|
03-08-2008, 13:10
|
#1
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Dec 2007
Posty: 45
|
Kanibalizm...
No właśnie, kanibalizm... Domyślam się, że zaraz każdy z Was zacznie tutaj pisac, że nigdy nie posunąłby się do zjedzenia drugiego człowieka, ale wyobraźcie sobie taką sytuację:
Lecicie samolotem. Nagle ten się rozbija (np. w górach). Wy i jeszcze kilka(naście) osób przeżyliście. Jesteście zupełnie sami, z każdej strony otoczeni tylko śniegiem. Po kilku dniach zapasy jedzenia kończą się. Nikt nie przychodzi Wam na pomoc. Ludzie umierają. Jedyną nadzieją utrzymania się przy życiu jest zjedzenie drugiego człowieka. Czy w takich okolicznościach zdecydowalibyście się na to?
Ja osobiście nie mogę miec 100% pewności co zrobiłabym w takiej sytuacji, lecz sądzę, że nigdy nie zdecydowałabym się na taki czyn. Brak by mi było odwagi...
Do napisania tego tematu zainspirował mnie film "Alive: Dramat w Andach", który doskonale przedstawia taką właśnie sytuację.
|
|
|
03-08-2008, 13:32
|
#2
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Aug 2006
Lokalizacja: Trójmiasto
Posty: 1,768
|
RE: Kanibalizm...
Ja tam bym się po prostu brzydziła xD
|
|
|
03-08-2008, 13:42
|
#3
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 134
|
RE: Kanibalizm...
Wiem, że trudno jest sobie wyobrazić taki dramat. Myślę jednak, że nie zjadła bym drugiego człowieka, nie chodzi tu o zwgledy etyczne, ale o chorobe prionową. Za dużo wiem o konsekwencjach biologicznych różnych dziwnych posunięć, a kanibalizm napewno można za takie uznać. Po drugie jestem wegetarianką i wolała bym oszukiwać głód śniegiem ( choć w sniegu znajdóją się różnorakie kultury chorobotwurczych bakteri, ale napewno mniej niż na rozkładającym się człowieku).
Myślę, że jeśli i tak czekała by mnie smierć to wolałabym umrzeć z godnością.
|
|
|
03-08-2008, 14:00
|
#4
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 1,896
|
RE: Kanibalizm...
Ja nie mogłabym zjeść obcego człowieka. Odkroić sobie po prostu kawałek i zacząć rzuć ?!
Never!
To coś okropnego. Tak jak EV też bym się tego bardzo brzydziła i w ogóle dla mnie to jest coś niewyobrażalnego. Już wolałabym sama umrzeć z głodu...
__________________
Całkowicie oddana fanka Toma Feltona i badź co bądź Draco Malfoya.
* Może to dziwne, ale dostaję pierdolca jeśli minimum raz dziennie nie posłucham Happysad
zazwyczaj robię różne rzeczy, które inni postrzegają jako 'dziwne'.
czasami czarna owca w rodzinie.;p
nie przestrzegam żadnych granic, ewentualnie sama je wytyczam.;-dd
często słyszę o sobie 'nienormalna', 'zboczona'.;p no i bywa, że nietolerowana za to, że nie jestem kolejną szarą jednostką społeczeństwa.; -dd
|
|
|
03-08-2008, 15:20
|
#5
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,708
|
RE: Kanibalizm...
Wiecie, to wszystko wydaje Wam się niemożliwe, ale teraz, kiedy siedzicie sobie w ciepłym domu nie możecie przewidzieć niektórych swoich zachowań. Jestem pewna, że różni ludzie, którzy zjedli człowieka myśleli dokładnie tak samo. Że nigdy tego nie zrobią, że wolą umrzeć itd. itd. Ale jesteśmy tak zbudowani, że podświadomie mamy wmontowaną "wolę przetrwania za wszelką cenę". Włącza się ona w ekstremalnych sytuacjach i często możemy zrobić coś, do czego normalnie nie bylibyśmy zdolni. Poza tym, wydaje mi się, że nie wiecie, co to prawdziwy głód. Ja zresztą też nie. Ale czytałam o tym i skrajny głód to taki, kiedy na drugiego człowieka patrzy się, jak na jedzenie. W takich momentach swojego życia przestaje się zwracać uwagę na zasady etyczne, moralne czy jakiekolwiek inne. W takich momentach możemy nie poznawać samych siebie. Chcesz przetrwać. To jest wtedy twój jedyny cel, nie myślisz o przyszłości. I ja nie wiem, co bym zrobiła w takiej sytuacji. Nie mam po prostu zielonego pojęcia.
