Ja bym się zastanawiała nad kotem lub sową. Kot, fajny taki przytulaśny. ^^ Chciałabym czarnego albo takiego trójkolorowego. xD Biało-czarno-rudy.

I żeby był wiecznie mały. I musiałby mnieć jakieś zdolności. Ale troche dziwnie z tymi kotami... Jak one tam żyły? Miały jedzenie? Jeszcze by mi go zabrali i co? ;( Sowe też bym chciała, swoją. Porzyteczna. Chciałabym dużą czarną.

Więc wybierałabym między kotem a sową. Ropuchy nigdy w życiu bym nie wybrała. Skoro były do wyboru: sowa, kot, ropucha... to czemu Ron miał szczura a Ginny puszka pigmejskiego?