*mną to wstrząsa za każdym razem.... i chyba za każdym razem mocniej.... -odpowiedziała -Ale cieszę się, że zawsze się to jakoś wyjaśnia... i naprawia-uśmiechnęła się do Adrian*
*diabeł mówisz? ty to zawsze musisz takie rzeczy wymyślać?-zapytała i zaśmiała się*
*a myślisz, że będzie taki jeden dzień bez żadnego..., zdarzenia? takiego jak np. wczoraj?-zapytała i spojrzała mu w oczy*
Diana w dobrym nastroju wchodzi na błonia
Staje nad jeziorem, puszcza muzyke z fona i zaczyna ćwiczyć układ
*1,2,3 i 4- powtarza :P
Układu tu nie pokaże, a szkoda :P
bla bla bla
*No, no świetnie kochan-uśmiechnęła się gin, kiedy przechodziła i zauważyła tańczącą Diankę*
*witaj-uściskała przyjaciółkę i usiadła obok niej gdy ta tańczyła*
*co słychać? -zapytała*
***
*Hehe, nie jest najgorzej -zasmiała się
*U mnie wszystko ok :d A u Ciebie?
Diana od nowa włączyłą piosenke i kontunowała tańczenie
*może chesz potańczyć ze mną?-zapytała Gin
*Fajnie było by razem wystąpić -powiedizłą z doożym usmiechem
*dobra spróbuję -powiedziałą Ginny i odłożyła torbę*
*to jak to jest? -zapytała patrząc na Dianę*
1,2,3 i 4 -włączyła się w rytm*
*tak razem by było fajnie hihi..-zaśmiała się*
*ups..-poplątała się i upadła na ziemię*
*hahaha-zaśmiała się i poczyła coś zimnego na twarzy*
*podnisła głowę w górę, a tam zaczął padać drobniutki śnieżek*
*Dobrze Ci szło
*nie tylko nie śnieg, nie teraz :P-zaśmiala sie
Śnieg rozpadał się bardzej, Di8ana i Gin zabrały torby i powolurku pobiegły do zamku
*Śnieg, lubie snieg, ale nie teraz-zasmiała się
Złapała przyjaciółke za ręke i pobiegły dalej
*Ale ja lubię śnieg! -pociągnęła przyjaciółkę z dziedzińca z powrotem na błonia*
*spojżała z iskrą w oczach w dół błoni*
*no to kto pierwszy na dół!-krzyknęła i połozyła się wspak na trawie i zaczęła sie turlać w dół*
*zatrzymała się dopiero nieopodal domku Hagrida*
*wstała i otrzepala się ze śniegu*
*No chodź! -krzyknęła do Diany mstojącej na górze*
Diana nie czekała ani momentu sturlała się za przyjaciółką
*Juuuhu ;D
Wylądowała pod nogami Gin
*hehe fajnie, ja ce jeszcze raz -powiedziała i zaczeła biec w góre
*idziesz Gin?- popatrzyła sie z doożym usmiechem na przyjaciółke
*Tak! Jesce, jesce! -zaśmiała się i pobiegła za Diana*
*wbiegły na górę*
*No to juhu!!! -krzyknęła Gin i poleciała w dół, a wszyscy obecni patrzyli na dwie dziewczyny jak na wariatki*
***