RE: Sny o Harrym Potterze
Nie no ja nie wiem czy opowiedzieć bo trochę wstydno
:yes: Opowiem(biorąc pod uwagę fakt że jestem Syriuszomanką):
1.Byłam bodajże w 6 klasie po wyczerpujących lekcjach poszłam do dormitorium (byłam tak zaspana że do męskiego)wszyscy już spali więc się nie ubrałam,położyłam się do pustego łóżka i zasnełam...obudził mi niesamowity ból,ktoś na mnie leżał miał ok.180 cm wzrostu,czarne włosy i zdecydowanie to nie była dziewczyna...Zaczełąm się rzucać i krzyczeć,obudziłąm go...
-Oj-powiedział i natychmiast wstał(to był Syrius)
Nikt inny się nie obudził więc zaczeliśmy się namiętnie całować i obmacywać...Huba wiecie cobyło dalej :smilewinkgrin:
Rano obudziłam się w dzinej pozycji na podłodze :lol:
|