Co o nim myślę? Dużo.
Myślę, że jest inteligentny, zagubiony, trochę samolubny i ogromnie... Nieważne.
Tak, było mi go żal. Troszkę. Albo więcej.
Od pierwszej części go nienawidziłam, ponieważ maiałam kilka małych lat, gdy zaczęłam czytać całą sagę, i uważałam, że świat jest cacy i wszyscy są dobrzy. A on był takim wyjątkiem, którego się z reguły nie lubi. I uważam też, że Rowling stworzyła go po to, aby go nie lubić.
Teraz, kiedy mam o kilka więcej latek, uważam, ze jest jedną z ważniejszych postaci. Jedną z ważniejszych i ciekawszych postaci. Na pewno ma najwięcej tajemnic, może tylko poza Snape'em. Ale w te tajemnice wplątał się także z przykrej reguły czarodziejskiego świata. Ślizgonem był z reguły, ożenił się z reguły i z reguły został Śmierciożercą. Z reguły, której nauczyli go rodzice.
I gdyby tak wziąć to do kupy, to całe jego życie było regułą. I myślę, że Malfoy jest warty współczucia. Przez tą regułę.
P.S. Może ty też coś napiszesz?
__________________
You know, Sheriff, they say that dreams, dreams are memories of another life.
OUaT
|