|
08-09-2009, 20:00
|
#281
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2009
Lokalizacja: Kosmos ?
Posty: 343
|
// Edytowane //
Wszyscy patrzeli na każdego. W pomieszczeniu nie było już nikogo oprócz Śmierciożerców. FLy pożegnał już wszystkich i podszedł do reszty.
- Co się dzieje ? - spytał trochę wystraszony. - Chyba .. nie ...
Ginny siadła na krześle.
- żołądek mnie boli- rozległ się jej głos - Jeszcze nigdy mnie tak nie bolał.
- Czy to możliwe, że w twoim ciele jest Alien ... - spytała z niedowierzaniem Lenne. - przecież ...
- Nie, to niemożliwe - orzekła Hemcia - To co poczynamy ?
- Nic, bo Alien nie istnieje - rzekł Karol - Trzeba ci jakieś lekarstwa dać.
- Masz rację - odrzekła z ucieszeniem na twarzy Ginn - ale kiedyś ....
Zmilkła. Coś poruszyło się. Wszyscy wyjęli różdżki i skierowali je na tajemniczego kogoś. Gdy stanął w świetle, Fly zobaczył, że to ten sam gość, którego nie mógł rozpoznać.a
- Kim jesteś - spytał i skierował na niego różdżkę - Szpiegujesz nas ?
- Nie ... muszę was ostrzec ... - powiedział powoli tajemniczym głosem.
- Przed czym ? - spytała z rozwagą Lenne.
- Przed ... przed podróbką ... Coca Coli ...
Ostatnio edytowane przez DeathlyFly : 08-10-2009 o 15:18.
|
|
|
08-10-2009, 21:55
|
#282
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 1,025
|
Drzwi frontowe trzasnęły z hukiem i pojawił się w nich Voldemort.
-Co ty tu robisz?! Wszędzie cię szukałem! - wrzasnął na chłopaka.
-Nic nic .. chciałem tylko zwiedzić kwatere i ..
-Nie ma zwiedzania! Wracaj do siebie!
Trzasneło, pojawił się biały dym i chłopak się deportował zostawiając Lenne, Ginny, Hemcie i Fly'a samych w pokoju.
-Kto to był? - Zapytała Lenne.
Voldemort usiadł w fotelu.
-Nowy śmierciożerca.
-Nowy?! Jak to nowy?- krzyknęła Ginny.
-Mamy kilku nowych. Udało mi się ch zwerbować przy okazji gdy byłem za granicą. I co się z tym wiąże - wy będziecie musieli się nimi zająć i jakoś pozwolić im się tu zadomowić.
-Zajrzę na trzecie piętro. Tam jest kilka wolnych pokoi. Co prawda nikt w nich od dawna nie mieszkał, ale jakoś je urzadzimy .. - zaoferowała się Hemcia
-Nigdy koniec porządków .. - westchęnła Lenne
|
|
|
08-10-2009, 22:25
|
#283
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 459
|
Drzwi do kwatery otwarły się ponownie. Blada, chuda postać stanęła nieruchomo w pomieszczeniu.
Wszystkie twarze zwróciły się nagle na obcego.
-Apropo… to jeden z nowych śmierciożerców w naszych szeregach. Niektórzy z was powinni go pamiętać. – Powiedział Voldemort kiwając palcem, aby obcy wszedł dalej.
Hemcia popatrzyła zaskoczona na Lenne, która odwzajemniła spojrzenie. Drzwi zatrzasnęły się, a obcy zaczął pewnym krokiem zmierzać w stronę grupy. Sprawiał wrażenie jakby płynął po posadzce.. jego szata ciągła się za nim, wisząc na nim dosłownie jak na wieszaku. Gdy stanął pod żyrandolem, jego twarz ukazała się wszystkim.
-Witam was, mówią mi Pikuś – uniósł rękę do góry na znak powitania.
Ostatnio edytowane przez Pikus : 08-11-2009 o 00:16.
|
|
|
08-11-2009, 17:11
|
#284
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2009
Lokalizacja: Kosmos ?
Posty: 343
|
- Cześć Pikuś ! - przywitał go Fly. - Nie znamy się, co ?
Nowy Śmierciożerca pokiwał głową i przywitał się z nim. Kiedy się witali, Voldemort krzyknął, że już wystarczy tych ''miłych'' powitań.
