HPN.pl

HPN.pl (http://hpn.pl/index.php)
-   Kosz (http://hpn.pl/forumdisplay.php?f=26)
-   -   [Z]Luna i obraz z siódmego piętra (http://hpn.pl/showthread.php?t=771)

asiamove 08-13-2007 13:36

[Z]Luna i obraz z siódmego piętra
 
Luna lovegod siedziała na poręczy schodów i rozmyślała co dziś robić.Podchodzi do niej Hermiona i mówi:
-Hej Luna może pomożesz mi w robieniu czapek dla skrzatów domowych?
-Nie dzięki wole juz siedzieć zakuta w kajdanki-odpowiedziała z grymasem-zresztą musze jeszcze coś zrobić,pa.
-No hej!
Luna szybko pobiegła do schodów ,które zaniosłu ją na 7 piętro.
-O mamy gościa sir Lancelocie-wykrzyknął stary obraz-Młoda panna Lowegod, tak?
-E? tak-odpowiedziała nie pewnie-nigdy was tu nie widziałam.
-No tak , bo my pojawiamy się tylko tak gdzie uczniowie się nudzą , a jak im nudno to dajemy różne roboty-odchrząknął sir Lancelot.
-Hej to niesprawiedliwe, ja sie przez was na eliksiry spuźnie-
wrzasnęła Luna.
Obrazy powiedziały co ma zrobić, najpierw wypoleruje rame sir Lancelota i sir Bereta ,a pózniej będzie mogła iść na lekcje.Gdy skonczyła prace pobiegła na eliksiry, odrazu poczuła falę chłodu po plecach.
-Ravenclaw traci 5 punktow, za spużnienie panny Lovegood-syknął Snape.
Luna postanowiła juz siedzieć cicho żeby nie narazić swojego domu na kolejne odjęcie punktow.Po eliksirach poszła na opiekę nad magicznymi zwierzętami,potem na transmutację, a jeszcze puźniej na zaklęcia, gdy skończyła lekcję to udała się do swojego dominatorium.
-Ach-krzyknęła.
-Młoda panno, wyczyściłaś mnie nie dokładnie -powiedział spokojnie sir Lancelot.
-Ale-cicho powiedziała Luna.
-Żadnego ale, czyść już.
Luna obudziła się i zrozumiała ,że to był tylko sen...


PS.wiem ,że jest beznadziejny ale nie śmiejcie się ze mnie:no:

Mirru 08-13-2007 14:48

RE: [Z]Luna i obraz z siódmego piętra
 
Obiecuję, że... eee... postaram się być łagodna...?
Ja szczerze mówiąc nie wiem, co mam o tym sądzić.
W akcie skruchy, desperacji i rozpaczy, zaklinam Cię na wszystkie świętości: pisz w Wordzie! Błędów interpunkcyjnych, stylistycznych, a nawet ortograficznych jest tu cała masa. Nazwiska małą literą, czas akcji (raz przeszły, raz teraźniejszy) zmieniasz jak rękawiczki.
W ogóle błędy zdominowały ten tekst. Nie mam pojęcia co napisać, skoro 'karzełków' jest więcej niż tekstu; opisy poszły się paść na błonia najwyraźniej.
Naprawdę, popracuj nad tym.

Limonka 09-09-2007 16:26

RE: [Z]Luna i obraz z siódmego piętra
 
Skoro wiesz, że jest beznadziejne, to po co umieszczasz? Bo fakt, jest wręcz żałośnie beznadziejne. Są tu wszystkie możliwe rodzaje błędów. Nie ma nawet sensu ich wytykać. Po prostu weź pierwszą lepszą książkę i zobacz jak są zapisane zdania, po jakich znakach są spacje itd. Fabuła jest równie denna. Właściwie nie ma jej wcale. Z oznaczenia wynika, że jest to opowiadanie odcinkowe. A odcinek musi mieć minimum dwie strony w Wordzie. Ten nie ma, więc wędruje do kosza.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:10.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.