|
10-01-2007, 12:26
|
#51
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 138
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Co czułem po przeczytaniu ostatniego tomu?Też ryczałem, a szczególnie pod koniec gdy napisali że harry orzenił się z giinny i mieli dzieci.Harry Potter nigdy nie zniknie z mojego umysłu.To jest jak narkotyk.Jest ta strona i mam nadzieję że ona nie zni8knie nigdy.
|
|
|
10-02-2007, 11:30
|
#52
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 10
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
co czuję?! smutek, smutek i jeszcze raz smutek... ze względu na tyle ofiar!
ale z drugiej strony radość, bo wreszcie dobro zwyciężyło nad złem...
jednka czuję, że to, że Voldemort nie żyje nie oznacza, że to nie konic opowieści... mam wrażenie, że Rowling coś jeszcze naskrobie... xD
|
|
|
10-03-2007, 17:41
|
#53
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 127
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
kurcze... wcielo moj post... to napisze na nowo...
... ja tez mam 17 lat i tak jak Ty jestem juz bardziej doroslym czlowiekim niz dzieckiem... ale ja kooooooooocham Harry'ego Pottera!!! kocham tez swiat... swiat,ktory wniosl do mojego szarego zycia tyle radosci...
po przeczytaniu VII tomu czulam sie podobnie... i plakalam... nie tylko na koncu... podczas czytania tez... i tez mi strasznie smutno,ze to juz koniec...
VII tom napisany... przeczytany... koniec??? hmm... nie do konca (maslo maslane  ) dla mnie ten swiat wciaz istnieje i bedzie istanial poki w niego wierze...
a wiesz... jak bylam mala tez czekalam na sowe... ale wciaz (gdzies tam gleboko w serduchu) mam nadziej,ze taka sowe otrzymam...
VII tom... pomimo epilogu,ktory moim zdaniem powienien byc, no powiedzmy sobie ... bardziej efektowny... to nie ulega watpliwosci,ze VII czesc przygod Harry'ego jest reeeeeeeeeeeweeeeeeeelaaaaaaaaacyyyyyyyyyjna... 
pozdrowionka :*
|
|
|
10-03-2007, 22:16
|
#54
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 127
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
ahaaaaaaaa... piszesz,ze z Twoja glowa nie wszystko w porzadku... mysle,ze jest ok  ja jak jest mi zle otwieram sobie ostatni tom i po prostu na niego patrze... i od razu mi lepiej... albo lukam na wszystkie tomy i sie usmiecham... chore? mysle,ze moze troche zabawne... ale prawdziwe... szczere...
|
|
|
10-04-2007, 14:21
|
#55
|
|
Member
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 40
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Ehhh... niedawno przeczytałem DH. Ostatnie zdanie mnie wielce rozczarowało. Ostatnie stronice również, ale cała książka była świetna.
Jednak tu mowa o czymś innym. Po przeczytaniu DH nie chciałem przez jakiś czas w ogóle myśleć o Potterze. Nie chciałem go wspominać. Brrr! A jak pomyślałem, że w ogóle może istnieć "Kamień Filozoficzny", gdzie wszystko się zaczyna i w ogóle to aż mnie ciarki przechodziły. Poczułem niechęć do Pottera, ale się go trochę wyzbyłem. Oprócz tego wiedziałem, że to koniec. Nie będę wyczekiwał na kolejną część, nie będę po nocach czytał "Harry'ego Pottera" i spekulował przy tym, bo przecież wszystko wyjaśnione. Zakończą się dyskusje na temat, czy Voldemort zginie, czy nie... Ale będę jeszcze czytał Pottera chociaż po to, by przypomnieć sobie jak było kiedyś. Wydaje się, że całe wieki temu czytałem "HP i Kamień Filozoficzny", a przeciż to tylko trzy-cztery lata. Wydaje mi się jakbym wieki temu zamknął książkę "Deathly Hallows", a to było kilka dni temu.