__________________
Because nothing sucks worse than feeling alone, no matter how many people are around.
|
|
|
03-08-2008, 17:47
|
#6
|
|
Moderator
Zarejestrowany: Aug 2007
Lokalizacja: Trondheim
Posty: 4,354
|
RE: Kanibalizm...
Ja też oglądałam ten film. Potem sama nad tym się zastanawiałam, ale to jest na prawdę trudnę do wyobrażenia. Wydaje mi się, że jest wła.śnie tak, jak napisała Flegma. Wtedy chcemy przeżyć. Tracimy nad sobą panowanie. Nie można teraz z góry powiedzieć "Nie", bo nigdy nie wiemy, co będzie kiedyś, a niektórym to wszystko może wydać się śmieszne. W każdym razie moim zdaniem, gdybyśmy zjedli martwego człowieka, a NIE zabili go z własnej woli, nie bylibyśmy tzw. kanibalami, a tym bardziej, gdyby owy człowiek wyraził na to zgodę. Słowo "kanibal" zapewne kojarzy nam się z jakimś dzikudem z dżungli, który zabija ludzi, których zna, z którymi żyje i owszem takiego można tymmianem nazywać, ale nie człowieka, który umiera z głodu!
Mimi wszystko temat mi się nie podoba. Jest trochę wymuszony.
__________________
Life is wasted on the living
|
|
|
03-08-2008, 19:13
|
#7
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 232
|
RE: Kanibalizm...
Sam nie wiem czy odważyłbym się na zjedzenie jakiegoś człowieka, aczkolwiek jak byłem mały to różne obrzydlistwa jadłem...
|
|
|
03-09-2008, 15:57
|
#8
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 134
|
RE: Kanibalizm...
Długo się nad tym zastanawiałam ale skoro poruszamy temat kanibalizmu to należało by go poruszyć we wszystkich aspektak. Kanibalizm nie występuje tylko w swerze wypadkowej. Niekture plemiona w Ameryce Południowej opierają swoje skłonności kanibalistyczne na wierzeniach. Jest to zupełnie inny przypadek a niżeli opisany na początku tematu. Jest to kanibalizm z wyboru. Oczywiście jest jeszcze kanibalizm wynikający z zaburzeć umysłowych- takie przypadki takrze się trafiają, chyba w zeszłym roku odbywał się proces meszczyzny który był oskarżony o kanibalizm ( chyba w Niemczech).
|
|
|
03-09-2008, 20:15
|
#9
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Mar 2007
Lokalizacja: Wschód.
Posty: 1,061
|
RE: Kanibalizm...
Nie wiem, czy byłabym zdolna do zjedzenia drugiego człowieka. Ale zgadzam się z Flegmą. Z własnej woli nigdy bym tego nie zrobiła, ale jeśli bym głodowała, a w okolicy nie byłoby żadnych zwierząt i roślin, to kto wie... Trochę to obrzydliwe. Myślę nad zostaniem wegetarianką. Trudno mi zjeść zwierzę, a człowieka na surowo...!? Ale w ekstremalnych warunkach nie byłabym sobą, więc nie wiem do końca, co bym zrobiła.
|
|
|
03-10-2008, 15:52
|
#10
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: Jaskinia Platona
Posty: 988
|
RE: Kanibalizm...
Ileż było takich przypadków?
Wiem to jest odrażające i pewnie po czyms taki ma się uraz do końca życia , ale to samo życie zmusza czasem do strasznych czynów, ktorym nie jestesmy wstanie zapobiec.
__________________
''The world is spinning too fast
I'm buying lead Nike shoes
To keep myself tethered
To the days I try to lose''
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:44.
|
|