![]() |
Kto nigdy nie żył...
Jak mam cię kochać, kiedy nie rozumiem... Młody, ambitny i pełen najpiękniejszej wiary ksiądz Jan, oddaje się pracy z uzależnioną młodzieżą. Pewnego dnia dowiaduje się, że jest nosicielem HIV. Załamany i nieco wątpiący w Boga, nie mogąc pozwolić sobie na taki obrót spraw, postanawia wstąpić do klasztoru odizolowanym od świata... Fabuła-może banalna. Reżyseria (Andrzej Seweryn)-nie unosząca się na wyżyny. techniczne wykonanie-może być. Ale nikt, kto obejrzał ten film, nie powie, że jest on pozbawiony duszy. Niesamowity przekaz, świetnie oddane uczucia, emocje. Fantastyczne sceny realistycznie pokazujące szarą rzeczywistość (np.pogrzeb narkomana-Nu metal i strzykawki wbijane w trumnę, tuż przy ołtarzu). Osobiście uważam, że dzieło zasługuje na chwilę uwagi. Niesamowicie do mnie przemówił, mało tego-stał się bliski mojej egzystencji. Zachęcam do obejrzenia : ) Ps. Nie sugerujcie się chrześcijańską tematyką, czy faktem, iż jest to polska produkcja. Jeszcze raz polecam. |
RE: Kto nigdy nie żył...
Po obejrzeniu tego filmu w kinie, przez kilka minut po seansie siedziałam zamurowana w fotelu. [to chyba dobrze^^]
Muszę przyznać, że film niezwykły, opowiadający o zwątpieniu i znalezieniu w końcu swojej drogi życia.Gra Żebrowskiego również zasługuje na uwagę oraz pochwałę.Jak dla mnie bardzo dobrze wcielił się w księdza chorego na HIV. Tak więc przyłączam się do chimery i zachęcam do obejrzenia. ;] |
RE: Kto nigdy nie żył...
Cudny. Widziałam go kilka razy. Młoda obsada aktorska,wspaniały przekaz.
Dobitnie pokazane to jak traktowani są narkomani w społeczeństwie. Na zmianę przeplata się zwatpienie,wiara,posłuszeństwo,miłość i śmierć. I mogłabym tak długo :) |
RE: Kto nigdy nie żył...
Piękny film. Także bardzo go polecam. Potrfi pokazać co w życiu jest naprawdę ważne.
|
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:21. |
Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.