Szkoda. Może J.K.R jeszcze kiedyś napiszę coś o Hogwarcie. Nie mówię o tej "Encyklopedii", ale przygody syna Pottera w szkole, który będzie musiał stawić czoło nowemu wrogowi. Komuś gorszemu niż Voldemort, a u jego boku stanie... młody Malfoy i syn Ronalda. Być może, jednak w to wątpie.
|
|
|
10-20-2007, 15:24
|
#56
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 13
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Hm. Zacznijmy od tego, że to mój pierwszy post.
Przeczytałam siódmą część. Ostatnią. Niedawno. Ściślej? Dzisiaj rano skończyłam. Całość zabrała mi coś około 8 godzin...
Czytałam i czytałam, nie istniało nic więcej oprócz Pottera. Widziałam, jak kończą mi się strony, jak już niedługo przyjdzie pożegnać mi się z cyklem, który pokochałam...
Nie wychowałam się na nim. Zaczęłam czytać dość późno, Kamień Filozoficzny przeczytałam, gdy dostępne były po polsku już wszystkie cztery tomy. Zachwyciłam się, to czytało się tak wyjątkowo łatwo...Tak inaczej. Pochłonęłam w oszołamiającym tempie wszystkie części do Czary. W niedługim czasie wyszedł Zakon...Przeczytałam i tą książkę. Czekałam niecierpliwie na Księcia, oj tak. Gdy już się pojawił- od razu przeczytałam...
I wtedy dotarło do mnie to, że przede mną już tylko ostatni tom. I...nie czekałam na niego. Nie dopuszczałam myśli o Potterze. Było, nie ma.
Premiera książki. Zaczęłam czytać rozdziały, wcale dobrze przetłumaczone przez fanów, jednak porzuciłam książkę. Zrozumiałam, że muszę najpierw wrócić do początku, żeby coś zrozumieć. Zaczęłam czytać serię od nowa.
Pierwszym razem, gdy przeczytałam Kamień, czułam prącą do przodu ciekawość. Po Komnacie- dziwne znużenie, że czeka mnie jeszcze tyle tomów. Po Więźniu znów wezbrała ciekawość, podobnie jak po Czarze, tylko że po HPiCO pojawił się bliżej nieokreślony strach.
Po przeczytaniu Zakonu ogarnęła mnie chandra. Zniechęcenie, smutek, żal, kompletne przybicie.
Przeczytałam Księcia. Cichy, stłumiony płacz. Pustka. I ta iskierka nadziei, że śmierć Dumbledora nie poszła na marne.
Przed przeczytaniem siódmej części znowu przeczytałam wszystkie sześć książek. Zabrałam się do siódmej...
Nie mogę powiedzieć, że DH mnie zaskoczyła. Nie było tak- na początku powoli, dość spokojnie, dopiero później wartka akcja. Książka krótko podsumowując wspaniała, ale...
Przeczytałam. Dokończyłam epilog, spojrzałam przez okno. Pustka. Koniec. Furtka zamknęła się, wszystko wyjaśnione, skończone. Nie do odwrotu.
Powinien pojawić się smutek, ale...Pojawiło się najmniej spodziewane z uczuć. Radość.
Szczęście.
Poczułam się, jakbym wróciła do domu po wyjątkowo trudnej podróży. Jakby po burzach, huraganach nastało delikatne słońce.
Skończyło się dokładnie tak, jak skończyć się powinno. Będę wracać do Pottera, bo wiem że to jest właśnie książka, którą pokochałam. Ale tak prawdziwie, bo potrafię ze spokojem i nawet radością przyjąć to, że się skończyła. To tak jak osoba, która kogoś kocha, pozwoli mu odejść dla własnego dobra.
Nigdy nie oczekiwałam sowy. Nie wierzyłam, że gałązka z brzozy może stać się różdżką. Że za zamachami terrorystycznymi stoi Voldemort. Po prostu nie.
Ale teraz, po tym wszystkim, uwierzyłam że istnieje magia. Nie taka, jak w Potterze, nie taka z Voldemortem, Potterem i ich światem.
Magia wyobraźni, najważniejsza.
