|
12-04-2009, 15:49
|
#131
|
|
Mięso armatnie
Zarejestrowany: Dec 2009
Posty: 3
|
Cytat:
Napisał Faux
Nie wiem, czy ktoś już wymieniał wyłapane przeze mnie błędy.
Drugi:
W którejś części było powiedziane, że rzeczy na energie elektryczną wariują przy kontakcie z magią, dlatego wszędzie w zamku są świece, a w "Czarze Ognia" Harry ma zegarek na ręku i kilkakrotnie sprawdzał na nim godzinę.
Trzeci:
"19 lat później"
Skoro 19 lat później to czemu syn Lupina ma lat 11, a nie 19?!
Jak coś sobie jeszcze przypomnę, to dopiszę.
|
Ad1. A kto powiedział że miał zegarek elektroniczny? mógł mieć zwykły mechaniczny, sprężynki i takie tam 
Ad2. Jeśli się wczytasz to zauważysz że młody Lupin odprowadził Wiktorię na dworzec lecz nie był uczniem co świadczy o tym że miał 19 lat (raczej wątpliwe że Rowling akurat na sam koniec walnęła nieświadomie takiego byka).
|
|
|
12-04-2009, 16:08
|
#132
|
|
Mięso armatnie
Zarejestrowany: Dec 2009
Posty: 3
|
Cytat:
Napisał Taki Owaki
Przepraszam jeśli ktoś już poruszył ten wątek, ale temat jest zbyt długi bym go przeczytał (z całym szacunkiem dla userów w nim uczestniczących).
Ten błąd chodzi za mną odkąd przeczytałem ostatni tom.
Mianowicie: w siódmej części dowiedzieliśmy się, że "jedzenie jest jednym z pięciu wyjątków prawa Gampa dotyczących elementarnej transmutacji" co oznacza, że jedzenia nie można wytworzyć z niczego za pomocą magii.
Jednak w trakcie przygody Harrego nie jeden raz bohaterowie stworzyli za pomocą magii żywność - nie raz wyczarowywali zwierzęta i rośliny, które przecież można zjeść, które przecież są pożywieniem ludzi. Co prawda, jedzenie surowych ptaków czy kwiatów nie jest zbyt zdrowe, pożywne i smaczne ale czarodzieje potrafią rozpalić ogień. W efekcie mają normalne (choć raczej egzotyczne) jedzenie.
Mam teorię, że łączy się to z ich emocjonalnym podejściem do jedzenia (jak wiadomo emocje czarodzieja są bardzo ważnym czynnikiem podczas rzucania czarów), i gdyby uznali te surowe kwiaty i żywe ptaki za żywność, wtedy nie mogliby ich wyczarować (ale tu pojawia się kolejny problem, bo niby dlaczego czarodzieje mieliby blokadę przed tworzeniem pożywienia?).
W dodatku w Czarze Ognia Molly wyczarowywała ze swej różdżki sos śmietankowy.
Brzmi to śmiesznie, ale bardzo mnie męczy to niedopatrzenie autorki xD
Nigdzie nie znalazłem na to wyjaśnienia.
|
Hmm moim zdaniem wyczarowywane zwierzęta czy rośliny były czymś w rodzaju materialnej iluzji, można je było dotknąć, pobawić się nimi lecz nie były to nazwijmy 100% klony. Nie mogły spełniać roli żywych stworzeń bo przecież czarodzieje byliby w tym momencie Bogami a myślę że nie taki był zamysł Rowling. Magia to jedno a dzieło Boga to drugie. Reasumując - do celów konsumpcyjnych wyczarowywane stworzenia się nie nadawały.
|
|
|
01-04-2010, 23:09
|
#133
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 293
|
Cytat:
Napisał nassy34
A mnie zastanawia, jak Regulus zdołał odszukać i zniszczyć horkruksa...Czyżby był tak potężnym czarodziejem jak Dumbledore?No i taki drobny szczegół - zanim podmienił medalion, musiał wypić eliksir (lub ktoś to zrobił za niego). Skąd wziął się ten eliksir ponownie? Regulus go stworzył? Dość mało prawdopodobne...