- Mam zadanie dla 3 z was - powiedział ostro i popatrzył na wszystkich. - Kto chce dostąpić tego zaszczytu ?
Wszyscy zaczęli podskakiwać do góry z palcami oprócz Fly'a. Podszedł on do Czarnego Pana i oznajmił, że on to zrobi. Voldemort zgodził się i przydzielił jeszcze do zadania Lenne i Pikuśa, później coś szepnął, że musi go wypróbować. Wspaniała Trójca stanęła przed nim.
- A więc co to za misja ? - spytał z zaciekawieniem Fly - Pozabijamy mugoli ? Zdrajców Krwi czy Szlamy ?
Voldemort pokręcił głową i powiedział im, że mają szpiegować członka Zakonu Feniksa, Luka Frisky, a później dowiedzieć się od niego, gdzie jest ich siedziba.
- Ale gdzie ten Luke jest ? - spytała Lenne.
- Wioska St Okoplle, Ostatni Dom Na Lewo. - powiedział Voldemort - Ruszajcie !
Wyszli z pomieszczenia i teleportowali się.
//Elo Pikuś, Nacia Cię jeszcze nie zapisała ? Napisałeś do niej PW ?//
|
|
|
08-11-2009, 21:15
|
#285
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,239
|
Hemcia i Ginny zodtały same w Kwaterze.
-I dobrze, że nie pojechałam. - powiedziala Ginny - nie chciałoby mi się. Oglądamy coś?
-Możemy. - zodzila się Hemcia i wstała, żeby przeszuklać jakieś płyty. W tym czasie Giniak weszła do kuchni i rozejrzała się.
Zostało tam jeszcze sporo odpadków, które Fly zapewne ukradł, a potem nie dojadł. Wybrała te najmniej zmaltretowane, czyli najmniejszą paczkę chipsów i żelki, oraz wodę mineralną. Gazowaną z dodatkiem cytryny.
Tak wyposażona poszła do saloniku.
-W sumie się jeszcze zbytnio nie zapoznałam z tym Pikusiem, a on już został wybrany przez Czarnego Pana, żeby mu służyć i w ogóle... Dziwne, nie?
-Mhm. - rzekła Hemcia, pogrążona w myślach. Ginn zorientowała się, że do przyjaciółki nic nie dociera, więc dała sobie spokój. W sumie to nie jej sprawa, a nawet lepiej, że nie pojechała. Przynajmniej ma spokój. - To co - odezwała się Hemcia - który film oglądamy? - wtedy jej wzrok padł na rozwalone biurko i krzesło w kącie, oraz na odpadki nowiusieńkiego komputera. -Och. Kto to zrobił?
-Zgadnij. - mruknęła Ginny i otworzyła paczkę chipsów.
Wnętrze Kwatery nagle zostało wzbogacone o zapach niezdrowych ziemniaków z opakowania.
//Witamy, Pikuś. xdd
A, Fly. Ty też nie jesteś zapisany jeszcze. Ani lenne. Ani Hemcia.
Tylko ja, haha. ; DD Nie powinniście jeszcze pisać!! xDD//
__________________
Kto jest śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?
"Jest wiele ważniejszych spraw niż moje delikatne serce."
|
|
|
08-12-2009, 00:42
|
#286
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 1,025
|
//Nacia wie że i ja i pikuś mamy być w jadkach i jesteśmy. Ale zapomniała nas na liste zapisać chyba. Zresztą nie wiem.
Ginuś - ja tu przynależe od 1995 roku więc lista listą -będę tu pisała  //
__________________
Wylądowali na jakimś pustkowiu. Wokoło rosło kilka drzew. Utwardzana droga, na której stali, prowadziła na północ. Po obu jej stronach stały stare zniszczone domy o dziwych kształtach. Wioskę zamieszkiwało sporo czarodzieji.
-Ostatni po lewej stronie tak?
-Tak.
-No to idziemy.
