Co do tematu i wspomnianej parodii HP - 'Barry Trotter'. Książka tak beznadziejna, że szkoda gadać.. ;/ przeczytałam jedną stronę i już mnie mdliło. Jakiś idiota Barry, z fajką w ustach, jego przyjaciel LON(!) i niemagiczni ludzie- gumole. Naprawdę strasznie śmieszne.. Hahaha ;/. Czy autor tej książki myślał, że jest zabawny? Chyba mu się za bardzo nie udało. Totalny kicz.
PS Na końcu "Barry'ego Trotter'a" jest taki list do autora, w którym można zaznaczyć spośród podanych zdań te które ciebie dotyczą. Np. jestem:
-cynicznym piętnastolatkiem
-rodzicem
-zagubionym dziesięciolatkiem
-itd.
I piszę do pana, bo.. (i tam były odpowiedzi typu: "Jestem oburzony, że z czegoś pięknego zrobił pan żałosna kpinę"). Nie pamiętam dokładnie jak to było, ale bardzo chętnie bym do niego coś takiego wysłała xD.
Co do magii.. wiele jest książek o magii, czarodziejach, zaklęciach. W 'Wiedźminie' są czarodziejki, ale nie mają ona różdżek. Poza tym ich magia jest troche inna od tej w HP. Jest jedna rzecz, która występuje w obu książkach.. mowa tu o bezoarze. Aż się zdziwiłam, gdy napisano o nim w sadze o Wiedźminie. A książka warta polecenia!