|
Wszystko jest dokladnie wyjasnione w VII czesci tylko tyle wam powiem i chyba najwyzszy czas po nia siegnac
|
|
|
02-08-2010, 17:41
|
#134
|
|
Mięso armatnie
Zarejestrowany: Jan 2010
Posty: 2
|
dla mnie dość poważnym błędem jest fakt, iż: w Hogwarcie nie można sie teleportować, ani nic z tych rzeczy. W takim razie jak testrale w 5 części przedarły się przez magiczną ochronę zamku lecąc do ministerstwa? albo jak harry z dumbledore'm tak po prostu wlecieli sobie na miotłach pod koniec 6? lub jak syriusz wyleciał na hipogryfie w 3?
|
|
|
02-08-2010, 20:22
|
#135
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Dec 2009
Posty: 29
|
W 6 tomie jest wyraźnie napisane, że Dumbledore, lecąc na miotle zdejmował zaklęcia ochronne.
W 3 części,Hogwart nie musiał być aż tak chroniony i nie było tylu zaklęć ochronnych.
A w 5 części - Hmm. Poniekąd może też powyższa odpowiedź, a może po prostu zaklęcia ochronne chronią przed wtargnięciem do zamku, a nie przed wyjściem z niego.
|
|
|
02-08-2010, 22:16
|
#136
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Feb 2010
Posty: 36
|
Cytat:
Napisał Taki Owaki
Mianowicie: w siódmej części dowiedzieliśmy się, że "jedzenie jest jednym z pięciu wyjątków prawa Gampa dotyczących elementarnej transmutacji" co oznacza, że jedzenia nie można wytworzyć z niczego za pomocą magii.
Jednak w trakcie przygody Harrego nie jeden raz bohaterowie stworzyli za pomocą magii żywność - nie raz wyczarowywali zwierzęta i rośliny, które przecież można zjeść, które przecież są pożywieniem ludzi. Co prawda, jedzenie surowych ptaków czy kwiatów nie jest zbyt zdrowe, pożywne i smaczne ale czarodzieje potrafią rozpalić ogień. W efekcie mają normalne (choć raczej egzotyczne) jedzenie.
Mam teorię, że łączy się to z ich emocjonalnym podejściem do jedzenia (jak wiadomo emocje czarodzieja są bardzo ważnym czynnikiem podczas rzucania czarów), i gdyby uznali te surowe kwiaty i żywe ptaki za żywność, wtedy nie mogliby ich wyczarować (ale tu pojawia się kolejny problem, bo niby dlaczego czarodzieje mieliby blokadę przed tworzeniem pożywienia?).
W dodatku w Czarze Ognia Molly wyczarowywała ze swej różdżki sos śmietankowy.
|
Czarodziej może wyczarować tylko niektóre zwierzęta (np. węże) albo małe ptaszki, które nie są jednak 100% ptaszkami (wyglądają jak ptaszki, latają jak ptaszki ale jak walną w ścianę to się rozpłaszczają xd) przynajmniej tyle pamiętam z książek 
Nie da się wyczarować jedzenia jako potraw, tzn. np. smażonego kurczaka z przyprawami  ale da się różne składniki (np. sos śmietankowy), poza tym Molly była bardzo dobra w zaklęciach kuchennych.
Cytat:
Napisał natalia94
dla mnie dość poważnym błędem jest fakt, iż: w Hogwarcie nie można sie teleportować, ani nic z tych rzeczy. W takim razie jak testrale w 5 części przedarły się przez magiczną ochronę zamku lecąc do ministerstwa? albo jak harry z dumbledore'm tak po prostu wlecieli sobie na miotłach pod koniec 6? lub jak syriusz wyleciał na hipogryfie w 3?
|
Tak jak pisał już UP. Dumbledor zdejmował podrodze zaklęcia w 6 części.
