzala sie na nia z mina ktora malo kto potrafi zniesc. Lecz Mielona za duzo czasu przebywala w towarzystwie Angeliny, aby sie tego przestraszyc. Natalia wypuscila ze swistem powietrze i odpowiedziala z gorycza*
- Juz. Masz cos?
- Choc
*Usmiechnela sie Mimidk'a i zaprowadzila przyjaciolke do jednego z licznych pokoji. Po drodze Angelina zobaczyla karteczke z porsba od JuLLLieTTy i bez zbednych zastanowien postanowila ja przyjac. Po chwili byla juz w malym, dusznym pokoiku bez okien*
- Nawet schowek na miotly jest w porownaniu z tym willa
*Powiedziala ponuro*
- Twoja przesada kiedys wtraci kogos do grobu
*Odpyskowala zadowolona Mimid i z tajemniczej skrytki wyjela zwitek papieru. Na moment obie patrzyly na to rownie przestraszone. Panna Johnson zapomniala juz o swoich problemach. O to miala w rece TO...*
- Niesamowite...
*Wyszeptala. Pewnie dlugo jeszcze delektowalyby sie ta cudowna chwila, lecz pod soba usylszaly glos Syriusza*
- Obiad panienki a potem lot na hipogryfie!!
*Dziewczyny pisnely z uciechy. Od dawna blagaly Blacka o to. I w koncu sie udalo.*
- Moze zostawisz to tutaj?
*Zaproponowala cicho Mimid. Angelina pokrecila przeczaco glowa*
- Niedlugo zadna z tych rzeczy nie bedzie tu potrzebna
*I chowajac zwitek do kieszeni, dotykajac rozdzki zeszly na sniadanie. Dzien zapowiadal sie wspaniale...*
Angelina Johnson jest off-line  
Stary 12-09-2007, 21:20   #26
Domcia_hp
Senior Member
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 456
Wyślij wiadomość przez MSN do Domcia_hp
Domyślnie RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa

// Kochani, brałam udział w tej walce i niestety przegrałam. Przyznaję, że popełniłam wiele błędów, do których się przyznaję xD Dużo mi brakuje do dobrego czarodzieja, jednakże starałam się

Nieprzewidziane wpadki:

- Użyłam Avady, a to niepodobne to ZF ( uwagę zwrócił mi jeden z Jadków )
- Udział w walce po mimo braku kości xD ( moja nieuwaga, próbowałam się wybronić, ale jednak Jadki tego nie uznały)

( Było ich jeszcze trochę ... ale na tym zakończę. )

Zrobiłam z siebie idiotkę, no ale trudno. Pośmiałam się z własnej głupoty xD Przynajmniej uratowałam honor ZF.

Walka była beznadziejna.

Zauważyliście pewnie liczebną przewagę i kilka błędów wzięło się również stąd ( po porostu nie nadążałam pisać postów xD )

Oczywiście biorę udział w kolejnej walce. Postaram się wypaść lepiej i pokazać na co mnie stać. Muszę wprowadzić kilka poprawek i będzie ok.

Angelino, zajrzyj do Slytherinu, zaproponowałam walkę między nimi, Jadkami, a nami, GD i Gryffindorem. Skontaktuj się z Angelą, poda więcej szczegółów. I jakbyś mogła daj mi znać. Wcześniej proponuję poćwiczyć pisanie porządnych postów i wkucie na pamięć przydatnych zaklęć.

Cwiczyć możecie w GD, zapraszam




Domcia_hp jest off-line  
Stary 12-09-2007, 23:27   #27
Serea
Omijać szerokim łukiem
 
Serea na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 1,498
Wyślij wiadomość przez MSN do Serea
Domyślnie RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa

* wchodzi do KGZF
Dobra...jakby to tu zacząć. Ech...No więc byłam w Zakonie i chciałabym być nadal. Obiecuje, ze nie będę łamać regulaminu ani nic z tych rzeczy. Słowo harcerki Rzeczy Pospolitej.
*prubuje się wycowafać
*przez przypadek potyka się o stojak na parasole co wywołuje kakofonie wraszków portretu mamy Syriusza
*zaklęciem zaciąga zasłony i tym razem uwarzając podchodzi do wyjścia
__________________
" - Ten Eyrieńczyk był zbyt arogancki, jak na twoje potrzeby.
- Masz brata, który jest jeszcze bardziej arogancki,
- Chcesz się z nim przespać?
- Prędzej zjem dżdżownicę. Żywą.- Ponieważ zemdliło ją na samą myśl o tym, pociągnęła spory łyk brandy. - Choć oczywiście go lubię - dodała. - Może nawet trochę go kocham, tak po siostrzanemu... kiedy nie jest takim upartym fiutem.
- Aha. Tak z pięć minut w miesiącu."

