Cytat:
|
A kto kazał Belli uczepić się Edwarda? Nikt. Więc Twoja ironia nie na wiele sie zda. Swan sama zdecydowała się życ z osobą,która chce ją "zjeść na obiad". Poza tym mnie chodziło o to,że w wydaniu Belli świat jest piekny i cudowny,bo zakochuje się w Edziu. Aż za dużo wg tego optymizmu.
|
Ale się uczepiła. To postać fikcyjna jest i w ogóle przemyśl to co napisałam jeszcze raz. Moja ironia nie na wiele się zda, jesli ktoś jej nie zrozumie : ).
Cytat:
|
Nie, nie zostwiała mnie. Może i Bella miała pełne parwo popaść w depresje,ale post służy temu,aby wyrazić swoje zdanie na dany temat. A ja uważam, że przez to ciągłę biadolenie Belli drugi tom był nudny. I tyle.
|
Te, nic nie czujesz jak czytasz książki?
Cytat:
|
Doskonale wiem,że Bella była jego żoną i że istnieją dwa rodzaje bliskości. Ale w tym przypadku nie mówimy o parze dwojga zwyczajnych ludzi, tylko o związku śmiertelniczki i wampira, a to wg mnie czyni pewną różnicę. Oczywiscie, nie twierdzę,że Bella nie powinna w ogóle sypiać z Edwardem. Ale nie mogła poczekać z tym do momentu, aż zostanie wampirem? To jej szlochanie doprowadzało mnie do szału Czyż w pierwszym tomie sagi nie krzyczała w niebogłosy, iż samo to, że pokochał ją ktoś taki jak Edward jest dla niej największym darem od losu? No właśnie. Więc mogłaby wykazać się odrobiną cierpliwości, zamiast urządzac jakieś przedstawienie i myśleć cały czas tylko o seksie. Co z tego,że Edzio mógł ją zabić,zmiażdzyć jej żebra i Bóg wie co tam jeszcze zrobić. Co z tego,że gdyby choć raz zapomniał o samolkontroli i skrzywdził Bellę, sprawiłoby mu to ból. I wreszcie: co z tego,że Edzio cały czas musiał sie kontrolować, pamiętać o tym jaka Bella jest krucha. Dla panny Cullen wszystko to było nic niewarte. Najwazniejsze było to, że mogła przeżyc chwilę bliskosci z Edziem. A to, że ktoś inny mógł na tym ucierpieć zupełnie się dla niej nie liczyło.
|
Boru, ile ty masz lat? Nie czytałas tej książki? Przecież Bella "stawiała" odpowiednie argumenty. Zresztą, nvm.
Cytat:
|
Czy ja napisałam coś o zakończeniu HP? Nie.
|
Właśnie! A ja specjalnie o tym wspomniałam. Widzisz tytuł tematu, czy przeliterować? Nie, muszę cię wielce rozczarować, tam nie jest napisane
Szukamy wkurzających rzeczy w "Zmierzchu", tylko
Harry Potter vs...Twilight : ).
Cytat:
|
Primo:wzmainka o tym opowiadaniu legend o wampirach przy ognisku nie dotyczyła mojej osoby. To było nawiązanie do horrorów. Chciałam podkreślic, że niegdyś książki/historie o wmapirach miały specyficzny klimat. A Mayer to wszystko zepsuła. Takie jest moje zdanie. Dobra,ten wątek z wampirzym wegetarianizmem jeszcze ujdzie,ale to błyszczenie się w słońcu? Litości. Słońce ZABIJA wampiry.
|
Jak skończysz magisterkę na wampirologii to możemy sobie dalej podyskutować.
Cytat:
|
Secundo: nie musisz używać wobec mnie zdrobnień, bo nie jestem dzieckiem. A napisanie z błędem słowa "psipsiapsiółką" nie robi na mnie wrażenia.
|
Aluzja. Mój stosunek do ciebie : D. Zshiftowałam to "ą", żeby dla niewtajemniczonych było bardziej widoczne xD. I żeby więcej osób zrozumiało tą aluzję.
Cytat:
|
Nie. Tylko Ty tak stwierdziłas. Zresztą nieważne. Możesz być nawet 97- latką. Chodziło mi o to,że grupą docelową "dzieła" Mayer są głównie nastolatki
|
oO. Napisałaś:
"A teraz każda nastolatka marzy tylko o romansie z pijawką." Ja o tym nie marzę, więc według twojej teorii nastolatką nie jestem.