We wcześniejszych częściach w Hogwarcie nie działały tak potężne zaklęcia, które uniemożliwiały by opuszczenie Hogwartu w "normalny" sposób (czyli np. dało się wylecieć ze szkoły)
____
W 7 części Voldemort myśli, że posiadaczem Czarnej różdżki jest Snape (a jest nim Draco), chąc stać się jej nowym właścicielem każe Nagini zabić Saverusa... dlaczego nie zabił go osobiście? Przecież jeśli chciał przejąć różdżke powinien sam go zabić a nie zlecać to wężowi ( w ten sposób to Nagini powinna stać się prawowitym właścicielem...)
__________________
Cytat:
|
Co ma być, to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
|
Hagrid
Ostatnio edytowane przez Pergamin : 02-09-2010 o 01:13.
|
|
|
02-11-2010, 15:30
|
#137
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Jul 2009
Posty: 39
|
Cytat:
Napisał damians51
Ja zauważyłem błąd w HP i KP. Kiedy w Boże Narodzenie Harry sprawdza datę wydania podręcznika do eliksirów, żeby zobaczyć czy to jego ojciec, albo ktoś z jego przyjaciół jest Księciem Półkrwi. I znajduje datę z przed prawie pięćdziesięciu lat.
Dalej piszą, że wtedy jego ojca nie było w Hogwarcie, ale przecież James i Snape uczyli się na tym samym roku, więc nie mogło tak być!!! no chyba, że wtedy Snape był już nauczycielem eliksirów i miał ten podręcznik.:bigeek:
|
Taaa, przeczytaj jeszcze raz książkę... Jestem prawie pewny że w KP jest to wyjaśnione, że ten podręcznik należał do matki Severusa, która na nazwisko miała Prince. Ojcem Snape był mugol, matka czarodziejka, stąd Snape nazwał się Księciem Półkrwi Oto wyjaśnienie fascynującej zagadaki
Snape był bardzo podobny do Voldemorta i Harrego i to pod wieloma względami... Przytoczę jeden powód ich pierwszym prawdziwym domem był Hogwart.
Ps. Mój temat http://www.hpn.pl/showthread.php?t=2785&page=3 zajrzyjcie też zawiera informacje o błędach w książkach HP...
Ps 2. Przeczytałem dopiero 7 stron tematu, więc proszę o wyrozumiałość. Jak znajdę trochę czasu przeczytam kolejne 7 i postaram się pomóc wam w miarę możliwości.
Ostatnio edytowane przez Alan007 : 02-11-2010 o 15:32.
|
|
|
02-16-2010, 19:45
|
#138
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Feb 2010
Lokalizacja: Krk
Posty: 23
|
Cytat:
Napisał Pergamin
W 7 części Voldemort myśli, że posiadaczem Czarnej różdżki jest Snape (a jest nim Draco), chąc stać się jej nowym właścicielem każe Nagini zabić Saverusa... dlaczego nie zabił go osobiście? Przecież jeśli chciał przejąć różdżke powinien sam go zabić a nie zlecać to wężowi ( w ten sposób to Nagini powinna stać się prawowitym właścicielem...)
|
przecież Nagini BYŁA Voldim - jeśli łapiesz o co mi chodzi - jako jego horkruks. Zawarł w niej cząstkę swojej duszy, wcześniej w którejś części było wyjaśnione, że nie jest ona normalnym wężem, bo te nie żyją tak długo przy zawładnięciu przez czarnoksiężników - a Voldi wszczepił w nią część swojej duszy, więc była bardziej nim, niż sobą ; )
Cytat:
Napisał TomBird
Zakładając nawet że ukończyła Hogwart rok przed zmianą gajowego to w roku 1994 ma ona około 67 lat. Nie wydaje wam się to za dużo jak na matkę 14-letniego Rona? (...) A nie wydaje mi się też, żeby czarodzieje pod względami fizycznymi (mam tu na myśli starzenie się itp.) jakoś szczególnie różnili się od mugoli.
|
Jak już ktoś wcześniej napisał - czarodzieje żyją dużo dłużej od mugoli ; )
Cytat:
Napisał puella_aeterna
(...) Na koniec Crouch Jr przyznaje, że wrzucił nazwisko Harry'ego do czary, jako "kandydata innej szkoły"...Rozumiem, że Czara była skonfundowana, wiec przyjęła zgłoszenie, ale czy Dumbledore, kiedy złapał i odczytał już "wypluty" pergamin z nazwiskiem Harry'ego nie zauważył, że nazwa szkoły upoważnia do dyskwalifikacji? (...) W dodatku było takie oczywiste, że Potter występuje jako drugi reprezentant Hogwartu...Nikt nie zauważył innej nazwy szkoły na pergaminie?
|
jak sama napisałaś, nazwisko było umieszczone w Czarze JAKO należące do czwartej szkoły, tak zadziałało zaklęcie Croucha, ale dla bezpieczeństwa tej operacji na kartce zapewne widniało słowo "Hogwarts"
Cytat:
Napisał DeathlyFly
(...)
