Co do martwej natury, lepiej nie mówić, nie potrafię. Niby takie łatwe to jest, wychodzi mi bez wyrazu. Najlepsze są pejzaże. To może być. Narysowałam jeszcze jedną Hermionę w wersji filmowej, chyba lepszą, nie wiem

.
http://img505.imageshack.us/img505/1813/hermiona2ih4.png
Tylko źrenice jakieś bardzo ciemne tu wyszły i skaner znów nie uchwycił cieni na lewym policzku, co wygląda nieciekawie.
Nie wiem dlaczego, rysuję tylko osobniki płci żeńskiej w realistyczny sposób. Ale gdy próbuje mężczyzn, to mi nie wychodzą całkowicie.