RE: Błonia
*Wybiegła z zamku płacząc*
*Jak najdalej - powiedziała do siebie łkając jak małe dziecko*
*Usiadła przy jeziorze*
*Co to wg oznacza! - krzyknęła... usłyszała w odpowiedzi tylko swoje echo*
*Po chwili sie opanowała - Nie, nie będę płakać przez tą żmiję! - powiedziała stanowczym głosem*
*Wytarła mokre oczy od łez i poprawiła swój makijaż*
*Idzie ponownie na salę*
__________________
Trujące kwiaty, trujące liście drzew,
trujące róże pną się wokół mnie
|