Później pokazał mu ten nadgarstek co miał wypisane ,, nie będę opowiadac kłamstw''.
To mnie zdziwiło, bo wtedy ministrem był Knot, a nie Rufus, więc czemu ma o to pretensje do niego ? Dziwne, pewnie przeoczenie.
|
bo nie odwołał tej starej ropuchy, co więcej pozwolił jej na wprowadzenie i zarządzanie spisem mugolaków
__________________
Harry (...) podejrzewał, że to Dumbledore powstrzymał Snape’a od postawienia mu pały Harry Potter i Więzień Azkabanu
Ostatnio edytowane przez leniwa : 02-16-2010 o 21:40.
|
|
|
03-25-2010, 12:14
|
#139
|
|
Mięso armatnie
Zarejestrowany: Mar 2010
Lokalizacja: Chatka na Błoniach
Posty: 3
|
Cytat:
Napisał TomBird
Witam
Pamiętam że kiedyś znalazłem uchybienie, a po przejrzeniu tego wątku stwierdzam, że nikt na to nie zrócił uwagi.
Otóż jak pewnie wszyscy dobrze wiedzą akcja komnaty tajemnic działa się w roku 1992/1993. Komnatę tajemnic otworzono 50 lat wcześniej czyli w roku 1942. Został wtedy wyrzucony ze szkoły Hagrid, który wspomina w Kamieniu Filozoficznym, że Dumbledore pozwolił mu zostać w szkole i objąć funkcję gajowego. Teraz przenieśmy się do akcji Czary Ognia. Otóż w Hogwarcie zjawia się Molly Weasley by kibicować Harry'emu podczas pierwszego zadania w Turnieju Trójmagicznym. Jest to rok 1994. Molly wspomina wtedy, że podczas gdy ona chodziła do Hogwartu gajowym był jakiś Ogg, czy Odd. Nie pamiętam imienia ale to bez znaczenia. Z jej wypowiedzi wniskuję że był jedynym wtedy gajowym. Tak więc zastanówmy się ile lat może mieć mamusia rudzielców? Zakładając nawet że ukończyła Hogwart rok przed zmianą gajowego to w roku 1994 ma ona około 67 lat. Nie wydaje wam się to za dużo jak na matkę 14-letniego Rona?
Oczywiście można zakładać że było dwóch gajowych, ale jak już pisałem z jej wypowiedzi osobiście wywnioskowałbym że był tylko ten Odd czy Ogg.
A nie wydaje mi się też, żeby czarodzieje pod względami fizycznymi (mam tu na myśli starzenie się itp.) jakoś szczególnie różnili się od mugoli.
|
a mi się coś kojarzy ze hagrid został uczniem gajowego... a po nim został właściwym gajowym...
ale nie wykluczam ze mi się to przyśniło...
błędy które ja wykryłem były już poruszane...
|
|
|
11-29-2010, 21:16
|
#140
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Nov 2010
Lokalizacja: JG
Posty: 13
|
Jeśli ten fragment już ktoś umieścił to sorry, ale nie chciało mi się czytać wszystkich 11 stron. ;D
W HP i Komnata Tajemnic jest moment gdy Harry i Ron idą do zakazanego lasu za pająkami i wtedy Harry mówi, że nigdy tam nie był i nie za bardzo podoba mu się to, że tam idą z Ronem. Przecież w pierwszej części już tam byli odbębnić karę z Hagridem (szli wtedy bodajże: Harry, Ron, Hermiona, Malfoy i Hagrid)
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:03.
|
|