Kocham Daemona i Surreal xD
Serea jest off-line  
Stary 12-11-2007, 01:53   #28
majuneczka77
Senior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 1,290
Wyślij wiadomość przez MSN do majuneczka77 Wyślij wiadomość przez Yahoo do majuneczka77
Domyślnie RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa

Ja także podpisuje się pod tym, że Domcia jest godna pochwały. Walczyłaś dzielnie, a każde potknięcie na polu bitwy nie znaczy nic.

****

*Wchodzi do KGZF*
*Z głównego holu kieruje się w prost do kuchni*
*Wchodząc do niej bardzo po cichu, nie zastaje nikogo. Trudno się nie dziwić: jest już bardzo późno i wszyscy albo śpią, albo są w swoich pokojach*
*Podchodzi do kredensu i wyjmuje z niego talerz i kubek*
*Robi to bez użycia różdżki, ponieważ mogłaby narobić hałasu, a przecież nikt nie chciałby, aby przerwała mu sen ''przeurocza" matka Syriusza Blacka*
*Siada do stołu*
*Wyczarowuje sobie spóźnioną ''kolację'' w postaci: tostów i soku dyniowego*
*Chcę zacząć jeść, gdy nagle drzwi się otwierają i staje w nich jej serdeczna przyjaciółka: Tonks*
- Boże kochany! Majuneczko
bardzo mnie wystraszyłaś! Kochana jak ja dawno Cię nie widziałam!
*Powiedziała Tonks i rzuciła się na szyję Majuneczki, która mocno ją uścisnęła na znak, iż także bardzo się cieszy z jej widoku*
- Hej kochana. Właśnie wróciłam z pewnego miejsca i postanowiłam przed snem coś zjeść, ponieważ bardzo zgłodniałam.
- Właśnie widzę, bardzo zmizerniałaś..No, ale w każdym razie super, że jesteś! Stęskniłam się za Tobą. No, ale ja wpadłam tylko na chwilkę przejść się z góry na dół i przy okazji nalać sobie trochę soku dyniowego*Powiedziała po czym nalała sobie( z dzbanka który wcześniej wyczarowała Majuneczka) trochę soku. No to pa wpadnij jutro rano do mnie na babskie ploteczki!
- No jasne, że wpadnę! Pa słodkich snów!
*Powiedziała Majuneczka po czym zajęła się "kolacją". Tonks wychodząc z kuchni minęła się w drzwiach z Harrym, jednak Majuneczka zajęta kolacją nie zwróciła uwagi na ten fakt*
- Cześć*rzucił dziarsko Potter*
*Majuneczka ze strachu aż ugryzła się w język, po czym z kwaśną miną połykając kawałek tosta i popijając go sokiem odpowiedziała chłopakowi*
- Hej.
*Po czym, jak najszybciej zaczęła kończyć swój marny posiłek*
- Yyy..jesteś na mnie zła za to co ostatnim czasy sie wydarzyło?
*Dziewczynie aż tost stanął w przełyku, po zadaniu przez Pottera głupiego pytania*
*Postanowiła odpuścić sobie "kolację". Posprzątała po czym wstała od stołu i odeszła w stronę drzwi*
- Przesuń się!
*Warknęła do chłopaka, który stanął jej na drodze*
- Nie*Powiedział Potter z idiotycznym uśmiechem, godnym Malfoy'a*
- Powiedziałam przesuń się!*Powiedziała rozgoryczona*
- Nie i nie zrobię tego tylko dlatego, iż chcę z Tobą porozmawiać*Oznajmił*
- To nie miejsce, ani nie czas, więc odejdź raz, raz! Przykro mi panie Potter, ale nie mam ochoty z panem rozmawiać*Powiedziała*
- Majuneczko skończmy z tą dziecinadą! Zrozum wreście, że ja Cię kocham i pozwól mi zbliżyć się do Ciebie*Powiedział*
- Bardzo mi przykro Potter, ale bliżej już stać nie możesz*Oznajmiła po czym wskazała na nos Harrego, który dotykał jej twarzy*
- Wiesz przecież, że nie o to mi chodzi! Daj mi jedną szansę!
- Jedną szansę już miałeś! Nie pamiętasz? " Powiedziałeś, że nie wierzysz w miłość, po czym zawiązałeś mi szalik Gryffonów, żebym się nie przeziębiła, ale i tak potem mi go zabrałeś..''
- Pamiętam..ale wtedy byłem głupi*przerwała mu*
- I do tej pory nic się nie zmieniło..
*Powiedziała i po jej policzku spłynęła łza*
- Ja nie chcę być znowu ozdobą do twojej jakże bogatej "kolekcji"! Pozwól mi odejść i daj mi święty spokój! Ja też Cię kocham, ale nie potrafię zapomnieć!*Powiedziała roztrzęsionym głosem, po czym wyszła z kuchni i udała się do swojej sypialni na drugim piętrze*
- Miłość jest najlepszym lekarstwem..a ja się chyba rozchorowałam..
*Nie wiedziała co ma o tym wszystkim myśleć..postanowiła jednak pozwolić, aby czas pokazał co będzie dalej*
*Zmęczona ciężkim dniem wykąpała się, przebrała w piżamkę i poszła spać, myśląc, że jutro będzie lepszy dzień..chodź wiedziała, że sama siebie oszukuje..*
" Porozmawiam z Tonks, zna mnie, jak nikt i doradzi najlepiej" *Pomyślała przed snem i zagłębiła się w krainie snów*