Szli tak w milczeniu kilka mil, mijając domy. Większość z nich była obramowana charakterystycznym białym płotkiem. Z niektórych budynków odpadał tynk. Okolica nie sprawiała wrażenia przyjemnej. Przemaszerowali tak całą wioskę, jednak nikogo w niej nie spotkali. W dalszej części wsi domy stały coraz gęściej, natrafili na kilka sklepów i mały placyk z ławkami. Budynek, którego szukali stał naprzeciw nich. Usiedli na ławce, wyglądając Luke'a. Ponieważ długo nikt się nie pojawiał, zaczęli się niecierpliwić. W ciągu kilku godzin, drogą przeszedł stary czarodziej i mała dziewczynka z czarnym kotem w ramionach, jednak weszli oni tylko do sklepu, całkowicie ignorując śmierciożerców.
Gdy zapadał już zmierzch, niespowiedzanie w domu Luke'a zapaliło się światło.
-Cholera! - krzykęła Lenne i poderwała się z ławki wyciągając różdżkę - ciągle tam był.
-Stój! - Fly pociągnał ją za rękaw - Mieliśmy go śledzić. Śledzić, rozumiesz? Nie będziesz go teraz atakować. Wszystko byś popsuła.
W tym samym czasie, Hemcia i Ginny skończyły ogladać film i zabierały się do spania. Ciszę przerwało im stukanie w okno. Ginny poderwała się z fotela i otworzyła je na całą szerokość.
-Cześć mała -wpuściła sówkę do środka. Ona usiadła na parapecie i wyciągnęła nóżkę przed siebie - Co tu masz?
-To sowa Lenne! - krzyknęła Hemcia i podeszła do Ginny - Jakiś list. Co tam jest napisane?
Ginny rozwinęła rulonik i zaczęła czytać.
''Giniaczku i Hemciu!
Siedzimy tu już strasznie długo i dostane nerwicy jak zaraz czegoś nie rozwale. Oni każą mi siedzieć cicho. Jest już zimno a my nawet nie mamy namiotu. Chcę do jakiegoś hotelu ale 'oni' mówią, że musimy siedzieć cały czas siedzieć na posterunku, w razie gdyby nasz podejrzany wyszedł z domu. Nudzę się bez was, ale naszczęście zabrałam ze sobą sowę. Jeżeli macie choć troche serca to mi rano podeślecie ciepłe śniadanie co? I namiot! Błagam was! NAMIOT ! Ja bym sama się teleportowała, bo niby po co mam tu sterczeć. Dwie osoby chyba mogą popilnować tego kolesia. Ale nie! 'Oni' mi każą siedzieć, bo niby Pan kazał śledzić we trójke, to we trójke. I nie ma teleportowania się w ta i we wte. Tu nawet nie ma kibla. Siedze na jakiejś ławce i zaraz do niej przyrosne.
Wasza umierająca
Lenne ''
Dziewczyny zaczęły się śmiać i postanowiły, że z samego rana zapakują jej kilka tostów i namiot. Sowę odłożyły do klatki, by zebrała siły przed podróżą a same ułożyły się w swoich łóżkach i poszły spać.
Tymczasem Lenne, Pikuś i Fly siedzieli na ławce, szczelnie owinięci szatami, ściskając w rękach różdżki i obserwowali dom Luke'a ...
|
|
|
08-12-2009, 14:49
|
#287
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 56
|
Złaszam się wszem i wobec do śmierciożerców. nie trzeba chyba uzasadniac... swój swojego pozna...
|
|
|
08-12-2009, 16:17
|
#288
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,239
|
Doobra, Fly, co się tak przejmujesz tym "off topem"? xD
Igor, ja Ciebie chyba skądś znam... Taki znajomy nick. ; D
No to witamy szanownie w szeregach Śmierciożerców! Cieszymy się, oczywiście, ale chyba nie potrzebujesz orędzia powitalnego, co? xD
Nacia tu jest szefem, coś ostatnio ją zamuliło i w ogóle nie dodaje nowych, ani nie panuje nad listą, ale zobaczymy. ; ]
Może na powitanie napisze posta, w którym uwzględnię ciebie. ;d
Chodzi o to, że lenne, Pikuś i Fly sa na tajnej misji, a ja i hemcia zostałyśmy w Kwaterze, bo nam się nie chciało iść. ; ]
Nagle, w środku nocy, gdy Ginny i Hemcia smacznie spały (postanowiły, że skoro i tak są we dwie w Kwaterze, to przejdą do salonu ze spaniem), ktoś wszedł do wnętrza kryjówki Śmierciożerców.
