Trzeba po prostu nazywać rzeczy po imieniu. A w przypadku autorki tego tematu nazywa się to analfabeztyzmem wtórnym. Czyli potrafisz czytać i pisac, a nie potrafisz myśleć i nie rozumiesz tego o czym czytasz. To forum może i jest miejscem dzielenia się wiedzą, ale nie na takie tematy... No luudzie... Zacznijmy myśleeeć. Jak zabierasz się do ksiażki to ją skończ, a ewentualnie później możesz wyjaśnić niejasności. Chciałabyć mieć wszystko podane na tacy i wogóle nic z siebie nie dać. Przecież Harry Potter to literatura pisana prostym językiem i nawet 10-letnie dzieci to rozumieją, a że ci się nie chce doczytać do pewnego momentu to już inna sprawa.
Sorry, ze może się wymądzram czy coś w tym stylu, ale po prostu musiałam to napisać. Z jakiegoś powodu ten temat mnie zirytował

Więc mam nadzieję, ze oświeciłam cię trochę, weźmiesz z tego coś do siebie i już niedługo podyskutujemy o Draco, gdy skończysz czytać. Być może nie zrozumiałam do końca celu i sensu twojej wypowiedzi, ale mówię tylko jak to wszystko odbiera się z zewnątrz
Własna interpretacja jest najlepsza, a nie narzucane wnioski przez innych. Trzymaj się tego i powodzenia w czytaniu