***Następnego dnia***

*Majuneczka wstała dość późno*
- Kurde miałam przecież iść do Tonks!..ohh..*Powiedziała*
*Wstała, umyła się, przebrała i zeszła na pierwsze piętro*
*Zapukała do pokoju Tonks- nikogo nie było*
*Zeszła po schodach do kuchni ,starając się to zrobić po cichu aby nie obudzić matki Syriusza*
*Otworzyła drzwi*
*W kuchni było bardzo dużo osób: Syriusz, Lupin, rodzinka rudowłosych, Hermiona, Tonks, Harry i Mood'y*
- Hej wszystkim!*Powiedziała z uśmiechem*
*Wszyscy odpowiedzieli, wszyscy prócz Harrego*
- No, no piękna zaspało nam się?*Zapytali bliźniacy z uśmieszkiem*
- Oj skarbeńka..*zaśmiała się* jakoś tak wyszło..*Podeszła do bliźniaków i dała im buziaka w policzek*
- Dla takich chwil warto żyć*Powiedział Fred, a jego braciszek serdecznie mu przytaknął na co większość osób odpowiedziało śmiechem*
*Majuneczka usiadła do stołu, nałożyła sobie jajka na bekonie po czym nalała sobie do szklanki soku dyniowego*
- No kochani to My idziemy do Hipogryfa on też coś musi zjeść*Powiedział Syriusz po czym wraz z bliźniakami, Harrym, Ginny i Ronem odszedł na 3 piętro*
- No to My też moglibyśmy się już zbierać, praca czeka*Oznajmił pan Artur po czym pocałował żonę w policzek i odszedł wraz z Lupinem i Moddy'm*
- No to ja też się z wami zabiorę, mam parę spraw do załatwienia w Ministerstwie Magii*Powiedziała Tonks po czym zwróciła się do Majuneczki*
- Porozmawiamy wieczorem wpadnij do mnie, tylko nie zapomnij*Uśmiechnęła się dziarsko*
- No jasne Tonks*Odpowiedziała jej przyjaciółka po czym zobaczyła, jak jej szata znika za drzwiami kuchni*
- Dziękuje wam bardzo za pyszne śniadanie*Powiedziała Majuneczka po czym posprzątała po sobie i wyszła z kuchni* Do zobaczenia!
*Wyszła na korytarz*
*Skierowała się w prost do swojego pokoju*
*Zabrała pewną bardzo ważną rzecz i już po chwili była z powrotem na korytarzu*
*Zeszła na pierwsze piętro potem na parter i już była przy drzwiach głównych, gdy nagle zawołał ją Ron*
- Majuneczko zaczekaj. Możemy porozmawiać?
- No jasne! Spoko. No to może eee..? Tutaj?*Wskazała na pokój obok*
-W porządku*Odpowiedział i weszli do małego pokoiku. Miał on czarno- szare ściany. Jego wnętrze zdobiła kanapa, dwa fotele i stolik, oraz jakaś stara szafka z książkami*
*Dziewczyna usiadła na fotelu, a na przeciwko niej Ron*
- Więc słucham, co sie stało?
- No więc..*i chłopak przedstawił jej całą sytuację*
- A więc rozumiem, że Harry znalazł sobie adwokata, może niech zwoła radę Wizengamotu to będzie mu łatwiej?*Zapytała patrząc się na chłopaka, który nic na to nie odpowiedział*
- Nie Ron..ja drugi raz nie chcę wchodzić do tej samej rzeki*Oznajmiła po czym wstała*
*Chłopak zrobił to samo. Po czym podał jej grubą kopertę i powiedział*
- Zobacz to, może zmienisz zdanie..było tak pięknie, a historia lubi się powtarzać.No to paa przemyśl to.
*I wyszedł*
*Majuneczka usiadła ponownie na fotelu, po czym otworzyła kopertę. Ujrzała w niej zdjęcia na których widać ją i Harrego..było ich ok. trzydzieści. Przy każdym kolejnym łzy nachodziły do jej oczu, aż w końcu rozpłakała sie na dobre. Schowała zdjęcia, otarła łzy, wyszła z pokoju, a następnie z KGZF*
majuneczka77 jest off-line  
Stary 12-11-2007, 17:07   #29
Angelina Johnson
Senior Member
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 1,006
Wyślij wiadomość przez MSN do Angelina Johnson
Domyślnie RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa

Co do tej walki, którą zaproponowałaś w szanownym domu Salazara Slyherinia...( za duzo książek, zdecydowanie za duzo^^) to mamy problem. Oczywiscie jesli ZF zechce isc na walke to pojdzie. Ale ze mna bedzie jak juz wyzej pisalam problem. Rozumiem, ze ma to byc mniej wiecej tak:

Slytherin + Śmierciożercy = GD + Gryffindor + ZF

Tak? Bo jezeli tak to ma wygladac to ja jestem i w Slytherin i w ZF czyli po dwoch roznych stronach. A w takim wypadku ja poprostu nie bede walczyc, bo nie mam ochoty urazic zadego z Was, lub Ślizgonów. Mam nadzieje, że mnie zrozumiecie. Co do samego ZF:

Jak narazie udzielam sie tu tylko ja, Mimid, majunieczka i Domcia czyli cztery osoby. A zapisanych jest wiecej. No coz...tych co sie nie beda udzielac poprostu wypisze i nie beda mogli juz nigdy pisac w ZF zalozonym przeze mnie. Jesli macie do nich dojscie to prosze ich o to powiadomic. A i tak jest Nas za malo, wiec jezeli chcecie aby temat istnial i choc troche tetnil zycie to radze zaproponowac to znajomym stad i zrobic tzw. "cichą reklame". Bo z trzema osobami bez sensu jest w ogole zasmiecac forum. Czyzbym byla zbyt wymagajaca? Albo za straszna?^^ Z 3 osobami nawet nie ma co planowac walk i tak dalej. Co do cwiczen zaklec..

Radze sie zebrac i zastanowic, czy w ogole macie na to ochote. Domcia dzieki za zaproszenie, ale miedzy innymi jest ten temat po to aby realizowac w nim swoje pomysly. A wlasnie...Na poczatku jak zakladalam temat napisalam, ze Wy bedziecie tu planowac i dawac pomysly nie ja. I jakos role sie odwrocily. Nie zbyt dobrze sie z tym czuje xD No coz to chyba wszystko co mialam do powiedzienia/ wyjasnienia/ oznajmnienia itd. Pozdrawiam ( dzis nieco oficjalniej wyszlo^^)

Serea zapisana. Witaj wsrod zakonnikow.
Angelina Johnson jest off-line  
Stary 12-11-2007, 17:15   #30
Pawel_155
Senior Member
 
Zarejestrowany: Dec 2006
Posty: 493
Wyślij wiadomość przez MSN do Pawel_155
Domyślnie RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa

Postanowilem sie tutaj zapisac troche tesknie za zakonem i co mi szkodzi byc tutaj. Obiecuje byc sumienym czlonkiem uczestniczyc wszystkich walkach i zebraniach bede zakon bede odwiedzal jak tylko bede mogl czyli codziennie. A co do tych osob to moze zrob tak jak ja czarna liste zebys wiedziala kto nalezy a kto nie
*kladzie swoje poddanie na stole
*po czym wychodzi po cichu zeby nikt nie zauwazyl jego obecnosci
*staje przed kwatera
*po czym glosno wzdycha i sie aportuje
Pawel_155 jest off-line  
Zamknięty temat


Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
Uśmieszki są Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Zakon Feniksa Draco_123 Kosz 596 06-05-2008 23:44
Kwatera Zakonu Feniksa w Tybecie Voldemort Lord Kosz 95 01-23-2008 01:46
Premiera Zakonu Feniksa bujdka Kosz 2 07-09-2007 16:34


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:48.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.