spalilem buraka. nie wiedzialem co mam jej odpowiedziec.
w sali robilo sie coraz cieplej...impreza wygladalo ze sie rozkreca....teraz lecial jakis szybszy kawalek...wiec zaczelem tanczyc z lenne bardziej energicznie

-ty tez swietnie tanczysz-kantem poaptrzylem w strone stolu gryfonow ale nikogo nie bylo