Chyba jak większość tutaj wybrałabym sowę Jednak podobają mi się takie sowy jak płomykówki albo taka sówka o na prawdę fajnej nazwie pójdźka
Przynajmniej nie musiałabym wtedy martwić się o to czy dostanę jakąś sowę z Hogwartu gdybym musiała coś wysłać do domciu ;P
Żadnego, sowy mogłabym wziąć z sowiarni, koty są wredne, a ropucha to nic przyjemnego, po szczurze trzeba sprzątać. No ewentualnie puszka pigmejskiego, wydawały się całkiem słodkie i nie za bardzo absorbujące. Albo węża, ale karmienie go myszami nie byłoby dla mnie zbyt przyjemne, a poszczanie go na spacer raczej nie weszłoby w grę:P
Ja bym wziął sowę, zaniesie list i za dużo nie trzeba się nią opiekować. Ewentualnie gdyby można to mysz, bo szczury za duże, żaba też nie wchodzi w grę, kota też raczej nie.
A ja bym wzięła sowę. ; ]
Ale taką sowę... zagraniczną. Np. jakąś australijską albo amerykańską... Tak jak sa koty egipskie (moim zdaniem akurat one są obrzydliwe xd) to bym sobie wybrała podobnie, tylko że jakąś ładną.
No i sowy są pożyteczne. ; ]
__________________
Kto jest śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?
"Jest wiele ważniejszych spraw niż moje delikatne serce."