*Patrzyla za pikusiem z nieobeznym spojrzeniem a z nie zniknal za drzewami , umeichnela sie do siebie i odstawila pusta butelke wracajac do grania ..
- Agata , moze Ty cos potrafisz zagrac ?
Yhym , bierze gitare do reki ,
- Ja juz lece do dromitorium... Mowi odchodzac .,, sciska prezyjacilsko Agate,
- Bylo super , nie? Macha jej i odchodzi w strone zamku