I że kiedyś ktoś napisze nową opowieść o magii. A my znowu się w niej zanurzymy, pełni nadziei na oderwaniu się od prawdziwego świata a jednocześnie z nadzieją, że napełnimy szarą rzeczywistość czymś pięknym i nieuchwytnym...jak magią.
|
|
|
11-06-2007, 18:32
|
#57
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 4
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Ja przepłakałam całą książę, nie wiem, czy z powodu fabuły (smutne i... wzruszające wątki), czy dlatego, że miałam świadomość, że po raz ostatni pierwszy raz czytam jakąś część. Że to koniec, koniec oczekiwania na kolejny tom, jakby... Jakby nigdy nic się nie liczyło oprócz tego listu... zawsze miałam nadzieję, że przyjdzie spóźniony, odkąd na jedenaste urodziny go nie dostałam. Uwielbiam Harry'ego, a wszystkich fanów zapraszam na kolonię LSM (Letnia Szkoła Magii). Szczegóły na www.czarodzieje.pl Tam pożegnania są równie smutne jak to z Harrym. Podczas czytania gdzieś w głowie dzwoniła mi piosenka śpiewana przez nasz dom na prezentacji końcowej:
"... To już jest koniec, nie ma już nic. Jesteśmy wolni, możemy iść. To już jest koniec, nie ma już nic. Jesteśmy wolni, możemy iść. To już jest koniec, nie ma już NIC. Jesteśmy smutni, musimy iść."
Były tylko łzy i pożegnania, tak samo czułam się czytając tą ostatnią część przygód czarodzieja, którego tak kochałam... Żyłam nim, wychowałam się na nim i tak się denerwowałam, jak ludzie mówili, że Harry Potter jest niechrześcijański, wtedy dostawali straszne odpowiedzi.
|
|
|
11-06-2007, 22:02
|
#58
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 609
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Rowling po prostu ucięła tą książkę. Ja po przeczytaniu DH nic nie czułam. Widać HP nie wcisnął mi się w życie jak innym - myślałam. Lecz po niedługim czasie zaczęła odczuwać głęboki szok. To już koniec? Cała ta 'fascynacja' ma odejść? Chyba pozostaje nam wiara, nadzieja, że Rowling coś napisze. Będziemy pisać fan ficton o Harrym Potterze? Ale to nie to samo. Przewertujemy książki, które są 'lekturą uzupełniającą'. I co nam zostanie? Od nowa zaczniemy tą 'fascynację' i tak w kółko? Wierzę, że książka o Harrym Potterze przetrwa. I nic tego nie powstrzyma. Możecie sobie myśleć co chcecie, ale tą książkę będę wspominać. Musiała nam się wciąć w życie. Parę miesięcy po jej przeczytaniu czuję pustkę w sobie. Teraz muszę ta pustkę czymś 'zatkać', bo ta wielka fascynacje Potterem juz nie wróci. Ave.
|
|
|
01-03-2008, 18:54
|
#59
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 26
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Prawie wszyscy (oprócz mających pretensje) w szczególności założycielke tematu i whatever popieram i razem ubolewam w ich a jednocześnie w moim cierpieniu. mam nadzieje że już nikt nie stworzy takiej książki do której się przywiąże ponieważ to co teraz przeżywam jest straszne i niechce już tego przechodzić;(
|
|
|
01-06-2008, 01:13
|
#60
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 2
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Ja czułem się bardzo dobrze...
Myślałem że to będzie bardziej dramatyczne i smutne...
Ale w końcu :
Czarnego pana już nie ma
Harry żyje a miał umrzeć
Harry spotkał się z dyrektorem który mu wszystko wyjaśnił
Harry ożenił się z Ginny
Harry miał trójkę dzieci
Ron jest z Hermioną i mają rodzine
Harry dowiedział się o Sneapie
Harry może porozmawiać z ukochanym profesorem w gabinecie  (obraz)
Dla mnie ostatnia część bardzo dobrze się zakończyła... szczęśliwie...
Tylko Fred mógł przeżyć...
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:30.
|
|