*popatrzyl na hemcie....*
ozesz w morde....to jest dobre....
a co jak odmowie?
*zaczal sie rechotac*
musialas mysles ze 2 dni...
*wstal podciagnal spodnie....*
patrzcie na mistrza....
*machnal rozdzka wyczarowal se grzebien piekny na glowie...
zrobie koguta- bedzie weselej

*wybiegl z sali podksakiwal i zszedl do wielkiej sali*
*popatrzyl po ludziskach i wskoczyl na stol*
*wszystkie glowy zwrocone byly w jego strone*
*zchylil sie rece ulozyl w taki sposob ze przypominalo to jego skrzydla*
ku ku daaaa..po po pok.... ku ku daaa...po po pok...pok pok pok...
*przetruptal po calym stole....*
podlecial do profesor McGonagal...
Prosze pani... ja sie boje swiatla chcem do kurnika!
*profesorka popatrzyla na niego *
ze co?* zapytala
-tomoze ja pokaze! *wszedl pod jej spodnice...
o na brode ARBUZA! przecie to gąszcz....
*zaczal skubac trawe i glony i rozne dzadostwa rosnace na nogach McGonagal...
co ty tam robisz*zapytala Pikusia
Rzne..znaczy Rzniwa...(Żniwa?)
*po chwili wyszedl....
dostaniesz szlaban! - powiedziala profesorka...
ale wczesniej prosze mi zaplacic za profesjonalne golenie...
*zasmial sie i zaczal spierniczac wywalajac sie na srodku sali.....*
*wbiegl do sali lekcyjnej i zaczal sie brechtac ze smiehcu*