*Włazi na błonia
-Eeeeno ustawka pierwsza klasa! hehe od 22 do 1 w nocy :JUPI::JUPI:
Ale teraz nie mogę ich zgubić... i wgram TeamSopeak'a ;] żeby ich słyszeć
*po czym siada
*i czeka... nic się nie dzieje
*Wychodzi z zamku glęboko zamyślona.
*Wdrapuje się na drzewo i wchodzi na ganek swojego domku.
Alohomora.! - drzwi otworzyły się w mgnienkiu oka a Pomyluna weszła do swojego pałacyku.
Gdzie też ja położyłam tą książkę.?
*Rozgląda się dookoła
*W końcu traci nadzieje na to, że książka leży gdzieś w domku
*Opiera łokcie o ramę swojego okienka i wygląda na zewnątrz.
Gdzie się wszyscy podziali.? - myśli.
*"wpełza" na błonia
*idzie lekko chwiejnym kroczkiem, widać ze impreza sylwestrowa była udana.
*po dłuższej chwili dociera do jeziora, kuca i przemywa twarz chłodną wodą.
*troche go to przywróciło do porządku
*siada po turecku na plazy, rozmysla albo po prostu odpoczywa :P
*Widzi Hipogryfa wpatrującego się w pluskające się w wodzie rybki
Chyba się tym razem na niego nie rzucę z powitaniem - myśli
Jeszcze majuneczka by mnie pobiła x/ Mam nadzieję, że mój kurs zaklęć na coś się przyda xD
*Wciąż przygląda się Hipciowi ale On jej nie widzi bo nie patrzy na korony drzew tym bardziej, że wierzby bijące podenerwowały by się zbytnio i jeszcze Mu coś zrobiły.
*znów obmywa twarz
*i tak chyba mu to nie pomogło bo znów ziewa
*kładzie sie na piasku
*raczej nie przeszkadza mu to ze piasek jest zimny i wilgotny
*spogląda na niebo wpatrując sie w nie jak by widział tam cos ciekawego.
*Wygląda z domku by dojrzeć co tak bacznie Hipo obserwuje
*Widzi ostatnie niedopałki petard rozbłyskujących się na jasnym niebie (prawie niewidzialnych)
Ah. Jak słodko. - mówi sama do siebie.
*Znów opiera ramiona na ramce okna.
To chyba ostatnie - myśli.
PUF.! - petarda wybucha tuż przy Hipo rozpluskując wodę na wszystkie strony.
CO JEST !?!?!
*w jednej chwili chłopak zerwał sie na równe nogi
*To petarda wybuchła obok niego nieźle go płosząc i ochlapując przy okazji wodą.
Kurde no co za... zal.
*zamruczał sam do siebie po czym uswiadomił sobie ze ktos sie z niego nabija.
*odwraca sie lekko przemoczony ale juz na pewno bardziej orzeźwiony.
*kieruje wzrok w strone dochodzącego smiechu
HA HA HA HA
*zasmiał sie sztucznie i uśmiechnoł do Pomylunej
*Wchodzi na błonia*
*Idzie w stronę "swojego" drzewka*
*Jednak zauważa na brzegu swoje kochanie*
*Idzie w stronę jeziora*
*Podchodzi do chłopaka, który spogląda w niebo*
- Oj ładnie się balowało co?xD*Pyta go śmiejąc się*
//Padma Patil zapoznaj się z regulaminem, a dopiero potem dodawaj posty. Pzd;*//
Taa ładnie...
*dał jej buzika na przywitanie
Noo a teraz trzeba przebolec...
Czemu imprezy sa zajefajne a nastepneg dnia juz niejest tak fajnie???
*pyta jak gdyby nieznał odpowiedzi ;P
No a ty też tak wczoraj zabalowałas bo jakos po tobie to niewidac :P
*mówi