Cytat:
Dobrze. Najpierw przykład Indianina. Weźmy tych najbardziej zacofanych z puszczy Ameryki Południowej. Niby skąd taki człowiek ma znać np. Bacha? Jego utwory nie rosną na drzewach nawet w najbardziej tropikalnym klimacie. Jedynym wyjściem jest, że przyjedzie do niego jakiś misjonarz, albo ekspedycja naukowa. Oprócz tego nie ma szans nawet dowiedzieć się o tym czymśtam. Ludzi nie należy nazywać głupimi, jeśli po prostu nie maja możliwości zdobycia wiedzy.
Teraz Apostołowie: skąd oni mieli by wiedzieć o zasadach dynamiki? No proszę, odpowiedz. Pewnego razu przyszedł do nich Newton i opowiedział im o nich, ale oni nie chcieli słuchać? Chyba tak to nie było. Kto w ich czasach zajmował się dynamiką? Nie można mówić, że głupi jest ten, który nie wymyślił tego, co jego następcy. Inaczej jedyny mądry człowiek musiałby wymyśleć wszystko.
|
Zauważ, że ja nigdzie i nigdy nie napisałam nic sprzecznego z Twoim powyższym wywodem. Ba, ja się z nim generalnie zgadzam (w sumie nie sposób się z tym nie zgadzać, gdyż to fakty oczywiste).
Cytat:
|
A Harry? Może przejść się ( lub polecieć) do pierwszej lepszej księgarni, gdzie od razu znajdzie kilka podręczników do fizyki, wiele książek naukowych itd. Itp. Nie musi przedzierać się przez puszczę, czy czekać, aż Newton opisze swoje prawa. Całą wiedzę mugoli ma na wyciągnięcie ręki. A mimo to ją olewa.
|
Tyaa, wyjaśnij mi tylko, PO CO miałby zapoznawać się z mugolskimi naukami. Wyjaśnij. On wie, że gdy tylko będzie mógł, całkowicie przeniesie się do świata magii i nie ma tak naprawdę ŻADNEJ potrzeby, by zapoznawać się z książkami mugoli. No chyba, że Ty takową potrzebę widzisz, to, jak już pisałam, wyjaśnij.