//jaka znowu scena pełna miłości...ja tam nie potrafie pisać takich rzeczy, co z reszta już napewno zauważyłyście


tak wiec...mowy nie ma, ja nic takiego nie pisze

//
*siedzi na fotelu, wpatruje się w ściane i zastanawia sie czemu wszyscy sie tak patrza*
*głoowaa mniee booli - mówi, tępo obserwując jakiegoś chłopaka wyprowadzającego Peeves z pokoju*
//przepraszam, że tak krótko i tak dużo czasu mi to zajęło, ale mama próbowała odłączyć mi internet i musiałam wybić jej ten pomysł z głowy...a na razie opuszczam was moje kochane...jak wszystko dobrze pójdzie powinnam wieczorem//