Kto jak kto, ale Jadki zawsze były czujne, nawet, gdy spały. Ginn szybko chwyciła różdżkę i zapaliła ją, celując w intruza. Hemcia zrobiła to samo.
-Kto ośmiela się zakłócać spokój Śmierciożercom? - spytała.
Napisz coś, zapraszamy. ; ]
__________________
Kto jest śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?
"Jest wiele ważniejszych spraw niż moje delikatne serce."
|
|
|
08-12-2009, 16:36
|
#289
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2009
Lokalizacja: Kosmos ?
Posty: 343
|
//Przejmuję się offtopem, bo później Nacia na was nakrzyczy, bo ten temat jest do pisania historyjek, a nie offtopa. Ona chyba też nie lubi offtopa, tak jak ja//
Fly, Lenne i Pikuś siedzieli tam już od 2 godzin, aż wkońcu mały mężczyzna wyszedł ze swojego domu. 3 Śmierciożercy ruszyli za nim w długą i ciemną uliczkę. Gdy po paru minutach skręcili w lewo, Luke zatrzymał się i nasłuchiwał. Po chwili ruszył dalej.
- Puszkujemy go ? - spytał Pikuś.
- Nie - pokręcił głową Fly i rzekł - pośledzimy go jeszcze i zobaczymy gdzie się uda, później załatwimy.
- Tak to się robi u nas - powiedziała z uśmiechem Lenne - do roboty.
Więc, jak Fly rzekł, gdy minęło 20 minut Luke wszedł do jakiejś posiadłości i po pewnym czasie wszedł z niej. Śmierciożercy użyli na niego Zaklęcia Pełnego Porażenia Ciała. Przenieśli go do jakiejś chaupy na uboczu. Siedział na krześle.
- Gdziee .. ja jestee ... - mamrał pod nosem otumaniony - Coście wyy ... ?
- Zamknij się ... - ryknął Fly - co robiłeś w tej posiadłości ?
- Nic ...
- Crucio ! Crucio ! Crucio ! - darła się jak szalona Lenne - Może teraz nam powiesz ?
- Nie ! - cicho odpowiedział Luke - Nigdy wam nie zdradzę, że tam jest siedziba Zakonu Feniksa..
Dopiero po chwili zrozumiał jaki błąd popełnił. Lenne skierowała na niego swoją różdżkę.
- Nie będziesz nam dalej potrzebny ... Avada Kedavra !
Czarodziej padł martwy. Śmierciożercy, którzy mieli tak wspaniałą nowinę teleportowali się do siedziby by się nią podzielić.
Ostatnio edytowane przez DeathlyFly : 08-12-2009 o 17:45.
|
|
|
08-13-2009, 11:36
|
#290
|
|
Moderator
Zarejestrowany: Aug 2007
Lokalizacja: Trondheim
Posty: 4,354
|
Napisałam już wiadomość do Deathly Fly, że nie będe mogła na wakacjach pisać, ale nie martwcie się, zaglądam tu ;p.
No wiec edytowałam listę. lenne i hemcia naleza do Śmierciozerców, Pikus? nie znam, ale jeżeli należał już kiedys, to wystarczy powiedzieć, wpiszę go na oficjalną listę.
i usuwajcie pojedyńcze posty z offtopem, bo jeśli nie, to ja to zrobię : ).
wszystkie zgłoszenia na PW.
__________________
Life is wasted on the living
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Podobne wątki
|
| Wątek |
Autor wątku |
Forum |
Odpowiedzi |
Ostatni post / autor |
|
Śmierciożercy.
|
Ginny_Potter_07 |
Insygnia Śmierci |
27 |
06-26-2010 22:57 |
|
Śmierciożercy
|
Angela Johnson |
Kosz |
1064 |
09-29-2008 20:58 |
|
Śmierciożercy.
|
Sherry |
Kosz |
123 |
02-19-2008 14:42 |
|
*Śmierciożercy*
|
Dziedzic Gryffindora |
Kosz |
1355 |
01-29-2008 19:26 |
|
Śmierciożercy
|
Draco Malfoy |
Kosz |
1994 |
05-27-2007 20:43 |
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:30.
|
|