|
05-21-2009, 22:22
|
#21
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Mar 2009
Posty: 170
|
Moje zdanie jest takie: Podobnie jak levarek, twierdzę, że należało zwracać uwagę na to, czego chciały skrzaty domowe. Jeśli chciały pracować dla swych właścicieli za darmo, bez przerwy powinno było ich do tego dopuścić. Ale niegdy nie słyszałam o skrzacie domowym, który chciał być traktowany jak robaka, jak coś złego, jak worek treningowy... Dlatego trzeba było je szanować i pozwolić im pracować, jeśli tego chciały.
W.E.S.Z. było dobrym stowarzyszeniem, ale nieco mijało się z celem. Hermionie chodziło o to, by skrzaty były zadowolone i nie pozwoliła sobie wmówić, że jeśli tylko byłyby dobrze traktowane i miały dużo zajęć, byłyby przeszczęśliwe. Ale ogólnie pomysł i same chęci się liczą. ; d
|
|
|
05-21-2009, 23:06
|
#22
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 749
|
Ja sądzę, że skrzaty po prostu przyzwyczaiły się do zniewolenia. Co nie jest wcale jednoznaczne z tym, że lubiły być zniewolone. Bym to raczej porównała ( choć to dość ostre i odważne porównanie ) do takie przysłowiowego prania mózgu. Od pokoleń uczyły się nawzajem i przekonywały, że żyją jedynie po to aby służyć czarodziejom. Trochę podobna rzecz miała się do niewolników, w naszym realnym, choć odległym o wiele wieków świecie. Choć skrzatom dodatkowo w uświadomieniu sobie o własnej wolności przeszkadza intensywne uczucie tradycji, kultury i charakteru.
Co do Hermiony, na jej miejscu wymyśliłabym inną nazwę. To ona głupie zniechęcała. Bo kto chciałby nosić plakietkę, na której "dumnie" widnieje WESZ? ;>
__________________
"Może ten baron dusz, anioł stróż przegrał w karty z diabłem. A rano już ludzie wzięli szable i bagnet"
***
Skoro nie mam nadziei, abym jeszcze zaznał,
Niepewnej chwały określonej chwili.
Skoro nie sądzę.
Skoro wiem, że nie zaznam,
Prawdziwej mocy, która przemija.
Skoro nie mogę pić,
Skąd piją kwiaty drzew i źródła rzek,
***
bo nic tam już nie ma.
|
|
|
06-21-2009, 22:36
|
#23
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Jun 2009
Lokalizacja: Miasto Zielonego Dębu
Posty: 44
|
Ja też uważam że Hermiona jest przewrażliwiona na punkcie skrzatów domowych. Uważam jednak, że Syriusz źle traktował Stworka. Skrzaty były zadowolone ze swojego zajęcia, i wyjątkiem od tego był tylko Zgredek.
|
|
|
06-24-2009, 17:09
|
#24
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Feb 2009
Lokalizacja: Lublin
Posty: 17
|
To lekka głupota ^^ rozumiem jak by były tak okopie traktowane jak zgredek u Malfoyów ale jeśli chcą robić to co robią to nie wiedzę przeszkód :P
Oczywiście nie można ich traktować jak śmiecia
i zgadzam się z Lui Syriusz źle traktował stworka
Ostatnio edytowane przez RegulusBlack : 06-24-2009 o 18:48.
|
|
|
06-24-2009, 19:04
|
#25
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 61
|
One wcale nie chcą tego robić. Im po prostu tak wmówiono i zakazano to negować. Myśle, że ta organizacja to coś dobrego. Wiadomym jest, że skrzaty domowe nigdy nie będą traktowane na równi z ludźmi, ale napewno można poprawić ich stan życia pokazując im, że w takim stanie w jakim do tej pory skrzaty wiodły swój żywot było bezcelowe i że mogą one robić to co naprawdę chcą. Nie widze w tym żadnej przesady.
__________________
Albus Severus Potter
Ostatnio edytowane przez AlSev : 06-24-2009 o 19:07.
|
|
|
08-03-2009, 01:39
|
#26
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Jun 2009
Lokalizacja: Tam, gdzie liście nie spadają z drzew...
Posty: 117
|
Lekka przesada ze strony Hermiony, ale widać było, że miała dobre serce chciala pomóc, a liczą się chęci
__________________
"Ile nadzieji mieści się w jednym słowie- może. Bez niego już tylko krok do rezygnacji."
Zemsta jest potrawą, którą najlepiej spożywać na zimno.
"Prawdziwa miłość nie jest upajającym zapachem, który wietrzeje.Jest ona pieczęcią- niezniszczalną nawet przez śmierć."
|
|
|
08-15-2009, 19:41
|
#27
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2008
Lokalizacja: Privet Drive 4 Little Whinging Surrey England
Posty: 326
|
oczywiście, że nie popieram WESZ Hermiony, ale oczywiście sprzeciwiam się wobec okrutnego traktowania skrzatów domowych.
__________________
"Ostatnie kłęby pary rozwijały się w jesiennym powietrzu. Pociąg powoli zniknął za zakrętem. Harry wciąż unosił rękę w geście pożegnania.
- Da sobie radę - powiedziała Ginny.
Harry spojrzał na nią, opuścił rękę i z roztargnieniem dotknął nią blizny na czole.
- Wiem.
Od dziewiętnastu lat blizna nie zabolała go ani razu.
Wszystko było dobrze."
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:23.
|
|