|
02-20-2010, 16:16
|
#151
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Aug 2009
Lokalizacja: Starogard
Posty: 131
|
wczoraj przeczytałam DH jeszcze raz i wyłam za każdym razem jak działo się coś złego.
Leniwa nie jesteś sama. Ja osiągnęłam swoje apogeum rozpaczy przy śmierci Zgredka!
Nawet jak Ron zrobił wielki come back, cieszyłam się i płakałam ze wzruszenia!
Mam nadzieję, że Rowling wynagrodzi nasze łzy kolejna książką! O chociażby o dzieciach Potter'a!
|
|
|
02-24-2010, 02:10
|
#152
|
|
Mięso armatnie
Zarejestrowany: Feb 2010
Posty: 7
|
Ja ryczalam na kazdej smierci po koleji od Hedwigi po Snape i pozniej kiedy byla pokazana sala gdzie lezeli zmarli i przy nich byli bliscy. No i jeszcze poryczalam sie na pogrzebie zgredka kiedy probowali go jakos pozegnac oraz kiedy harry bez magii wykopywal grob. Ale z tego co widze to wiekszosc na tym plakala wiec indywidualna nie jestem.
|
|
|
02-26-2010, 04:04
|
#153
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Feb 2010
Lokalizacja: Krk
Posty: 23
|
Cytat:
Napisał dziobaczka89
wczoraj przeczytałam DH jeszcze raz i wyłam za każdym razem jak działo się coś złego.
Leniwa nie jesteś sama. Ja osiągnęłam swoje apogeum rozpaczy przy śmierci Zgredka!
Nawet jak Ron zrobił wielki come back, cieszyłam się i płakałam ze wzruszenia!
Mam nadzieję, że Rowling wynagrodzi nasze łzy kolejna książką! O chociażby o dzieciach Potter'a!
|
na kolejne części JKR już raczej nie ma co liczyć, ale przygody James'a zostały opublikowane (jako ff) ze dwa lata temu (krótką chwilę po Insygniach), teraz są już trzy tomy o ile mnie pamięć nie myli. Obszerne dzieło, napisane przyjemnym językiem, w bardzo podobnym do stylu JKR - niestety, po angielsku - nikt jeszcze się nie podjął jego tłumaczenia
ŻADNA inna książka nie wzruszyła mnie tak, jak cała saga Pottera. W VII tomie wręcz zanosiłam się szlochem. Pokłony dla autorki. Poruszyła serca milionów na całym świecie
__________________
Harry (...) podejrzewał, że to Dumbledore powstrzymał Snape’a od postawienia mu pały Harry Potter i Więzień Azkabanu
|
|
|
02-27-2010, 09:40
|
#154
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Feb 2010
Posty: 12
|
Hmm, ani razu nie płakałem, ale byłem bliski płaczu pod kniec Insygniów -gdy Harry rozmyślał o śmierci, o życiu i przyjaciołach :P
Cytat:
|
na kolejne części JKR już raczej nie ma co liczyć, ale przygody James'a zostały opublikowane (jako ff) ze dwa lata temu (krótką chwilę po Insygniach), teraz są już trzy tomy o ile mnie pamięć nie myli. Obszerne dzieło, napisane przyjemnym językiem, w bardzo podobnym do stylu JKR - niestety, po angielsku - nikt jeszcze się nie podjął jego tłumaczenia
|
Kurcze, czy są wmiare łatwo dostępne? No, jeśli tak to dobrze, że w liceum będę mógł wybrać do nauki drugi język
|
|
|
06-26-2010, 21:58
|
#155
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Jun 2010
Posty: 44
|
Ja też nie płakałam przy śmierci zgredka Aniu. Ale to mną trochę ruszyło... To niesamowite ile szczęścia, łez, smutku, śmiechu potrafi dać ci wytwór czyjejś wyobraźni... To naprawdę dziwne...
|
|
|
08-09-2010, 17:42
|
#156
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Aug 2010
Posty: 30
|
Ja płakałam przy tym, jak Harry dowiedział się, że Dumbledore był świadom tego, że Harry umrze, głównie dlatego, że to był dla mnie taki ostateczny koniec wielkiego oddania Dumbledore'owi (Dumbledorowi?), wtedy, kiedy Snape powiedział " Spójrz... na... mnie", a Harry tak na niego beznamiętnie patrzył i podczas epilogu - tak mi dziwnie było, nie podobał mi się. I może jescze gdzieś, (prawie na pewno) ale nie pamiętam
|
|
|
08-09-2010, 19:42
|
#157
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Feb 2010
Lokalizacja: Inny wymiar...
Posty: 191
|
Ja przy śmierci Snape'a, Freda, Zgredka i przy wspomniniach Snape'a też, bo ta jego miłość i to, że okazał się niewiny i do tego już nie żył.
__________________
"Udało się dostali w kość, niech żyje Potter nam!
A Voldek gnije w piekle, za którym tęsknił sam."
Irytek
Ostatnio edytowane przez DAGA POTTER : 08-09-2010 o 19:46.
|
|
|
05-09-2011, 19:25
|
#158
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 96
|
Ja pierwszy raz płakałam w 5 tomie, gdy Harry widział śmierć Syriusza i zamulał w Hogwarcie. Potem przy 6 tomie, gdy Dumbledore zginął i Harry go znalazł pod zamkiem, oraz gdy wszyscy się zgromadzili w skrzydle szpitalnym i Harry usłyszał Faweksa. Gdy przeczytałam "śpiew feniksa" to pękłam. A w 7 ile tego było! Gdy Harry przywołał swoich bliskich Kamieniem Wskrzeszenia, gdy zobaczył groby swoich rodziców, gdy Snape zginął tak tragicznie i przy jego wspomnieniach... ale wiecie co? Więcej płakałam przy filmach
|
|
|
06-29-2011, 13:46
|
#159
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 1,381
|
Mi łzy w oczach się pojawiły, po śmierci Hedwigi i Zgredka. Takie małe biedne stworzenia, musiały zginąć. ;(
Może jestem jakaś nie czuła, ale nie ryczałam gdy umierał Snape. Do końca go nie lubiłam. Może przez te wszystkie 6 tomów tak go nie lubiłam, że po 7 już mi to nie robiło różnicy.
A co do innych tomów to ryczałam na śmierci Syriusza i trochę na śmierci Albusa.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:29.
|
|